Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Damian Miller: Musimy utrzymać dobrą formę

Damian Miller: Musimy utrzymać dobrą formę

fot. archiwum

- Jak wiadomo zwycięstwa budują i mam nadzieję, że do naszej drużyny wejdzie jeszcze lepsza atmosfera, bo nie ukrywajmy, było ciężko - mówił przyjmujący TKS-u Tychy, Damian Miller. Tyszanie w spotkaniu z KPS-em Siedlce odnieśli trzecią wygraną z rzędu.

Trzeci mecz w 2014 roku i trzecie zwycięstwo, więc można powiedzieć, że idziecie jak burza. Trzynastka była chyba dla was pechowa, a teraz wreszcie weszliście na odpowiednie tory.

Damian Miller:Nie wiem, co mam powiedzieć, bo sam jestem tym trochę zaskoczony. Szczerze mówiąc, w treningach i przygotowaniach nic się nie zmieniło, więc jedynie w głowach coś nam się odblokowało i zresetowało w nowym roku. Widać pozytywne efekty, bo z wszystkich spotkań wychodzimy na plus. Możemy się tylko cieszyć.

W pojedynku z KPS-em Siedlce widać było u was niezwykłą determinację i zaangażowanie w to, co robicie na boisku. Dodatkowo ogromnym atutem była zagrywka. Ten element „zaskoczył” u was dopiero w ostatnim czasie, ale chyba bardzo ułatwia wam grę?



Zdecydowanie tak. Od kilku meczów zagrywka wychodzi nam mniej więcej tak, jak dzisiaj. To jest nasz duży atut i można powiedzieć, że właśnie tym wygrywamy mecze. Tym elementem zdobywamy najważniejsze punkty, które umożliwiają nam dogonienie rywali albo odskoczenie od nich. Oby ta dyspozycja w zagrywce trwała jak najdłużej, bo to dla nas bardzo ważny element. Do play-off raczej już nie awansujemy, więc zostaje nam tylko walka o jak najlepsze miejsce przed fazą play-out. Musimy utrzymać dobrą formę na ostatnie ligowe mecze i na walkę o pozostanie w I lidze. Na tym się obecnie najmocniej skupiamy.

Przez większość spotkania mecz był niezwykle wyrównany. Wyjątkiem na pewno był tie-break, w którym od samego początku ustawiliście sobie grę i szybko objęliście wysokie prowadzenie. Zablokował się także Damian Schulz, który we wcześniejszych setach dał się wam mocno we znaki.

Tie-break może mu nie wyszedł, ale w poprzednich setach napsuł nam sporo krwi. Facet zdobył w tym meczu chyba z 40 punktów, bo nie umieliśmy go zatrzymać. Co do walki – fajnie, że tak właśnie jest na boisku. Wcześniej trochę nam tego brakowało. Graliśmy po to, żeby tylko rozegrać mecz i nic z tego nie wychodziło. Jak wiadomo zwycięstwa budują i mam nadzieję, że do naszej drużyny wejdzie jeszcze lepsza atmosfera, bo nie ukrywajmy – było ciężko.

Trener Słaby po raz kolejny dokonał podwójnej zmiany i na boisku pojawili się Kamil Lewiński i Kuba Nowosielski. Tym razem ta zmiana również okazała się korzystna, bo obaj dobrze wprowadzili się do gry i decydowali o obliczu zespołu.

Zgadzam się z tym w stu procentach. Zarówno Kamil, jak i Marcin Kozioł są dwoma różnymi atakującym, którzy mają różne atuty i wzajemnie się uzupełniają. „Koziołek” bazuje na szybkości, natomiast Kamil ma dobre warunki fizyczne i kawał zasięgu, co pomaga mu w atakach z wysokich piłek. Oby to dalej tak funkcjonowało. Jeśli jednemu idzie słabiej, to wchodzi drugi i ciągnie naszą grę. Uważam, że na każdej pozycji jest podobna sytuacja – czy jest to środek siatki, rozegranie czy przyjęcie. Wszyscy się uzupełniają.

Czym różni się zespół z Siedlec od innych ekip I ligi, że tak wam „leży”?

Nie mam pojęcia. Z nimi ostro ryzykujemy w każdym elemencie, bo wiemy, jak dobrym są zespołem i jak groźni mogą być na boisku. Jeśli nie siedziałaby nam zagrywka, to pewnie by nas roznieśli. Na parkiecie było zupełnie inaczej, więc efekt końcowy jest dla nas dobry. Mamy za sobą całkiem niezły mecz, na którym znowu pojawiło się wielu kibiców.

W Pucharze Polski KPS Siedlce uporał się z AZS-em Politechnika Warszawska, czyli reprezentantem PlusLigi. Z lekkim przymrużeniem oka można powiedzieć, że skoro udało im się ograć zespół ze stolicy, to i wy nie bylibyście bez szans.

Oczywiście nie można tego tak porównywać (uśmiech). Możemy im pogratulować udanego występu w Pucharze Polski i życzymy powodzenia dalej. KPS ma pewne miejsce w fazie play-off, więc mogli sobie mecz z nami potraktować trochę inaczej niż ważną potyczkę z teamem z Warszawy. To ich sprawa. My walczymy o kolejne punkty.

Za tydzień udajecie się na Opolszczyznę, by w nyskim kotle zmierzyć się ze Stalą. Czy po serii trzech zwycięstw jedziecie do Nysy z wyraźnym celem – zdobyć kolejne ligowe punkty?

Zawsze nastawiamy się na zwycięstwo i tym razem nie będzie inaczej. Każdy wychodzi na boisko tylko po to, żeby zwyciężać. Nie mogę powiedzieć nic innego jak to, że jedziemy po kolejne punkty.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved