Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Aleksandra Jagieło krytycznie o meczu pod Dębowcem

Aleksandra Jagieło krytycznie o meczu pod Dębowcem

fot. Łukasz Krzywański

- Zachowywałyśmy się, jakbyśmy się bały lub nie chciały wygrać. Nie wiem co zawiniło, ale tak nie może być! - powiedziała po przegranym przez przyjezdne meczu w Bielsku-Białej kapitan siatkarek z Muszyny, Aleksandra Jagieło.

Pod Dębowcem w niedzielne popołudnie spotkały się zespoły BKS-u Aluprofu Bielsko-Biała oraz Polskiego Cukru Muszynianki Fakro Banku BPS Muszyna. Mecz był bardzo nierówny, co pokazała już premierowa odsłona meczu, w której bialanki prowadziły 5:1, by przegrać 19:25. Rozstrzygnięcie spotkania nastąpiło w tie-breaku, w którym górą były siatkarki z Bielska-Białej. Na pomeczowej konferencji prasowej rozczarowania nie krył szkoleniowiec muszynianek, Bogdan Serwiński.Nie wiem czy powinienem po tym meczu być bardziej bardziej zdenerwowany, czy sfrustrowany. W tym sezonie mój zespół pokazuje rzeczy, które powodują, że uczę się siatkówki na nowo… Ale coś pozytywnego w tym też jest… – krótko powiedział szkoleniowiec zespołu z Doliny Popradu. – Bogdan, tak się zdarza, gdy gra się co 2-4 dni. Tak wyglądają mecze zespołów, które rozgrywają dodatkowe spotkania, bo o żadnym mikrocyklu nie może być mowy – powiedział trenerowi Serwińskiemu Mirosław Zawieracz, dodając po chwili: – Podobnie jak Muszynianka graliśmy mecz pucharowy, jednak my mieliśmy nieco trudniej, bo musieliśmy pojechać na Ukrainę, a następnie z niej wrócić.

Mirosław Zawieracz nie krył, że przed meczem po cichu liczył na pełną pulę, jednak zadowolony jest z podziału punktów. – Cieszą nas dwa punkty zdobyte z muszyniankami. Co prawda liczyliśmy na trzy oczka, ale czasami tak bywa, że człowiek cieszy się, że wygrał dwa, a stracił tylko jeden punkt – zakończył trener BKS-u Aluprofu, któremu wtórowała kapitan bialanek, Małgorzata Lis. W tym meczu duże znaczenie miał fakt, że jesteśmy zmęczone ostatnimi meczami. Ale zmienniczki pokazały się z dobrej strony – powiedziała środkowa gospodarzy.

Bardzo krytyczna wobec siebie i koleżanek była Aleksandra Jagieło. Nie jestem w stanie wytłumaczyć naszej postawy w tym meczu. Wygrywałyśmy 2:1, a kolejną partię przegrałyśmy do 14, a dalej tie-break. Zachowywałyśmy się, jakbyśmy się bały lub nie chciały wygrać. Nie wiem co zawiniło, ale tak nie może być! Zespół z Bielska-Białej się nie poddał i zasłużenie wygrał – mówiła dziennikarzom kapitan Polskiego Cukru Muszynianki Fakro Banku BPS Muszyna.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved