Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Sebastian Świderski: To dla nas zimny prysznic

Sebastian Świderski: To dla nas zimny prysznic

fot. Sabina Bąk

- Zupełnie się tego nie spodziewaliśmy. Staraliśmy się wykorzystać nasze mocne strony i niedyspozycje rywala - przyznał po meczu przeciwko ZAKSIE Vital Heynen. Wojciech Jurkiewicz zaś wyraził nadzieję, że ta wygrana pomoże im w walce o ligowe punkty.

Do niespodzianki doszło w Kędzierzynie-Koźlu, gdzie miejscowi ulegli bydgoszczanom. Kapitan Transferu Bydgoszcz, Wojciech Jurkiewicz, stwierdził, że na triumf jego drużyny złożyło się wiele czynników. –  To było bardzo zacięte spotkanie, które zakończyło się naszym zwycięstwem, co bardzo nas cieszy. Na naszą wygraną złożyło się wiele czynników: trochę szczęścia, trochę pomogły nam też kontuzje w przeciwnej drużynie. Nastawialiśmy się na grę innych zawodników – tłumaczył po spotkaniu Jurkiewicz. Środkowy bydgoskiego teamu nie ukrywał też zadowolenia z powodu wyniku. – Bardzo cieszę się z wygranej i mam nadzieję, że pomoże nam ona w dalszej walce o ligowe punkty – zakończył.

– Drużyna z Bydgoszczy zagrała o wiele lepiej od nas. My natomiast popełniliśmy wiele błędów – przyznał krytycznie kapitan ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. – Mamy tydzień na to, by zacząć myśleć o kolejnym rywalu. Wierzę, że zagramy lepiej niż w tym pojedynku – dodał z nadzieją Michał Ruciak.

Trener Transferu Bydgoszcz natomiast nie oczekiwał, iż jego zespół zdobędzie punkty w Kędzierzynie-Koźlu. – Zupełnie się tego nie spodziewaliśmy. Uważam, że mieliśmy szczęście, bo ZAKSA nie grała w pełnym składzie i brakowało kilku kluczowych zawodników – przyznał, tonując nastroje. – Staraliśmy się wykorzystać nasze mocne strony i niedyspozycje rywala. W czwartym secie niewiele brakowało, a przegralibyśmy 3:1. Jesteśmy zadowoleni ze zdobycia dwóch punktów – przyznał Vital Heynen.



Z kolei Sebastian Świderski podkreślił, że było to ciężkie spotkanie dla ZAKSY, która grała bez podstawowych graczy, których wyeliminowały kontuzje. – Było nam trudno: graliśmy bez dwóch podstawowych zawodników, a kontuzja Pawła Zagumnego przydarzyła się w piątek. Nie mieliśmy więc czasu na lepsze przygotowanie się w zmienionym ustawieniu – próbował wyjaśnić przyczyny porażki szkoleniowiec kędzierzynian. – Wrócił do składu Łukasz Wiśniewski, ale nie był on fizycznie gotowy do gry, jednak wytrzymał i należą mu się wielkie brawa – chwalił środkowego Świderski, analizując przebieg spotkania. – Pierwszego seta wygraliśmy dosyć pewnie i chyba to nam przeszkodziło w odniesieniu sukcesu. Tydzień temu walczyliśmy z Jastrzębskim Węglem do końca, natomiast z zespołami teoretycznie słabszymi gra nam się znacznie gorzej, co widać po wynikach. Szkoleniowiec drużyny z Kędzierzyna-Koźla wspomniał także o tym, że być może jego zespołowi przyda się „kubeł zimnej wody” na otrzeźwienie. – Z drugiej strony cieszę się jednak, bo jest to dla nas zimny prysznic przed pojedynkiem ze Skrą Bełchatów. Jestem pełen nadziei, że uda nam się do tego czasu wyleczyć kontuzje, co pozwoli nam zagrać lepsze zawody już w pełnym składzie – zakończył.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved