Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > S. Gerymski: Każde zwycięstwo nad takim zespołem jest sukcesem

S. Gerymski: Każde zwycięstwo nad takim zespołem jest sukcesem

fot. archiwum

- Dla nas zespół z Warszawy, bez względu na to, w jakim składzie z nami gra, to wielki rywal i takie zwycięstwo nas buduje - powiedział po wygranej z AZS-em PW Sławomir Gerymski, trener KPS-u Siedlce. Jego podopieczni w 1/8 finału PP zagrają z Effectorem.

KPS Siedlce w VI rundzie Pucharu Polski wygrał z AZS-em Politechniką Warszawską i po raz pierwszy w historii awansował do 1/8 finału tych rozgrywek. Radości po meczu oczywiście nie kryli przedstawiciele miejscowej drużyny. – Dla nas zespół z Warszawy, bez względu na to, w jakim składzie z nami gra, to jest wielki rywal i bardzo nas takie zwycięstwo buduje, było nam bardzo potrzebne – podkreślił Sławomir Gerymski. – Dziękujemy właśnie za to, że wszystko odbyło się w sportowej walce. Mogliśmy się troszeczkę nauczyć z tego meczu, chłopakom gratuluję dobrej postawy, bo ten mecz był nam potrzebny jak… woda, gdyż w tym roku za dużo okazji do radości nie mieliśmy. Ale abstrahując od tego wszystkiego, to ja, Kuba (Bednaruk – przyp. red.), Michał (Potera – przyp. red.), wiemy doskonale, że Puchar Polski może wygrać tylko jeden zespół, reszta jest przegrana i tylko to się liczy, kto ten puchar podniesie do góry. Dla nas maluczkich każde zwycięstwo nad takim zespołem jest wielkim sukcesem. Dla mnie to, że dzisiaj była pełna hala i nie było miejsca, żeby usiąść, jest najszczęśliwszym widokiem, jaki do tej pory w Siedlcach widziałem, oprócz tego szczupaka, którego złapałem i miał sześć kilo – dodał nieco żartobliwie trener KPS-u. – Jest radość, jest chęć pracy, bo jeżeli widzisz ludzi, młodzież, która siedzi i naprawdę gorąco dopinguje i nie ma gdzie szprycy wsadzić, to znaczy, że po coś tu przyjechaliśmy i nasza praca ma sens. Oby to się powtarzało jak najczęściej, życzę sobie, chłopakom, bo dzisiaj zasługują na wielkie gratulacje, i wszystkim naszym kibicom.

Warszawianie zagrali pucharowy mecz w nieco eksperymentalnym składzie, ale to nie zmniejsza sukcesu siedlczan. O to zresztą apelował szkoleniowiec gospodarzy. – Bardzo prosiłbym was, żebyście nie umniejszali naszych zwycięstw, bo z takiej sytuacji, jaka dzisiaj była na sali, takiej atmosfery, tylu młodych ludzi, fantastycznego dopingu, dobrego klasowego przeciwnika – z takich chwil trzeba się cieszyć, bo Siedlce za dużo tych radości w swojej karierze, jeżeli chodzi o siatkówkę, nie miały. Jesteśmy w historycznym momencie, bardzo dziękujemy chłopakom z Warszawy, że chcieli nas ograć i bardzo dziękuję swoim chłopcom za to, że po prostu się nie dali i zwyciężyli. A czym mnie chłopcy zaskoczyli? Na pewno tym, że zagrali tak, jak trenują. A trenują praktycznie zawsze tak samo, na 70-80%, ja czekałem, kiedy zobaczę mecz, w którym pokażą to, co na treningu. Zazwyczaj to, co widzimy, to góra do 50%, to nieraz wystarczy, nieraz jest za mało, ale to jest młodość. To jest młody zespół, on potrzebuje dużo czasu, cierpliwości, srogiego nauczyciela i innych rzeczy po to, żeby po prostu chłopcy mogli się rozwijać. Dzisiaj mieliśmy piękny przykład zespołu z Warszawy, gdzie jest kilku chłopaków, tak jak Michał (Potera – przyp. red.), Sacharewicz, Adamajtis, młody Szlapuk, którzy trzy lata temu nigdy by nie pomyśleli, że będą grali w PlusLidze. Jak to szybko życie się może potoczyć, nawet przez taki jeden mecz może się zmienić, dlatego trzeba naszym chłopcom bić brawo i mam nadzieję, że trener Bednaruk po sezonie do nich zadzwoni, bo nie ma nic przyjemniejszego dla mnie, jeżeli widzę, że mój zawodnik występuje w telewizji, niekoniecznie ja muszę tam być – zaznaczył Gerymski.

Trener KPS-u odniósł się również do różnic pomiędzy I ligą i PlusLigą, które jego zdaniem są ogromne. – Od czasów kiedy ja z Kubą (Bednarukiem – przyp. red.) graliśmy, to nic się nie zmieniło. Dwa ostatnie zespoły z PlusLigi są równymi zespołami z dwoma czołowymi w pierwszej lidze, tak było za naszych czasów i tak samo jest teraz. Reszta to jest przepaść. Nam się wydaje, zresztą tak byśmy chcieli, że ta różnica jest mała. Proszę mi wierzyć, jest ogromna i do tego trzeba jeszcze tysiąca godzin pracy – podkreślił Sławomir Gerymski.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved