Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Wymęczone zwycięstwo Jastrzębskiego Węgla

PlusLiga: Wymęczone zwycięstwo Jastrzębskiego Węgla

fot. Joanna Skólimowska

Siatkarze BBTS-u Bielsko-Biała sprawili sporo problemów jastrzębianom. Wygrali pierwszą i czwartą partię, w decydującym secie też walczyli, ale to podopieczni Lorenzo Bernardiego okazali się lepsi i wygrali całe spotkanie 3:2.

Oba zespoły weszły w spotkanie, grając środkiem – punktową zdobyczą dla swojego zespołu zainaugurował Alen Pajenk, a po przeciwnej stronie odpowiedział mu Tomasz Kalembka (1:1). Dość zaskakująco w pierwszej „szóstce” gospodarzy wyszedł słabiej spisujący się w ostatnim czasie Martin Vlk, jednak szybko okazało się, że była to decyzja trafiona. Przyjmujący bielszczan wiódł prym w ataku swojego zespołu, a z drugiej linii wtórował mu Michał Błoński (4:4). Słowacki zawodnik miejscowych sprawił także trudność przeciwnikom w defensywie swoją zagrywką i zdobył pierwszego asa w spotkaniu (7:4). Po przerwie technicznej sytuacja na boisku się wyrównała, dzięki kilku błędom BBTS-u to goście zbliżyli się do rywali na punkt, a od remisu uratował swój zespół bardzo dobrze dysponowany Jose Luis Gonzalez (10:7). Nie odpuszczał także Mateusz Malinowski, który potrafił wykorzystać nieliczne w tym fragmencie spotkania niedociągnięcia gospodarzy (12:10). Mimo braku mocnego ataku, Vlk cały czas górował nad jastrzębianami swoim siatkarskim sprytem. Tego elementu nie brakowało także po stronie podopiecznych Lorenzo Bernardiego – szczególnie dotyczyło to Krzysztofa Gierczyńskiego (15:11). Do gry bielszczan zaczęły wkradać się jednak niepotrzebne pomyłki, co bezbłędnie wykorzystali Michał Masny i Pajenk (13:15). Pomimo interwencji trenera Janusza Bułkowskiego sytuacja siatkarzy z Bielska-Białej ciągle się nie zmieniała, a tylko trzeźwość Błońskiego pozwoliła im na zejście z boiska na drugą przerwę techniczną przy prowadzeniu 16:15. Przewaga nad przeciwnikiem nie utrzymała się długo, mimo tego, że przyjezdni też zaczęli się mylić, szczególnie w polu serwisowym (18:18). Odpowiedzią na chwilową stagnację BBTS-u była gra środkiem, w której popisywał się Kalembka. Ten element przynosił też „oczka” rywalom, poza tym pierwsze skrzypce na siatce po stronie gości grał Nicolas Marechal (19:19). Przeciwnie niż dotychczas w tym sezonie bielszczanie mogli się pochwalić naprawdę skutecznym serwisem, którym obok Vlka odznaczał się Gonzalez (21:19). Końcówka seta zdecydowanie należała do gospodarzy, głównie dzięki akcjom atakującego i fantastycznej postawie słowackiego przyjmującego przy wprowadzaniu piłki do gry (25:22).

Kolejna odsłona spotkania rozpoczęła się od zażartej wymiany punkt za punkt dzięki Vlkowi i Gierczyńskiemu (3:3). Elementem, w którym zdawały się prześcigać oba zespoły była gra środkiem i tym razem górował w nim Bartosz Buniak (4:5), aktywny był także blok (6:6). Z prawego skrzydła nie odpuszczał Malinowski, wyprowadzając swoją drużynę na dwupunktowe prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej. Podobnie jak w inauguracyjnej partii, bielszczanom ponownie przydarzyła się chwila słabości, a u rywali na pierwszy plan wysunęła się postawa Damiana Wojtaszka w obronie i ofensywne akcje Roba Bontje (8:12). Remedium na taki stan rzeczy miała być gra środkiem Buniaka, lecz na niewiele się zdała w świetle dobrej postawy Pajenka w ataku i Gierczyńskiego w defensywie (16:11). Ciąg błędów po stronie bielszczan nie ustawał, jedyną drogą do zdobycia punktu były dla nich pomyłki przeciwnika (13:17). Spokoju rywalom nadal nie dawał Malinowski, co jednak pomyłkami w polu serwisowym z naddatkiem oddawał Marechal (14:19). Tym, co pomogło gospodarzom, była świetna postawa przyjmujących w ataku, duet Błoński/Vlk był zdecydowanie najjaśniejszą stroną swojego zespołu, a kiedy do kolegów dołączył Gonzalez, wydawało się, że najgorsze momenty BBTS ma już za sobą (18:20). Pomoc Jakuba Popiwczaka w obronie nic nie dała przy świetnej dyspozycji w serwisie argentyńskiego atakującego (21:21). Przyjezdni jednak nie zamierzali odpuszczać, pewnie doprowadzając do piłki setowej dzięki mocnym atakom francuskiego przyjmującego (24:22). I to on w tej odsłonie spotkania wbił bielszczanom gwóźdź do siatkarskiej trumny (25:22).

Czujność w ataku i taktyczny serwis – te właśnie elementy okazały się być kluczowymi na drodze do efektownego otworzenia trzeciej partii ze strony jastrzębian (4:0). Z chwilowego zastoju gospodarzy wyrwała interwencja trenera Bułkowskiego, po której widowiskowym atakiem w szósty metr popisał się Gonzalez (2:4). Nie stało się to jednak impulsem do poprawy gry przez miejscowych, bo obok pozytywnych akcji na siatce ciągle pokutowało słabe przyjęcie i błędy serwisowe (4:7). Pomimo bardzo dobrej postawy Vlka w ofensywie miejscowi marnowali przewagę nad rywalem poprzez niedokładność i brak czujności w obronie (5:8). Po pierwszej przerwie technicznej udane akcje argentyńskiego atakującego po drugiej stronie siatki równoważył Malinowski, a z lewej strony siatkarskie gwoździe wbijał przeciwnikowi Gierczyński (10:7). Taki stan rzeczy dwukrotnie wykorzystał w bloku Bontje (15:8). Ataki Gonzaleza oraz blok kapitana BBTS-u Grzegorza Kokocińskiego pozwoliły bielszczanom na odrobienie kilku punktów straty (16:11). Po drugiej przerwie technicznej ponownie uaktywnił się blok podopiecznych trenera Bułkowskiego, a kapitalnie w ataku i serwisie spisywał się Argentyńczyk (14:16). Przyjezdni nie chcieli dać sobie wyrwać seta z rąk, musieli jednak poradzić sobie z dobrą postawą Vlka (21:16). Najjaśniejszym graczem po stronie miejscowych był w tym momencie Gonzalez, a asa serwisowego na swoim koncie zanotował nawet Maciej Fijałek (19:21). Końcówka tego seta składała się głównie z błędów gospodarzy, co przy skutecznych akcjach Malinowskiego pozwoliło zapisać jastrzębianom kolejną partię na konto (20:25).



Czwartą partię rozpoczął od dwóch błędów Gierczyński, zapewniając tym samym BBTS-owi prowadzenie 2:0. Oba zespoły ciągle trzymały równy poziom, co nie pozwalało któremukolwiek z nich na zdobycie więcej niż dwóch punktów przewagi nad rywalem (7:5). Po pierwszej przerwie technicznej jastrzębianie popisali się blokiem, a po stronie bielszczan pojawiły się błędy (10:8). Nie zmieniło to jednak faktu, że mimo zmęczenia siatkarze ze stolicy Podbeskidzia nie odpuszczali, wykorzystując coraz większą bezradność rywali (12:11). W tym momencie spotkania istniał spory kontrast pomiędzy grą w polu serwisowym obu ekip – z jednej strony Marechal sprawiał przeciwnikowi mnóstwo problemów w defensywie, a z drugiej Fijałek oddawał punkty rywalom za darmo (16:14). To, co stracił rozgrywający bielszczan, szybko odrobił asami i w ataku Błoński (16:16). Widać było, że przyjezdni zdecydowanie zwolnili tempo, co okazało się wodą na młyn dla gospodarzy (20:18). Bardzo wysoka skuteczność atakującego BBTS-u zmusiła trenera Bernardiego do kolejnych interwencji, które nie zdały się na wiele, bo jego zawodnicy pogubili się zarówno w ofensywie, jak i obronie (22:20). Kompletny zastój w grze jastrzębian gospodarze wykorzystali, blokując Malinowskiego i doprowadzając tym samym do tie-breaka (25:20).

Początek piątego seta był tylko potwierdzeniem tego, że kto ma serwis, ten ma wynik – bezbłędny przy wprowadzaniu piłki do gry był Marechal (2:0). Widoczne zmniejszenie tempa gry lepszym okazało się dla gości – mogli poukładać wszystko na nowo, co zaowocowało ich kilkoma dobrymi serwisami z rzędu (8:2). Odpowiedzią BBTS-u na wyraźną przewagę rywala były szybkie zagrania do Vlka, które zdawały się blednąć przy popisach Bontje na siatce (4:9). Przyjezdni bezbłędnie wykorzystywali pomyłki rywali, a gospodarze sami oddawali piłki nieskutecznym serwisem (11:5). Tym, co przywróciło wiarę bielszczan w zwycięstwo, był blok Kalembki, który trzykrotnie odebrał gościom pewne „oczka” (11:9). Kapitalnie z prawego skrzydła grał Gonzalez, a receptę na środkowych znalazł Malinowski (10:13). W końcówce partii na siatce szalał Bontje, co zaowocowało piłką setową dla Jastrzębskiego Węgla i wygraną 15:12.

MVP: Mateusz Malinowski (Jastrzębski Węgiel)

BBTS Bielsko-Biała – Jastrzębski Węgiel 2:3
(25:22, 22:25, 20:25, 25:20, 12:15)

Składy zespołów:
BBTS: Fijałek (4), Vlk (17), Błoński (16), Kalembka (8), Gonzalez (28), Buniak (3), Swaczyna (libero) oraz Kwasowski (1), Kokociński (2) i Bućko

Jastrzębski: Gierczyński (7), Pajenk (17), Malinowski (29), Masny (2), Marechal (15), Bontje (12), Wojtaszek (libero) oraz Popiwczak i Van de Voorde

Zobacz również:
Wyniki 14. kolejki oraz tabela PlusLigi

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved