Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > W Olsztynie powalczą o miejsce w play-off

W Olsztynie powalczą o miejsce w play-off

fot. archiwum

Olsztynianie przed własną publicznością będą chcieli zrewanżować się za ostatnią porażkę z warszawską Politechniką. Na punkty z akademikami liczą również kielczanie, którzy podkreślają, że słabe momenty mają już za sobą.

Zarówno akademikom z Olsztyna, jak i siatkarzom Dariusza Daszkiewicza nie wiodło się w ostatnim czasie w rozgrywkach ligowych. Oba zespoły od grudnia wygrały tylko jedno spotkanie. Indykpol AZS w trzech setach pokonał bydgoski Transfer, a Effector poradził sobie z BBTS-em Bielsko-Biała. Dla kibiców ze stolicy województwa warmińsko-mazurskiego sporym rozczarowaniem była ostatnia porażka akademików w Warszawie, gdzie zespół Krzysztofa Stelmacha uległ 1:3. Jeszcze większy żal był w Kielcach, kiedy ekipa ze świętokrzyskiego przegrała z przedostatnim w tabeli AZS-em Częstochowa. Po sromotnej klęsce siatkarze Effectora wydali oświadczenie, w którym zapewniali, że postarają się udowodnić wartość kieleckiego zespołu. – Zdajemy sobie sprawę, że nasza postawa w ostatnich meczach była daleka od oczekiwań. Chcemy jednak obiecać, że wszystkie złe momenty są już za nami. Swoim zaangażowaniem i wolą walki postaramy się raz jeszcze udowodnić wartość naszego zespołu, tak by wszyscy, którzy na co dzień nas dopingują, znów mogli cieszyć się z wyników i gry Effectora Kielce – czytamy na stronie klubowej.

Dla podopiecznych Dariusza Daszkiewicza światełko w tunelu pojawiło się w minioną środę. Wówczas w Pucharze Polski kielczanie zmierzyli się z sąsiadującym w tabeli Lotosem Treflem Gdańsk. Effector w trzeciej partii miał już piłkę meczową, ale swoją wyższość nad przeciwnikiem zdołał udowodnić dopiero w tie-breaku. – Cieszymy się z wygranej, ale w czwartek normalnie trenujemy i jedziemy do Olsztyna, bo tam czeka nas arcyważny mecz. W euforię nie popadamy, ale na pewno jesteśmy zadowoleni z tego wyniku – cieszył się z awansu do kolejnej rundy Pucharu Polski kapitan Effectora, Piotr Lipiński.

Przez ostatni tydzień do pojedynku z kielczanami przygotowywali się siatkarze z Olsztyna, trenując na Uranii. Drużyna trenera Stelmacha bardzo liczy na przełamanie impasu i pierwsze punkty w tym roku. Najbliższy kalendarz gier Indykpolu AZS-u tak się ułożył, że olsztynianie bardzo szybko mogą wrócić do pierwszej „czwórki”. – Przed nami pięć pojedynków, które musimy wygrać – zaznacza w rozmowie z serwisem olsztyn.sport.pl kapitan olsztynian, Maciej Dobrowolski. Sytuacja w tabeli pokazuje, jak ważny będzie każdy punkt. W tej lidze nie ma słabych drużyn, a wystarczy wspomnieć chociażby ostatnie wyjazdowe zwycięstwo AZS-u Częstochowa z Effectorem – dodaje rozgrywający Indykpolu AZS-u. – Daleko od play-off nie jesteśmy, ale jednocześnie musimy wykonać dużo pracy, by w nich zagrać. Myślę, że przez najbliższe tygodnie każdy z nas, bez względu na to, co go boli, zaciśnie zęby i na boisku da z siebie wszystko – kończy Dobrowolski.



Zanim na parkiecie pojawią się zespoły Indykpolu AZS-u Olsztyn i Effectora Kielce, rozegrany zostanie mecz Młodej Ligi. O 13.00 gospodarze podejmować będą drużynę Jastrzębskiego Węgla.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved