Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV M: Zwycięstwa faworytów i jedna niespodzianka

Puchar CEV M: Zwycięstwa faworytów i jedna niespodzianka

fot. archiwum

W ćwierćfinale Pucharu CEV mężczyzn trzy ekipy odniosły pewne zwycięstwa 3:0. Oprócz Skry w takim stosunku mecze wygrały Gubernia Niżnyj Nowogorod i Ingersoll Bühl. Niespodziewane zwycięstwo po tie-breaku  odniósł zespół CVC Gabrowo.

Niemiecki Ingersoll Bühl, czyli sprawca sensacji, jaką było wyeliminowanie w 1/8 finału Bre Banki Lannutti Cuneo, potwierdził dobrą dyspozycję i pokazał, że wyeliminowanie Włochów nie było dziełem przypadku. Podopieczni trenera Rubena Wołochina w ćwierćfinale CEV Cup trafili na grecki PAOK Saloniki. W pierwszym spotkaniu na własnym boisku Niemcy pewne trudności z odniesieniem wygranej mieli tylko w trzeciej partii. W pierwszych dwóch setach team zza naszej zachodniej granicy wyraźnie dominował nad przyjezdnymi i odniósł pewne zwycięstwa. W secie numer trzy Grecy przejęli inicjatywę i prowadzili nawet trzema oczkami, jednak w decydującej części seta swój kunszt pokazał duński rozgrywający Axel Jacobsen, który doskonale dyrygował grą Ingersoll i w dużej mierze dzięki niemu siatkarze z niemieckiej ekstraklasy odnieśli zwycięstwo 3:0.

Podczas meczu nie obyło się bez incydentów. Do hali w Bühl przybyło 150 fanów z Grecji, którzy w trakcie drugiego seta odpalili race. Z tego względu mecz musiał być na kilka minut zatrzymany. Sytuację udało się jednak szybko opanować i siatkarze mogli kontynuować mecz. Trzeba jednak zaznaczyć, iż nie jest to pierwszy wybryk greckich kibiców podczas meczów siatkówki.

TV Ingersoll Bühl – PAOK Saloniki 3:0
(25:19, 25:16, 25:23)



Również w Niemczech o wygraną walczyli podopieczni Miguela Falaski. Skra Bełchatów udała się do Unterhaching, by zmierzyć się z tamtejszym Generali. Już sam skład ekipy z Niemiec mówił, że dla bełchatowian nie będzie to wcale łatwe spotkanie. I tak było w rzeczywistości. W pierwszej odsłonie zawodnicy trenera Paduretu walczyli ze Skrą jak równy z równym i dopiero po walce na przewagi siedmiokrotni mistrzowie Polski rozstrzygnęli seta na swoją korzyść. W drugiej partii wysokie prowadzenie Sebastiana Schwarza i spółki (20:16) zostało roztrwonione i ostatecznie znów bełchatowianie okazali się lepsi po grze na przewagi. W końcówkach tych partii swoje pięć groszy dorzucili także sędziowie, którzy podjęli kilka kontrowersyjnych decyzji. W trzeciej odsłonie goście zagrali już dużo pewniej, przede wszystkim w ataku, i przypieczętowali zwycięstwo 3:0. – Nie widziałem czegoś podobnego przez ostatnie 10 lat. Nie chcę, żeby to zabrzmiało arogancko, ale powinniśmy prowadzić w tym meczu 2:0 i wszystko mogłoby potoczyć się w zupełnie inny sposób. Sędziowie zadecydowali inaczej, a moja drużyna i kibice zasłużyli na inny rezultat – przyznał wyraźnie zły i rozgoryczony opiekun teamu z Niemiec.

Najlepiej punktującym zawodnikiem meczu był Mariusz Wlazły, który zapisał na swoim koncie 21 oczek, z których 18 zdobył atakiem (64% skuteczności) i 3 blokiem. Dobre zawody rozegrał również Samuel Tuia. Francuz zdobył 14 punktów, a do tego całkiem nieźle przyjmował. W zespole gospodarzy liderem był Simon Hirsch, zdobywca 15 punktów. O ile oba zespoły podobnie prezentowały się w zagrywce, bloku i przyjęciu, o tyle bełchatowianie zdecydowanie górowali w ataku. Facundo Conte i jego koledzy kończyli swoje akcje z 62-procentową skutecznością, natomiast rywale byli o 11% mniej efektywni w tym elemencie.

Generali Unterhaching – PGE Skra Bełchtów 0:3
(27:29, 29:31, 17:25)

Do małej niespodzianki doszło w bułgarskim Gabrowie, gdzie miejscowy zespół CVC mierzył się z Maliye Milli Piyango Ankara, który w sezonie 2012/2013 dał się mocno we znaki siatkarzom Jastrzębskiego Węgla. Gracze z Bułgarii nieznacznie wygrali pierwszą odsłonę, natomiast w drugiej zostali bezwzględnie zatrzymani przez turecki blok, na który nadziewali się aż siedmiokrotnie. W kolejnych trzech odsłonach na parkiecie w Gabrowie rozpoczęła się istna batalia. Niezwykle wyrównany mecz z ciekawymi zwrotami akcji wygrali ostatecznie gospodarze, którzy w tie-breaku okazali się lepsi o dwa oczka (15:13). Kapitalne zawody rozegrał Stanislav Petkow – zdobywca 29 punktów w całym meczu. Lider CVC atakował z 53-procentową efektywnością, a do tego dorzucił jeszcze 2 oczka blokiem i jednego asa serwisowego. Po drugiej stronie siatki jeszcze lepiej spisał się Nikola Gjorgjew, który zakończył mecz z dorobkiem aż 35 punktów. Gjorgjew dostał niemałe wsparcie od Marcusa Poppa, który dorzucił od siebie 24 oczka. Mimo tak dobrej gry dwóch indywidualności zespół z Turcji przegrał to spotkanie, jednakże przed rewanżem we własnej hali Maliye Milli Piyango znajduje się w bardziej komfortowej sytuacji.

CVC Gabrowo – Maliye Milli Piyango Ankara 3:2
(25:23, 14:25, 25:23, 23:25, 15:13)

Z Francji do Rosji w bardzo dobrych nastrojach wrócili siatkarze z Niżnego Nowogorodu, którzy w trzech partiach pokonali Arago de Sete. Zespół Patricka Duflos w dwóch pierwszych partiach dzielnie opierał się Mikko Esko i spółce, jednak to rywale okazywali się minimalnie lepsi. Dopiero w trzeciej odsłonie gracze Plamena Konstantinowa pokazali na co naprawdę ich stać i dokonali pogromu w hali w Montpellier. W tym secie gracze Guberni zdobyli 18 oczek atakiem, z czego zdecydowaną większość para liderów: Nikołaj Pawłow i Sergiej Sawin. Młoda i niedoświadczona ekipa z Francji wyglądała jak dzieci we mgle, natomiast Rosjanie dzielili i rządzili w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Przed rewanżem w Rosji zespół Arago de Sete stoi w niezwykle trudnej sytuacji.

Jak zwykle najlepszym zawodnikiem Guberni był gwiazdor Sbornej, Nikołaj Pawłow. Rosyjski atakujący zapisał na swoim koncie 22 punkty. 19 oczek zdobył on atakiem, jeden zagrywką i dwa blokiem. Tuż za jego plecami, z dorobkiem 17 punktów, mecz zakończył Sergiej Sawin. Przyjmujący nie miał wiele roboty w odbiorze zagrywki (tylko dwa przyjęcia), więc wyśmienicie zaprezentował się w ataku, gdzie zdobył 13 oczek. Pozostały dorobek punktowy Sawina stanowią 3 bloki oraz jeden as serwisowy.

Arago de Sete – Gubernia Niżnyj Nowogorod 0:3
(23:25, 22:25, 12:25)

Zobacz również:
Wyniki 1/4 finału Pucharu CEV mężczyzn

źródło: CEV, inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved