Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: W Częstochowie spotkanie o „sześć punktów”

PlusLiga: W Częstochowie spotkanie o „sześć punktów”

fot. archiwum

Runda zasadnicza siatkarskiej ekstraklasy wkracza w decydującą fazę. W cieniu zmagań zespołów z ligowej czołówki toczy się gra w dolnej części tabeli. O miejsce w czołowej ósemce włączają się kolejne ekipy, a nikt nie zamierza odpuszczać.

Miejsce w fazie play-off otrzyma tylko osiem najlepszych ekip zestawienia PlusLigi. Znalezienie się w tym gronie jest celem wszystkich zespołów siatkarskiej ekstraklasy. O ile drużyny pretendujące do walki o medale koncentrują się raczej na zajęciu jak najlepszego miejsca przed kolejnym etapem rozgrywek, to inaczej ma się sytuacja w dolnej części zestawienia. Zespoły z miejsc 8-12 dzielą niewielkie różnice punktowe, a każdą z bezpośrednich konfrontacji tych ekip można śmiało nazwać meczem o „sześć punktów”. Do tego grona zalicza się jutrzejszy mecz w Częstochowie, gdzie miejscowi akademicy podejmą rywali z Gdańska. Obie drużyny w tabeli dzieli co prawda pięć oczek, jednak rezultat tego meczu może jednym ułatwić, a innym wyjątkowo skomplikować drogę do celu…

Po ostatnich meczach w lepszych nastrojach mogą być podopieczni Marka Kardoša. Tak dobrej passy częstochowianie nie mieli od dawna. Najpierw w meczu ligowym akademicy pewnie, 3:0, pokonali Effector Kielce, następnie po emocjonującej rywalizacji wywalczyli przepustkę do kolejnej fazy Pucharu Polski. Dwa zwycięstwa z rzędu to pierwszy taki wynik częstochowian w aktualnym sezonie. Jednak jak zgodnie zapowiadają zawodnicy spod Jasnej Góry – na tym nie zamierzają poprzestać. Będący na fali zwycięstwa częstochowianie wierzą w pozytywne rozstrzygnięcie kolejnych meczów, z pełną mobilizacją podchodząc do sobotniej rywalizacji. – Musimy szukać punktów, bo chcielibyśmy być w tej czołowej ósemce, a każda przegrana oddala nas od fazy play-off. Teraz musimy starać się wygrywać każde kolejne spotkanie i zdobywać punkty. Mamy kolejne mecze u siebie, trzeba się w sobie zebrać i jak najwięcej wygrać – przyznał w rozmowie ze Strefą Siatkówki Dawid Murek. Podobne cele mają jednak podopieczni Radosława Panasa, dla których przygoda z Pucharem Polski zakończyła się w środę, tym samym gdańszczanom pozostaje walka na jednym froncie. Na ligowym podwórku gdańszczanie radzą sobie lepiej, zwycięsko rozpoczynając nowy, 2014 rok. Dotychczasowa dyspozycja pozwoliła siatkarzom Trefla na zdobycie 16 oczek i zajęcie upragnionego, przez zespoły z dolnej części klasyfikacji, ósmego miejsca po 13. rozegranych meczach.

Trudno jednoznacznie wskazać faworyta spotkania. W pierwszej fazie rozgrywek ze starcia zwycięsko wyszli częstochowianie. Podopiecznym Marka Kardoša do zwycięstwa wystarczyły trzy partie. Najjaśniejszą postacią w szeregach akademików był, uznany MVP meczu, Michał Kaczyński. Po gdańskiej stronie siatki najwyższe noty zebrali wówczas Żaliński z Jaroszem, jednak żaden z tych zawodników meczu z AZS-em Częstochowa nie mógł zaliczyć do udanych. Tym bardziej gdańszczanie zapowiadają chęć rewanżu za bolesną porażkę. – Dobrze byłoby się zrewanżować rywalom za porażkę w naszej hali. Lekko jednak nie będzie. AZS Częstochowa jest nisko w tabeli, ma nóż na gardle i w walce o play-off każdy punkt będzie dla niego na wagę złota – powiedział na łamach oficjalnej strony klubu z Gdańska Wojciech Serafin.



Szanse podopiecznych Radosława Panasa zwiększają problemy jutrzejszych gospodarzy. Niemal od początku sezonu akademicy spod Jasnej Góry zmagają się z plagą kontuzji. O ile do gry wrócił Jakub Vesely, a dodatkowo swój zespół jutro będzie mógł wesprzeć także Michał Bąkiewicz, sztab szkoleniowy AZS-u ma nowy ból głowy. Na krótko przed środowym meczem Pucharu Polski kontuzji doznał Michał Kozłowski, podstawowy rozgrywający częstochowian będzie wykluczony z gry prawdopodobnie do końca miesiąca. Tym samym grą AZS-u pokieruje, podobnie jak w meczu z MKS-em Będzin, młody rozgrywający – Konrad Buczek. Po pierwszym, rozegranym w pełnym wymiarze, spotkaniu zawodnik zyskał pochlebne opinie, potwierdzone statuetką MVP spotkania. Czy młody zawodnik równie pozytywnie zaprezentuje się w sobotnie popołudnie? W porównaniu z jutrzejszymi gospodarzami przyjezdni przystąpią do meczu swoim najmocniejszym składem, w czym można upatrywać przewagi Trefla Gdańsk.

Pierwsze z rozegranych spotkań 16. kolejki PlusLigi przyniosły niespodzianki, a tym samym przetasowania także w dolnej części tabeli. Zarówno gdańszczanie, jak i częstochowianie czują na plecach oddech rywali, a każdy kolejny punkt może się okazać wyjątkowo cenny w ostatecznym rozrachunku. Czy podopieczni Radosława Panasa umocnią się na swojej dotychczasowej pozycji, po porażce w meczu Pucharu Polski wracając na zwycięskie tory? A może będący na fali zwycięstwa akademicy podtrzymają szczęśliwą serię i odczarują halę na Zawodziu, w której w aktualnym sezonie wygrali tylko raz? Typowanie układu tabeli po tym weekendzie może być wyjątkowo trudne. Gdzie swoje miejsce znajdą Trefl Gdańsk i AZS Częstochowa – przekonamy się już wkrótce. Początek meczu o godz. 17:00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved