Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzów: Udane mecze polskich drużyn, problemy Biełogorie

Liga Mistrzów: Udane mecze polskich drużyn, problemy Biełogorie

fot. archiwum

Asseco Resovia Rzeszów i Jastrzębski Węgiel zapisały na swoim koncie zwycięstwa i zrobiły duży krok w kierunku awansu do kolejnej rundy. Niespodziewane problemy mieli siatkarze Biełogorie Biełgorod z Budvanską Rivijerą Budva.

Podopieczni Giennadija Szypulina byli murowanymi faworytami do zwycięstwa w spotkaniu wyjazdowym przeciwko Budvanskiej Rivijerze. Pierwszy set szybko pokazał jednak, że Czarnogórcy na swoim terenie są nieobliczalni, o czym przekonała się chociażby Resovia, przegrywając w Budvie w trzech setach. Biełogorie poległo w premierowej odsłonie 15:25. W drugiej partii Rosjanie utrzymywali kilka punktów nadwyżki, lecz dobra zagrywka Luki Suljagicia pod koniec seta sprawiła, że miejscowi doprowadzili do wyrównania. Ostatecznie więcej zimnej krwi zachowali goście, wygrywając 26:24. W kolejnych dwóch partiach ponownie było wiele emocji i o wyniku zadecydował tie-break. W nim mistrzowie Rosji potwierdzili swoją dominację, triumfując 15:10. Najwięcej punktów w ekipie przyjezdnej zdobył Georg Grozer (22). Warto dodać, że po stronie gospodarzy kolejny znakomity pojedynek w LM rozegrał były kolega Grozera z Resovii – Marko Bojić. Czarnogórzec zapisał na swoim koncie 26 oczek, popisując się ponad 50% skutecznością zarówno w ataku, jak i przyjęciu zagrywki.

Zdecydowanie mniej emocji było w meczu Berlin Recycling Volley z Zenitem Kazań. Niemcy nie mieli nic do powiedzenia w spotkaniu z rosyjską ekipą i polegli 0:3. Zawodnicy Władimira Alekny może nie mieli miażdżącej przewagi nad przeciwnikami, ale kontrolowali poczynania na boisku, pewnie wygrywając. Zenit do zwycięstwa poprowadził duet Anderson/Siwożelez, który łącznie zgromadził 29 oczek. Po stronie przegranej żaden z zawodników nie zdobył 10 punktów.

Takim samym rezultatem zakończył się włoski pojedynek pomiędzy Lube Banką Macerata a Coprą Piacenza. Pojedynek był niezwykle zacięty i każdy set rozstrzygał się dopiero w końcówkach. Ostatecznie lepszy okazał się zespół Bartosza Kurka i to on jest w bardziej korzystnej sytuacji przed spotkaniem rewanżowym. Polski przyjmujący, wraz z Ivanem Zajcewem, był najlepszym zawodnikiem na boisku, zdobywając 16 oczek. Kurek atakował ze znakomitą skutecznością, aż 71%, kończąc 12 z 17 posyłanych do niego piłek, myląc się tylko dwa razy. Poza tym reprezentant naszego kraju został najlepiej blokującym zawodnikiem meczu (3 bloki) i dołożył jedno oczko z zagrywki. W ekipie Copry prym wiódł niesamowity środkowy – Simon Aties Robertlandy. Kubańczyk atakował z 85% skutecznością, zapisując na swoim koncie 12 punktów.

Również w trzech setach zakończył się wyjazdowy pojedynek Jastrzębskiego Węgla z Tours VB. Podopieczni Lorenzo Bernardiego sprostali roli faworyta i zrobili milowy krok w kierunku awansu do kolejnej rundy. Zawodnicy z Górnego Śląska najwięcej problemów z rywalami mieli w drugiej odsłonie, w której przegrywali 20:21. Michał Kubiak i spółka zdołali jednak odwrócić losy tej partii w końcówce, wygrywając 26:24. Trzeci set był tylko formalnością. Zwycięstwo do 19 przypieczętowało pewne zwycięstwo jastrzębian. – Myślę, że zagraliśmy całkiem niezły mecz, chociaż w całym spotkaniu zepsuliśmy dużo zagrywek. Jednak od samego początku dyktowaliśmy nasze warunki gry i wytrzymaliśmy, grając w tym tempie, aż do końca – powiedział po meczu rozgrywający polskiej ekipy, Michał Masny.

Inny reprezentant naszego kraju – Asseco Resovia Rzeszów – zwyciężył 3:1 z ekipą Knack Roeselare. Rzeszowianie po przespanym początku pierwszego seta, później byli już nie do zatrzymania i pewnie pokonali rywala w każdej z pozostałych odsłon. – Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego zwycięstwa. Wiedzieliśmy, że to spotkanie będzie ciężkie – wspominał kapitan mistrzów Polski, Olieg Achrem, który z dorobkiem 21 punktów był najlepszym zawodnikiem po stronie drużyny z Podkarpacia. Rzeszowski zespół, by awansować do następnej rundy, potrzebuje dwóch setów w spotkaniu rewanżowym.

Podobny przebieg jak w Rzeszowie miał pojedynek innej belgijskiej drużyny – Noliko Maaseik z włoskim Diatec Trentino. Belgowie byli w stanie zwyciężyć tylko w premierowej odsłonie. Pozostałe partie padły już łupem rywali, którzy postawili się w korzystnej sytuacji przed meczem we własnej hali. Liderem ekipy z Trydentu był niezawodny Cwetan Sokołow. Bułgarski atakujący zainkasował 23 oczka. Po stronie przegranych dzielnie walczył Argentyńczyk – Federico Pereyra. Jednak 17 punktów bez zdecydowanego wsparcia kolegów to zbyt mało, by postawić się utytułowanym rywalom.

Zobacz również:
Wyniki I rundy play-off Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved