Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Challenge Cup K: Po pierwszych meczach 1/8 finału

Challenge Cup K: Po pierwszych meczach 1/8 finału

fot. archiwum

Poznaliśmy zwyciężczynie pierwszych meczów 1/8 finału Challenge Cup kobiet. Wśród nich jest jedyny polski zespół startujący w rozgrywkach, Impel Wrocław, który bez problemów wygrał swój mecz i jest już jedną nogą w kolejnej rundzie.

W meczu 1/8 finału Pucharu Challenge Impel Wrocław pokonał 3:0 belgijski Hermes Oostende i jest o krok od awansu do ćwierćfinału. Już początek meczu wskazywał, że powinna być to łatwa przeprawa dla podopiecznych Tore Aleksandersena i tak też się stało. Zespół z Wrocławia szybko narzucił swój styl gry rywalkom i objął znaczne prowadzenie (13:4). W końcówce pierwszej partii gospodynie zdołały odrobić kilka punktów, ale ostatecznie triumfował Impel 25:17. Drugi set miał podobny przebieg, chociaż w początkowych fragmentach to ekipa z Oostende prowadziła jednym punktem. Była to jednak chwilowa dekoncentracja przyjezdnych, które zakończyły odsłonę, ponownie oddając rywalkom tylko siedemnaście oczek. Trzeci set przebiegł bez większej historii. Podczas drugiej przerwy technicznej Impel Wrocław prowadził aż 16:2 i dosłownie rozgromił rywala, zwyciężając do 10. Najlepszą zawodniczką po stronie gości okazała się Makare Wilson, zdobywczyni dziewięciu oczek. To ogromna zaliczka wrocławianek przed meczem rewanżowym i wydaje się, że tylko siatkarska katastrofa mogłaby odebrać awans polskiemu zespołowi.

Bliskie awansu są także siatkarki Zariecza Odińcowo, które mierzyły się z Nova Branik Maribor. Mecz nie najlepiej otworzyły gospodynie, które popełniały zbyt wiele błędów własnych. W konsekwencji pierwsza partia dość niespodziewanie zakończyła się zwycięstwem ekipy słowackiej do 19. Na szczęście Rosjanki w porę się ocknęły i szybko wyrównały stan meczu. W trzecim secie ich dominacja była już niepodważalna, a zawodniczki z Mariboru nie były w stanie poradzić sobie z potężnie atakującymi siatkarkami Zariecza. Partia szybko padła łupem gospodyń 25:8, które idąc za ciosem, wygrały także czwartą odsłonę i całe spotkanie 3:1. Większych problemów z odniesieniem zwycięstwa nie miał zespół holenderski, Sliedrecht Sport. Jedynie w pierwszym secie Haifa Volleyball próbował nawiązać walkę z faworytkami dwumeczu, ale ostatecznie uległ do 18. Kolejne dwa sety były już pokazem siły zespołu z Holandii, który obnażył wszystkie słabe punkty izraelskiej ekipy. Jedną nogą w ćwierćfinale są także siatkarki SF Paris Saint Cloud po zwycięstwie 3:0 nad ZOK Jedinstvo Brcko. To spotkanie miało jednego faworyta, którym był zespół z Francji i z tej roli wywiązał się znakomicie. W każdym z trzech rozegranych partii miejscowe pozwoliły przyjezdnym na zdobycie co najwyżej szesnastu punktów. Paris Saint Cloud był zdecydowanie lepszy w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła i ani przez moment nie czuł zagrożenia ze strony przeciwnika. Rywalki wciąż jednak pozostają w walce o awans, ale sądząc po ich postawie w pierwszym meczu, ich szanse są raczej znikome.

Tylko trzech setów do zwycięstwa potrzebowały zawodniczki tureckiego Besiktasu Stambuł, które podejmowały u siebie Kanti Schaffhausen. Pierwsza partia, wygrana dość gładko, uśpiła nieco gospodynie, które w drugim secie zaczęły mieć problemy. Na szczęście miejscowe potrafiły opanować nerwy i pomimo słabszej postawy na boisku przechyliły szalę zwycięstwa w drugiej odsłonie na swoją korzyść. Taki obrót spraw zadziałał bardzo negatywnie na zespół szwajcarski, który praktycznie bez walki oddał seta trzeciego, ulegając 14:25. Niezwykle zacięty bój stoczyły ekipy CSU Targu Mures i ASPTT Mulhouse. Po dwóch rozegranych setach wszystko wskazywało na to, że Rumunki bez większych problemów poradzą sobie z rywalkami. Nic jednak bardziej mylnego. Zespół z Francji wrócił z dalekiej podróży i konsekwentną grą doprowadził do stanu 2:2 w setach. Po raz kolejny wydawało się, że górę weźmie stara siatkarska prawda i to ASPTT Mulhouse będzie triumfował w tym spotkaniu. Gospodynie robiły jednak wszystko, aby do tego nie doprowadzić i ostatecznie im się to udało. Zawodniczki CSU wykorzystały chwilę słabości rywalek w tie-breaku i okazały się w nim lepsze, wygrywając 15:12. W pozostałych dwóch spotkaniach Calcit Kamnik pokonał 3:0 OK Porec, a Minczanka Mińsk okazała się lepsza od Rocheville Le Cannet, tracąc przy tym jednego seta.



Zobacz również:
Wyniki 1/8 finału Challenge Cup K

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved