Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: AZS Częstochowa awansował do kolejnej rundy po tie-breaku

PP: AZS Częstochowa awansował do kolejnej rundy po tie-breaku

fot. Cezary Makarewicz

Po ciężkim pięciosetowym boju AZS Częstochowa pokonał w łagiskiej hali MKS Banimex Będzin i awansował do kolejnej rundy Pucharu Polski. Za tydzień częstochowianie powalczą o awans do ćwierćfinału z Transferem Bydgoszcz.

Zespół gospodarzy rozpoczął spotkanie od zablokowania atakującego Michała Kaczyńskiego, który potem zdobył cztery punkty, dając swojej drużynie prowadzenie do przerwy (8:4). Po niej ponownie został zablokowany, a Dawid Murek z drugiej linii zaatakował w siatkę i przewaga zmalała do dwóch punktów. W polu zagrywki pojawił się Michał Żuk, który długo z niego nie schodził, zdobywając także trzykrotnie punkty bezpośrednio serwisem, a MKS wyszedł na prowadzenie 13:9. Będzinianie czuli się bardzo pewnie na parkiecie i skutecznie punktowali w kolejnych akcjach, a goście natomiast mieli dużo problemów z przyjęciem piłki, co przełożyło się na skuteczność w ataku. Pod koniec seta jeszcze jeden punkt z zagrywki zdobył Żuk, a seta zakończył atakiem ze środka Adrian Hunek (25:16). Akademicy podrażnieni wysoką porażką w premierowej części grali już dużo dokładniej, a do wykończenia akcji dołączał znacznie częściej Dawid Murek. Goście uzyskali na początku tego seta dwupunktową przewagę po indywidualnych błędach Andrzeja Stelmacha, a po ataku Wojciecha Kaźmierczaka prowadzili nawet 10:7, lecz na zagrywce pojawił się Michał Żuk, który ponownie dał się we znaki rywalom i to MKS prowadził 11:10. Chwilę później AZS miał serię, w której Murek skończył trzy kontry (11:14). Wydawało się, że częstochowianie dowiozą wynik do końca, ale Kaczyński dwa razy pomylił się w ataku, a kolejną kontrę skończył Hunek i trener Marek Kardos musiał poprosić o przerwę, bo przewaga stopniała do jednego „oczka” (18:19). Gospodarze wyrównali na 22:22 po akcjach Tomczyka i Wójtowicza, lecz sami oddali seta po dwóch błędach w ataku Tomasza Tomczyka.

Na początku trzeciego seta bardzo aktywny w ataku był Michał Żuk, dzięki czemu MKS po bezbłędnej grze prowadził do przerwy technicznej 8:6. Siatkarze AZS-u szybko wykorzystali limit błędów na początku seta i w dalszej części również grali koncertowo, co dało bardzo wyrównane widowisko i trudno było wskazać zwycięzcę tej partii. Przy stanie 20:20 Miłosz Hebda zdobył dwa punkty z rzędu, kończąc sytuacyjne piłki, lecz błąd zagrywki popełnił Mariusz Marcyniak, a następnie Hebda w ataku i znowu był remis. Kolejną akcję skończył tym razem skutecznie, a zwycięstwo w secie dał częstochowianom Dawid Murek, blokując Tomczyka (22:25). Czwarty set świetnie rozpoczęli gospodarze, którzy do przerwy prowadzili 8:4. Po niej przy zagrywce Jakuba Vesely goście zdobyli pięć punktów z rzędu i o czas poprosił Damian Dacewicz. Będzinianie próbowali ponownie zwiększyć przewagę na więcej niż dwa punkty, co udało im się dopiero po zablokowaniu Murka przez Grzegorza Wójtowicza (17:14), lecz kolejny raz przewagę roztrwonili przez błędy własne w ataku i na zagrywce (19:20), połowę punktów AZS-u gospodarze podarowali im po takich właśnie błędach w grze. Wtedy na boisku pojawił się wywoływany przez kibiców Jan Król, który wyraźnie pociągnął grę w ataku MKS-u. Po jednym z nich gospodarze wyszli na prowadzenie 21:20, a w następnych akcjach zablokowany dwukrotnie został Murek oraz Kaczyński przez Hunka i Króla, co przedłużyło jeszcze nadzieję kibiców MKS-u na awans (25:20).

Jan Król pozostał na boisku w decydującym secie i ponownie pokazał, co potrafi. Najpierw skończył pewnie swój atak, by potem zaskoczyć rywali serwisem. Po ataku Mariusza Gacy MKS Będzin prowadził 5:3, lecz po przerwie dla trenera AZS-u sytuacja się zmieniła i po asie serwisowym Miłosza Hebdy stan seta się wyrównał (6:6). Dwa błędy Gacy dały prowadzenie gościom przy zmianie stron boiska. Po niej MKS zbliżył się na 9:10 po bloku Michała Żuka na Kamińskim, lecz potem znowu nie kończył ataków. Jan Król robił, co mógł, bo zdobył w piątym secie większość punktów dla swojej drużyny, lecz sam meczu nie mógł wygrać, tym bardziej że goście w tie-breaku grali prawie bezbłędnie. Awans do kolejnej rundy AZS-u przypieczętował Dawid Murek, zdobywając asa serwisowego.



MKS Banimex Będzin – AZS Częstochowa 2:3
(25:16, 22:25, 22:25, 25:20, 10:15)

Składy zespołów:
MKS: Stelmach (2), Gaca (6), Hunek (17), Żuk (16), Wójtowicz (19), Tomczyk (12), Mierzejewski (libero) oraz Król (9) i Warda
AZS: Marcyniak, Murek (17), Kaczyński (15), Hebda (16), Vesely (11), Buczek, Piechocki (libero) oraz Bednorz, Kamiński (5), Kaźmierczak (7) i Bik (libero)

Zobacz również:
Wyniki VI rundy Pucharu Polski siatkarzy

Statystyki drużynowe:

             MKS   AZS
Punkty: 104 - 101
Atak: 59 - 60
Blok: 15 - 8
Zagrywka: 7 - 3
Po błędzie: 23 - 30

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved