Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Olieg Achrem: Działaliśmy jak maszyna

Olieg Achrem: Działaliśmy jak maszyna

fot. Cezary Makarewicz

- Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego zwycięstwa. Wiedzieliśmy, że to spotkanie będzie ciężkie, bo przeciwnicy dysponują dobrą zagrywką typu float - mówił na konferencji prasowej po meczu z belgijskim zespołem Olieg Achrem, kapitan Resovii.

– Zagraliśmy na naszym poziomie tylko pierwszego seta. Nie potrafiliśmy tego utrzymać, a grając z takim zespołem jak Resovia, skutek jest widoczny – krótko podsumował spotkanie kapitan i zarazem lider drużyny z Roeselare, Hendrik Tuerlinckx.

Olieg Achrem, kapitan rzeszowian, nie krył radości po pewnym triumfie jego zespołu. – Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego zwycięstwa. Wiedzieliśmy, że to spotkanie będzie ciężkie, bo przeciwnicy dysponują dobrą zagrywką typu float – powiedział. Mistrzowie Polski premierową odsłonę zaczęli jednak katastrofalnie. Na pierwszej przerwie technicznej przegrywali aż 1:8. – Pierwszego seta zaczęliśmy źle, ale potem powoli wracaliśmy do swego rytmu, aż do momentu, w którym działaliśmy jak maszyna – wspominał zawodnik. – Wygraliśmy mecz, ale nie wygraliśmy jeszcze całej „wojny”. Rywale teraz będą grali we własnej hali, ale my damy z siebie maksimum i będziemy walczyć o każdą piłkę. Teraz będziemy odpoczywać po ciężkim pojedynku, ale już w sobotę czeka nas ważny pojedynek ze Skrą Bełchatów – zakończył Achrem.

Przegrana z rzeszowską drużyną była pierwszą porażką ekipy Knack Roeselare w bieżącym sezonie. – Wiemy, że Resovia to bardzo dobry zespół. Tym meczem przerwaliśmy swoją passę dwudziestu zwycięstw bez porażki – rozpoczął Emile Rousseaux, szkoleniowiec gości. – Muszę przyznać, że moja drużyna nie była tak naprawdę gotowa do zagrania tak ważnego meczu już teraz. Wielu moich zawodników, włączając w to rozgrywającego, było na zgrupowaniach swoich reprezentacji narodowych, dlatego byliśmy zmuszeni trenować właściwie bez rozgrywających. Przed tym meczem tak naprawdę odbyliśmy cztery treningi. Nie chcę mówić, że wygralibyśmy, gdybyśmy mieli tych treningów np. o jeden więcej, ale wiedziałem, że moja drużyna nie jest w takiej formie jak w fazie grupowej – szukał usprawiedliwienia belgijski trener.



Marcin Ogonowski, drugi trener mistrzów Polski, który pojawił się na konferencji prasowej, zastępując Andrzeja Kowala, tonował nastroje. – Po słabym pierwszym secie wróciliśmy do gry i potem nasza gra wyglądała zdecydowanie lepiej. Ten mecz o niczym nie przesądza. Jedziemy do Belgii walczyć, bo będzie to ciężkie spotkanie. Musimy zagrać jeszcze lepiej, żeby tam wygrać i awansować do kolejnej rundy – zakończył Ogonowski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved