Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Sylwia Wojcieska: Każda z nas dała z siebie wszystko

Sylwia Wojcieska: Każda z nas dała z siebie wszystko

fot. archiwum

Niewielu w meczu muszynianek z Lokomotivem Baku stawiało na polski zespół. Tymczasem ekipa Bogdana Serwińskiego zaskoczyła wszystkich, wygrywając 3:0. - Nie wiem, czy ktokolwiek w nas wierzył - przyznała po wygranej Sylwia Wojcieska.

Zwycięstwo było tym bardziej sensacyjne, że odniesione niemal w siedmioosobowym składzie. Trzy zawodniczki nie mogły wystąpić z powodu regulaminu lub kontuzji, a dwie kolejne dopiero zaczynają przygodę z poważną siatkówką. Dlatego gdy 22-letnia Natalia Kurnikowska seryjnie nie mogła skończyć ataku, za każdym razem dostawała kolejną szansę. – Już zerkałem w stronę rezerwowych, już miałem wpuścić Emilkę Muchę [19 lat], ale w sumie cały czas nam szło i chyba dobrze zrobiłem, że wstrzymałem się ze zmianą – uśmiechał się trener Bogdan Serwiński.

Jak stałam pod siatką, to z nerwów cały czas przeskakiwałam z nogi na nogę. Nie było tego widać? No to bardzo się cieszę, ale takie mecze to dla mnie nowość – przyznała była zawodniczka Pałacu Bydgoszcz Justyna Sosnowska. Nie ma się co dziwić, bo po drugiej stronie siatki stały sowicie opłacane zawodniczki (rezerwową była m.in. Milena Radecka, na którą muszynianek nie byłoby stać) aż z dziewięciu państw. Młode zawodniczki z Muszyny były jednak wspierane przez doświadczone siatkarki. W pierwszym secie Aleksandra Jagieło pokazała reprezentacyjną formę, a w drugim Sylwia Wojcieska wyprowadziła gospodynie z bardzo trudnej sytuacji (posłała trzy trudne zagrywki i skończyła partię). Z kolei w ostatniej odsłonie Azerki same sprawiły sobie piekło. Prowadziły już trzema punktami, ale po kontrowersyjnej decyzji ich drużyna się rozsypała. Do tego stopnia, że kapitan dostała czerwoną kartkę. – Pierwszy raz spotkałam się z taką sytuacją – przyznała Sosnowska. – Chyba nikt nie przewidywał naszej wygranej 3:0. Nie wiem, czy ktokolwiek w nas wierzył, ale każda z nas dała z siebie wszystko – dodała Wojcieska.

Wygraliśmy 3:0, więc nie ma innych odczuć poza zadowoleniem. Moja drużyna zagrała bardzo ambitnie i bojowo – przyznał z kolei Przeglądowi Sportowemu Bogdan Serwiński.Siatkówka to gra zespołowa, dlatego kiedy bardziej doświadczone zawodniczki zauważyły, że Natalia sobie nie radzi, wzięły część ciężaru gry na siebie, a to przyniosło pozytywny skutek – dodał.



źródło: przegladsportowy.pl, sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved