Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga K: Weekend bez niespodzianek

II liga K: Weekend bez niespodzianek

fot. archiwum

Za nami kolejny weekend z siatkarską II ligą kobiet. Faworyci wygrali swoje mecze i już powoli przygotowują się do decydującej fazy rozgrywek. Warto podkreślić poczynania ekipy z Węgrowa, której nadal nikt nie urwał choćby seta.

Grupa I: Joker wraca na fotel lidera

Joker Mekro Świecie po zwycięstwie 3:0 nad outsiderem tabeli, SMS-em Police, powrócił na fotel lidera w grupie pierwszej. Podopieczne Andrzeja Nadolnego od początku spotkania dominowały nad przeciwnikiem i bardzo szybko wybiły siatkówkę z głowy policzankom. Przyjezdne, którym nie można było odmówić ambicji, starały się walczyć z wyżej notowanym rywalem, ale w sobotnim starciu zwyczajnie brakowało im siatkarskich argumentów. Sety wygrane przez Jokera kolejno do 14, 15 i 12 nie pozostawiają złudzeń, która z ekip była w tym spotkaniu lepsza. Wśród gospodyń dobre spotkanie rozegrały Izabela Hohn i Magdalena Lenz, które w dużym stopniu przyczyniły się do triumfu zespołu ze Świecia. Trzy punkty zainkasowały także siatkarki Wybrzeża APS Rumia, które mierzyły się z Orłem Malbork. Przyjezdne były faworytem meczu i znakomicie się z tej roli wywiązały. Zawodniczki z Malborka nie najgorzej otworzyły spotkanie, ale wraz z jego trwaniem zaczęła się uwidaczniać przewaga gości. Po przegranej pierwszej partii gospodynie były bardzo bliskie doprowadzenia do stanu 1:1 w setach, ale więcej zimnej krwi w końcówce zachowały zawodniczki z Rumi, triumfując 25:22. W trzeciej partii przyjezdne od początku narzuciły swój styl gry rywalkom i bez większych problemów zakończyły mecz, oddając jedynie 19 oczek. Bardzo ciekawe spotkanie odbyło się w Bydgoszczy, gdzie miejscowy Pałac podejmował rezerwy Atomu Trefla Sopot. Po dwóch pierwszych partiach wygranych przez podopieczne Macieja Kromrycha wydawało się, że mecz zakończy się po trzech szybkich setach. Ku zdziwieniu miejscowej publiczności tak się nie stało, a odmienione sopocianki rozbiły Pałac w dwóch kolejnych partiach i doprowadziły do tie-breaka. W nim jednak do gry wróciły gospodynie, które wygrały dość pewnie 15:12 i zapisały cenne dwa oczka do ligowej tabeli. Spotkanie pomiędzy Orłem Elbląg a Chemikiem II Police odbędzie się 24 stycznia.

Zobacz również:
Wyniki 10. kolejki oraz tabela grupy 1. II ligi kobiet



Grupa II: Politechnika Śląska Gliwice na czele

Siatkarki Politechniki Śląskiej Gliwice bez straty seta pokonały PLKS Pszczyna i plasują się na czele tabeli grupy drugiej. Spotkanie dotychczasowego wicelidera z ekipą znajdującą się na trzecim miejscu nie przyniosło oczekiwanych emocji. Jedynie w drugim secie gospodynie walczyły jak równy z równym, ale po niezwykle emocjonującej końcówce musiały uznać wyższość przyjezdnych, ulegając 26:28. W ostatniej partii, tak jak i w pierwszej, Politechnika Śląska Gliwice szybko zbudowała kilkupunktową przewagę, której nie oddała już do końca meczu. To ważne trzy punkty dla gliwiczanek, które o pierwszą lokatę rywalizują z SMS-em Opole. Opolanki dość niespodziewanie uległy na wyjeździe 2:3 Impelowi Gwardii Wrocław. Już pierwsza partia meczu zakończona wynikiem 30:28 wskazywała, że nie będzie to łatwa przeprawa dla SMS-u. Wrocławianki wspięły się na wyżyny swoich umiejętności i po bardzo dobrej, a przede wszystkim skutecznej grze wygrały dwie kolejne partie w meczu i objęły prowadzenie 2:1 w setach. Podopieczne Patryka Fogla co prawda zdołały doprowadzić do decydującej odsłony, ale w nim o dwa punkty lepsze okazały się gospodynie i to one mogły cieszyć się ze zwycięstwa w meczu. – Jestem bardzo sfrustrowany po tym spotkaniu. Pomimo plagi kontuzji mogliśmy, a wręcz powinniśmy ten mecz wygrać. Dodatkowo kilka kontrowersyjnych decyzji na naszą niekorzyść podjęli sędziowie i to też spowodowało, że zdobyliśmy tylko punkt – mówił szkoleniowiec SMS-u Opole. Niezwykle ważne zwycięstwo odniósł beniaminek z Nowej Soli, który 3:1 pokonał Zorzę Wodzisław Śląski. Ekipa z województwa lubuskiego bardzo dobrze weszła w mecz i szybko objęła prowadzenie 2:0 w setach. Spadek koncentracji Aresu w trzeciej odsłonie szybko wykorzystały przyjezdne, które zwyciężyły do 21 i pozostawały w walce o ostateczny triumf w całym meczu. Na szczęście dla miejscowych potrafiły one wrócić do dobrej gry w kolejnej partii i bez większych problemów zakończyły spotkanie, wygrywając 25:16. Radości po zwycięstwie nie krył szkoleniowiec Aresu Nowa Sól, Mirosław Kasprowicz. Cała drużyna zasłużyła na pochwałę! Wracamy do gry o utrzymanie. Dużo punktów zdobyliśmy atakiem ze środka, ale gdy przyjęcie jest na wysokim poziomie, to i w ataku od razu „idzie” – powiedział po meczu. W pozostałych meczach grupy Sokół AZS Katowice 3:2 pokonał MKS Świdnica, a MKS II Dąbrowa Górnicza uległ u siebie MCKiS-owi Jaworzno w stosunku 1:3. Spotkanie SMS II Sosnowiec – Olimpia Jawor zostanie rozegrane dziś wieczorem.

Zobacz również:
Wyniki 17. kolejki oraz tabela grupy 2. II ligi kobiet

Grupa III: Nike Węgrów nie zawodzi

Nie było niespodzianki w starciu Nike Węgrów z Victorią Lubliniec. Podopieczne Roberta Kupisza po raz kolejny nie straciły seta i spokojne budują przewagę nad pozostałymi ekipami w tabeli. Jedynie w premierowej odsłonie przyjezdne dorównywały kroku wyżej notowanym rywalkom, ale ostatecznie uległy 19:25. W pozostałych setach przewaga Nike była niepodważalna, o czym świadczą wygrane partie kolejno do 12 i 16. Zespół z Węgrowa z kompletem punktów po dwunastu kolejkach jest niekwestionowanym liderem i ciężko szukać zespołu, który mógłby zagrozić faworytkom. Emocji zabrakło także w starciu ŁKS-u Łódź z Energetykiem Poznań. Zespół gospodyń nie dał najmniejszych szans ekipie Nicoli Vettoriego i w każdym z trzech rozegranych setów pozwolił rywalkom na zdobycie co najwyżej dziewiętnastu oczek. Wynik jest o tyle zaskakujący, że pierwsze spotkanie pomiędzy tymi zespołami zakończyło się dopiero po tie-breaku na korzyść Energetyka. – Cieszy mnie fakt, że zagraliśmy dobre zawody, wykorzystaliśmy w pełni atut własnego boiska. Musimy utrzymać tę dyspozycję i pamiętać, że jeszcze kilka ważnych meczów przed nami. Życzyłbym sobie takiego podejścia zespołu do każdego spotkania – powiedział po sobotnim meczu trener łodzianek, Michał Cichy. Jednostronny pojedynek zobaczyli także kibice zgromadzeni w sali w Nowym Dworze Mazowieckim, gdzie miejscowy NOSiR podejmował przedostatnią ekipę tabeli, Jedynkę Łomża. Po dwóch setach zdominowanych całkowicie przez miejscowe nastąpiła chwilowa dekoncentracja, która o mały włos nie doprowadziła do straty seta. Zespół gości, który podszedł do trzeciej partii na zupełnym luzie, był bardzo bliski wyrwania seta faworytkom. Na szczęście gospodynie zdołały utrzymać nerwy na wodzy w najważniejszym fragmencie partii i ostatecznie wygrały seta 26:24 i całe spotkanie. W ostatnim meczu grupy UKS Murowana Goślina uległ u siebie Łaskovii Łask w stosunku 0:3.

Zobacz również:
Wyniki 13. kolejki oraz tabela grupy 3. II ligi kobiet

Grupa IV: Ekstrim Gorlice przoduje

Ekstrim Gorlice po zwycięstwie 3:1 nad Developresem V LO Rzeszów pozostaje liderem grupy czwartej. Po pierwszym dość gładko wygranym secie przez przyjezdne nic nie zapowiadało, że to spotkanie może przynieść jakiekolwiek emocje. Było jednak wręcz przeciwnie, bo rzeszowianki po znakomitej grze wyrównały stan meczu i mało tego, były bardzo bliskie objęcia prowadzenia. Doświadczenie Ekstrimu Gorlice wzięło jednak górę i to faworytki przechyliły szalę zwycięstwa na swoją stronę, wygrywając 26:24 i idąc za ciosem, zakończyły mecz w czterech setach. Mecz bez historii – tak można opisać starcie Pogoni Proszowice z Bronowianką Kraków. Zespół z grodu Kraka nie istniał w tym meczu i był zdecydowanie gorszy w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Jedynie w pierwszej partii kibice zobaczyli odrobinę walki. W pozostałych przewaga Pogoni była niepodważalna, o czym świadczą sety wygrane kolejno do 19 i 16. Gospodynie, zdobywając komplet punktów, zbliżyły się do lidera i ustępują mu o trzy punkty. Tomasovia Tomaszów Lubelski również zapisała trzy oczka na swoje konto po zwycięstwie 3:0 nad Dalinem Myślenice. Mecz ten nie był jednak spacerkiem dla przyjezdnych. Ostatnia ekipa tabeli szczególnie w dwóch pierwszych partiach postawiła wysoko poprzeczkę i pomimo porażki rozegrała dobre spotkanie. W dwóch pozostałych meczach Park Rozwoju Wieliczka pokonał 3:1 PWSZ Tarnów, a AZS UEK uległ drużynie SAN-Pajdy Jarosław 1:3. Ponadto w środę (8 stycznia) rozegrane zostało zaległe spotkanie 10. kolejki, w którym Developres V LO bez straty seta pokonał akademiczki z Krakowa.

Zobacz również:
Wyniki 13. kolejki oraz tabela grupy 4. II ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved