Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Raport z Austrii: Superliga szczęśliwa dla Gajdka i Peciakowskiego

Raport z Austrii: Superliga szczęśliwa dla Gajdka i Peciakowskiego

fot. archiwum

Udanie siatkarze SG Walviertel rozpoczęli 2014 rok. Zespół Bartłomieja Gajdka i Michała Peciakowskiego ma na koncie dwie wygrane. Równie dobrze prezentuje się mistrz Austrii ze Stanisławem Wawrzyńczykiem w składzie i UVC Graz Tomasza Dynkowskiego.

Po krótkiej przerwie siatkarze grający na co dzień w Austrii wrócili do gry. Kolejna faza rozgrywek rozpoczęła się dość intensywnie dla biało-czerwonych występujących w austriackiej Superlidze. Na przestrzeni tygodnia SG Waldviertel Bartłomieja Gajdka i Michała Peciakowskiego rozegrał dwa spotkania, dwukrotnie triumfując.

Jak pierwsi dyspozycję zespołu z Waldviertel sprawdzili zawodnicy Hartbergu, komplet punktów na swoim koncie zapisali jednak podopieczni Nurko Causevica. – Nowy rok rozpoczęliśmy od pewnej wygranej z Hartbergiem. Pokazaliśmy kawał dobrej siatkówki. Jedynie trzecia partia była emocjonująca, gra toczyła się punkt za punkt – o spotkaniu mówił młody atakujący Waldviertel, nawiązując do podejścia rywali. – Drużyna przeciwna przyjechała jakby się nas bała, i o to chodzi. Duża liczba popełnionych przez nich błędów pozwoliła nam bezpiecznie kontrolować przebieg gry – zakończył Bartłomiej Gajdek, a słowa swojego kolegi z zespołu potwierdzał rozgrywający SG Waldviertel. – Graliśmy bardzo konsekwentnie i na wysokim poziomie koncentracji w każdym elemencie. Myślę, że nie daliśmy dojść „do głosu” i nie pozwoliliśmy rozwinąć skrzydeł chłopakom z TSV Hartberg – przyznał Michał Peciakowski. Zawodnik unikał przy tym indywidualnych ocen któregokolwiek z kolegów. – Każdy z nas zagrał dobre spotkanie, tak więc wyróżnić należy cały zespół. To mnie cieszy szczególnie, bo właśnie z takim sposobem uprawiania tego sportu się identyfikuję – zakończył.

SG Union Raiffeisen Waldviertel – TSV Volksbank Hartberg 3:0
(25:18, 25:18, 25:22)



Składy zespołów:
SG Waldviertel: Isek (10), Calabek (13), Cebron (6), Ene (11), Gajdek (12), Peciakowski, Hiemetzberger (libero) oraz Nikolić
TSV Volksbank Hartberg: Postl (3), Thaller (1), Koraimann (12), Unterberger (5), Kohlhauser (7), Trothann (6), Schutzenhofer (libero) oraz Pack (3)

Szczęścia, po pierwszym tygodniu od wznowienia rozgrywek, nie miała drużyna kolejnego z Polaków. Zespół hotVolleys Wiedeń Roberta Szczerbaniuka w konfrontacji z wicemistrzem kraju nie miał większych szans. Polski środkowy w spotkaniu zdobył trzy oczka, najlepiej punktującym zawodnikiem w szeregach gości był Matej Hukel, zdobywca 11 punktów. Po drugiej stronie siatki dzielił i rządził Ronald Jimenez z indywidualnym dorobkiem 18 punktów. W całym spotkaniu podopieczni trenera Chrtianskiego zdominowali rywali w ataku (64% do 37%). Zespół Polaka był w stanie nawiązać wyrównaną rywalizację z przeciwnikami jedynie w trzeciej partii, gra na styku trwała jednak tylko do etapu drugiej przerwy technicznej, finisz należał ponownie do gospodarzy.

Hypo Tirol Innsbruck – hotVolleys Wiedeń 3:0
(25:14, 25:13, 25:19)

Składy zespołów:
Hypo Tirol Innsbruck: Rak (10), Peda (15), Tusch (2), Hein (7), Berger (10), Jimenez (18), Shoji (libero)
hotVolleys Wiedeń: Trothann (6), Holly (1), Nemec (7), Hukel (11), Szczerbaniuk (3), Serafim (4), Kienbauer (libero) oraz Adamovic i Maurer

Podopieczni Nurko Causevica nie mieli zbyt wiele czasu na odpoczynek, bo już w piątek czekał ich kolejny mecz Superligi. W „polskich” derbach SG Waldviertel pokonał hotVolleys Wiedeń Roberta Szczerbaniuka.Zagraliśmy jak zespół. Każdy grał dla drugiego, nie było mowy o jakimś egoizmie – o atucie zespołowości mówił Michał Peciakowski.Każdy wywiązał się ze swojego zadania znakomicie, dokładając w każdej akcji to małe „coś”. Praktycznie przez cały czas mecz rozgrywał się tak, jak tego chcieliśmy. Krótka przerwa świąteczna i ciężkie treningi okazały się dobrym posunięciem – dodał zawodnik.

Jesteśmy bardzo zadowoleni z naszej gry – równie pozytywnie mecz ocenił Bartłomiej Gajdek. Atakujący SG Waldviertel nawiązał także do spotkań obu ekip na etapie fazy zasadniczej. – We wcześniejszej rundzie były to ciężkie mecze, tak samo było w drugim meczu w nowym roku. O każdą piłkę musieliśmy ciężko walczyć i tak też było, kilka błędów przeciwnika i udawało nam się odskoczyć na kilka oczek, czego już nie oddaliśmy. Atmosfera w drużynie jest znakomita, a co lepsze – z meczu na mecz jest coraz lepsza, oby tak dalej – podsumował udany start swojego zespołu najlepiej punktujący zawodnik SG Waldviertel.

hotVolleys Wiedeń – SG Union Raiffeisen Waldviertel 0:3
(20:25, 21:25, 21:25)

Składy zespołów:
hotVolleys Wiedeń: Trothann (8), Holly (2), Nemec (7), Hukel (11), Szczerbaniuk (4), Serafim (9), Kienbauer (libero) oraz Michel i Kostic (2)
SG Waldviertel: Isek (12), Calabek (9), Cebron (4), Ene (11), Gajdek (15), Peciakowski (1), Hiemetzberger (libero) oraz Nikolić (1)

Ostatnie spotkanie tego weekendu rozgrywek austriackiej Superligi było jedynym, które nie zakończyło się w trzech setach. Był to też najbardziej wyrównany z meczów dotychczas rozegranych w tym roku. Dwa z czterech setów rozgrywane były na przewagi, więcej szczęścia mieli jednak goście. Katem rywali okazał się Daniel Kellum, miejscowym nie pomogła nawet dobra dyspozycja i 20 oczek Markusa Trothanna. Także zestawienia statystyk drużynowych potwierdzały grę na styku, obie ekipy zanotowały identyczną średnią efektywność zagrań na siatce – po 39% w ataku i po 13 oczek zdobytych bezpośrednio blokiem. O przechyleniu szali zwycięstwa na stronę podopiecznych Martina Kopa zadecydowały więc szczegóły.

TSV Volksbank Hartberg – SG VCA Amstetten Hypo NÖ 1:3
(20:25, 18:25, 27:25, 25:27)

Składy zespołów:
TSV Volksbank Hartberg: Postl (15), Thaller (2), Koraimann (3), Unterberger (6), Kohlhauser (7), Trothann (20), Schutzenhofer (libero) oraz Ismirović, Schweighofer i Pack (9)
Amstetten Hypo NÖ: Kellum (17), Bartunek (1), Vracarić (12), Nagy (15), Ichovski (4), Zipper (11), Schnetzer (libero) oraz Eglseer, Koraimann i Motys

Kolejny etap zmagań na austriackich parkietach dobrze rozpoczął także UVC Holding Graz Tomasza Dynkowskiego. W rywalizacji z VBK Klagenfurt zespół Polaka nie stracił choćby seta. Sobotnie spotkanie było dla polskiego atakującego pierwszy meczem w sezonie ligowym, które Tomasz Dynkowski rozpoczął w wyjściowym składzie. Poszczególne partie meczu miały bardzo podobny przebieg, jedynie w trzeciej odsłonie gospodarze przez chwilę poczuli na plecach oddech rywali. – Od początku dobrze zagrywaliśmy, nieźle przyjmowaliśmy i atakowaliśmy. To wystarczyło na prowadzenie 2:0 w setach – o udanym początku meczu mówił atakujący zespołu z Graz, nawiązując do bardziej nerwowej, trzeciej partii. – W trzecim secie w nasze szeregi wdarła się dekoncentracja, ale udało się wygrać i było po meczu – podsumował Dynkowski. Na przestrzeni trzysetowego spotkania polski atakujący był najlepiej punktującym zawodnikiem swojego zespołu, identyczny dorobek (11 oczek) wypracował Anton Menner.

Na tym etapie zmagań UVC Graz gra na zapleczu austriackiej Superligi, jednak jak podkreśla Tomasz Dynkowski, podopieczni Martina Plessla nie zamierzają zmarnować tego czasu, mimo zmagań z teoretycznie słabszymi rywalami. – Gramy teraz w tzw. I lidze i właściwie wszystko powinniśmy wygrać, bo przeciwnicy nie są za mocni. Na treningach koncentrujemy się na poprawie bloku, ataku, by przygotować się na koniec lutego i fazę play-off – zakończył polski atakujący.

UVC Holding Graz – VBK Wörther-See-Löwen Klagenfurt 3:0
(25:16, 25:17, 27:25)

Składy zespołów:
UVC Graz: Steidl (4), Ertl (3), Menner (11), Penolio (9), Dynkowski (11), Mozer (7), Blaha (libero) oraz Steiner, Schachinger (1) i Buchegger (3)
VBK Klagenfurt: Petrov (4), Rainer, Baldauf (5), Huber A. (5), Kufa (4), Fruhbauer (11), Huber J. (libero)

W drugim ze spotkań I ligi także obyło się bez niespodzianki. Siatkarze VBC Weiz nieco ponad godziny potrzebowali na pokonanie rywali z SG Supervolley. Podopieczni Waltera Pellingera już po pierwszej fazie rozgrywek zapracowali sobie na miano outsidera. W meczu z Weiz gospodarze nie mieli sportowych argumentów pozwalających im nawiązać walkę z przeciwnikami. Najlepiej punktujący zawodnik miejscowych zakończył mecz z dorobkiem 11 oczek (i 50% skutecznością), podczas gdy lider przyjezdnych – Reinhard Holzel z 18 punkami na koncie mógł się pochwalić 64% efektywnością. Także zestawienie statystyk zespołowych przemawiało na korzyść zespołu prowadzonego przez Sasę Jovanovica, a fakt dominacji przyjezdnych potwierdzał także przebieg poszczególnych setów, w których VBC Weiz ani na chwilę nie oddał prowadzenia rywalom.

SG Supervolley OÖ – VBC Weiz 0:3
(20:25, 21:25, 19:25)

Składy zespołów:
SG Supervolley OÖ: Kreichbaumer (11), Grsserbauer (1), Zoister (2), Pitner (8), Lechthaler (5), Polixmair (5), Radlspack (libero) oraz Hirschinger (6), Fritz i Kurbisch (3)
VBC Weiz: Holzl (8), Holzel (18), Landfahrer (13), Grasserbauer (5), Johansson (2), Damm, Steiner (libero) oraz Konrad, Riener, Leiner i Mayer (1)

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela ligi austriackiej mężczyzn

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved