Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzów: Wypracować zaliczkę przed rewanżem

Liga Mistrzów: Wypracować zaliczkę przed rewanżem

fot. Joanna Skólimowska

We wtorkowy wieczór mistrzowie Polski zagrają z nieobliczalną drużyną - Knack Roeselare - w ramach I rundy fazy play-off Ligi Mistrzów. Cel jest jeden - zwyciężyć, i to najlepiej jak najwyżej, by postawić się w dobrej sytuacji przed spotkaniem rewanżowym.

Podopieczni Andrzeja Kowala w ostatnim okresie prezentują dobrą formę. Może styl gry nie powala na kolana, ale ekipa z Podkarpacia w PlusLidze nie przegrała od początku listopada. W Lidze Mistrzów było nieco gorzej, bo dwie wpadki z Budvanską Rivijerą Budva chluby nie przynoszą, ale ostatecznie udało się z pierwszego miejsca wyjść z grupy C. W I rundzie fazy play-off los skojarzył rzeszowian z rewelacją tej edycji rozgrywek – Knack Roeselare.Zagramy u siebie, to daje nam jeden punkt przewagi, ale Knack to wciąż bardzo dobra drużyna, która dysponuje trudną zagrywką typu float. Musimy zagrać doskonale. Oczywiście wiemy, że będzie to ciężki mecz, lecz sądzę, że go wygramy – prognozuje przyjmujący Resovii – Nikołaj Penczew.

Nie należy jednak zapominać, że Belgowie są bardzo dobrze poukładaną drużyną, grającą szybką siatkówkę. O tym, jak mocny to zespół, przekonali się siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, którzy w grupie przegrali dwukrotnie z belgijską drużyną, przez co nie znaleźli się wśród dwunastki najlepszych drużyn Europy. – Dwie porażki ZAKSY ukazują jakość tego zespołu – przestrzega Andrzej Kowal, szkoleniowiec Resovii. Liderem ekipy z Roeselare bez wątpienia jest Hendrik Tuerlinckx. Atakujący w fazie grupowej zdobył 134 punkty i był prawdziwym motorem napędowym swojego zespołu. Jeśli dodać do tego skutecznych środkowych i szybko grającego reprezentanta Finlandii, Eemiego Tervaportti, to rzeczywiście może zrobić wrażenie. Mimo wszystko Belgowie wydają się teoretycznie łatwiejszym rywalem od Lokomotiwu Biełgorod czy Lube Banki Macerata i rzeszowianie, chcąc zawojować europejskie puchary, muszą przejść tę przeszkodę.

Mistrzowie Polski już niejednokrotnie pokazali, że lubią grać pod presją. Tak było chociażby w meczu z Paris Volley, który rzeszowianie musieli wygrać. Sztuka ta udała im się – drużyna z Rzeszowa nie dała rozwinąć się przeciwnikowi i zagrała jeden z najlepszych meczów w sezonie. W dodatku Resovia dobrze spisuje się ostatnio w PlusLidze, pewnie odprawiając z kwitkiem kolejnych rywali. Do wysokiej formy powraca Dawid Konarski, który coraz pewniej spisuje się w ataku i zagrywce. Dodatkowym atutem jest szeroka ławka, jaką dysponuje Andrzej Kowal. W każdej chwili na boisko może wejść ktoś z „kwadratu”, poprawiając jakość gry. – To korzystne dla naszego zespołu, bo dzięki temu pozostajemy dwunastką zawodników, nie tylko szóstką i w każdej chwili jesteśmy gotowi na zmiany – mówi o ciągłej rotacji w składzie Nikołaj Penczew.



Czy Asseco Resovia Rzeszów będzie w stanie wypracować sobie dobrą zaliczkę przed meczem wyjazdowym? Jak w hali na Podpromiu zaprezentuje się lider belgijskiej drużyny – Hendrik Tuerlinckx? Na te i inne pytania odpowiedź poznamy już we wtorek. Początek spotkania o godzinie 20:30.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved