Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > N. Penczew: Jesteśmy dwunastką zawodników, nie tylko szóstką

N. Penczew: Jesteśmy dwunastką zawodników, nie tylko szóstką

fot. plusliga.pl

- Dobrze, że trener stale dokonuje zmian w składzie i w zasadzie w każdym spotkaniu każdy z zawodników jest bezpośrednio w grze. To korzystne dla naszego zespołu - powiedział Nikołaj Penczew po zwycięstwie nad Transferem Bydgoszcz.

Gratuluję wygranej i trzech zdobytych punktów. Chciałoby się powiedzieć, że wykonaliście plan sprzed spotkania z Transferem.

Nikołaj Penczew: – Tak, oczekiwaliśmy zwycięstwa 3:0, ale w dwóch pierwszych setach byliśmy nieco nerwowi, ponieważ bydgoszczanie grali lepiej od nas. Mieliśmy też pewne problemy z przyjęciem, lecz wraz z początkiem trzeciej odsłony wszystko ułożyło się dobrze i mecz skończył się wynikiem 3:0.

Może na przebieg trzeciego seta miała wpływ końcówka poprzedniej partii, nerwowa w wykonaniu bydgoszczan, za to z korzystną dla was serią punktów?



– To mogła być przyczyna takiego rozwoju zdarzeń, ale jednocześnie my zaczęliśmy serwować lepiej, podczas gdy w ich przyjęciu pojawiły się kłopoty. Poprawił się także nasz blok.

Zagrywka była waszą mocną stroną. Będziecie na nią liczyć również we wtorek? Myślicie już o pojedynku w ramach Ligi Mistrzów?

– W niedzielę mamy w planach tylko siłownię, a w poniedziałek startujemy z normalnym treningiem, oglądaniem wideo, między innymi z naszego poprzedniego meczu. Zagramy u siebie, to daje nam jeden punkt przewagi, ale Knack to wciąż bardzo dobra drużyna, która dysponuje trudną zagrywką typu float. Musimy zagrać doskonale. Oczywiście wiemy, że będzie to ciężki mecz, lecz sądzę, że go wygramy.

Przed tygodniem również odnieśliście zwycięstwo, brakowało jednak w waszej grze stabilizacji…

– Ten brak stabilizacji był normalny, ponieważ nastąpił w pierwszym spotkaniu w tym roku, po dwóch tygodniach samego treningu. Ci, którzy byli cały czas w Rzeszowie, ćwiczyli bardziej pod kątem przygotowania fizycznego. Myślę, że w ostatnim meczu nie stało się nic dziwnego, było to dla nas dobre spotkanie. Wygraliśmy, zgarnęliśmy dwa punkty. Jastrzębski to bardzo dobry zespół, dlatego to zwycięstwo było dla nas wyjątkowo ważne. Cieszymy się z niego.

W Bydgoszczy widoczna była już w waszej grze poprawa. Można więc uznać, że problem powrotu do dyspozycji sprzed przerwy świątecznej został zażegnany?

– Myślę, że i ten mecz nie był tak do końca udany, ale trener spróbował zmienić w nim skład – od początku grałem na przykład ja, chociaż miejsce w podstawowej szóstce należy do Petera Veresa. Całe spotkanie nie wyszło nam jednak źle. To drugi pojedynek w tym roku po przerwie – sądzę, że z meczu na mecz będziemy odzyskiwali formę i wszystko potoczy się dobrze.

Jak wspomniałeś, dostałeś w spotkaniu z Transferem szansę gry. Myślisz, że taka decyzja szkoleniowca mogła być częściowo podyktowana zwiększoną częstotliwością spotkań w najbliższym czasie?

– Po części tak. Za dwa dni czeka nas ważny mecz i być może to był powód, dla którego Peter nieco odpoczął. Dobrze, że trener stale dokonuje zmian w składzie i w zasadzie w każdym spotkaniu każdy z zawodników jest bezpośrednio w grze. Nie ma znaczenia to, czy dany gracz należy do pierwszej czy do drugiej szóstki i przebywa poza boiskiem. Tak czy inaczej, przez cały czas musi być przygotowany, gdyż trener ciągle przeprowadza rotacje. To korzystne dla naszego zespołu, bo dzięki temu pozostajemy dwunastką zawodników, nie tylko szóstką, i w każdej chwili jesteśmy gotowi na zmiany.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved