Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Czy warszawianie zrewanżują się akademikom z Olsztyna?

PlusLiga: Czy warszawianie zrewanżują się akademikom z Olsztyna?

fot. archiwum

W niedzielne popołudnie siatkarze AZS-u Politechniki Warszawskiej staną przed szansą na rewanż za porażkę 0:3 z AZS-em Olsztyn. Zapowiadają się emocje, bowiem obie drużyny sąsiadują ze sobą w tabeli i dzielą je raptem trzy punkty.

Przypomnijmy, że w pierwszej części sezonu warszawianie doznali w Olsztynie bardzo bolesnej porażki. Nie chodzi tutaj nawet o sam wynik, ale o styl. Siatkarze ze stolicy województwa warmińsko-mazurskiego wręcz rozstrzelali swoich rywali zagrywką, w czym prym wiódł Matti Oivanen, który sam w tym elemencie zdobył 5 punktów. Od tego momentu rozpoczęła się zła passa Politechniki, która przegrała w sumie 5 spotkań ligowych i 2 w Pucharze Challenge. Koszmarna seria została przerwana dopiero 6 grudnia, kiedy siatkarze ze stolicy pokonali na własnym boisku Transfer Bydgoszcz. Od tamtej pory wygrali dwa spotkania i przegrali jedno. W zeszłą środę warszawianie wyszli zwycięsko z bardzo ważnej potyczki. Ważnej m.in. dlatego, że nie wiadomo było czego się spodziewać po warszawskiej drużynie. Jakub Bednaruk nie miał w przerwie świąteczno-noworocznej żadnego rozgrywającego do dyspozycji, bowiem Juraj Zatko udał się na zgrupowanie reprezentacji Słowacji, z którą potem walczył w turnieju kwalifikacyjnym do mistrzostw świata, natomiast jego zmiennik, Maciej Stępień, doznał kontuzji. W efekcie w jedynym rozegranym w przerwie sparingu wystąpić musiał… sam trener Politechniki. W Częstochowie na początku spotkania było widać, że te problemy i przerwa odbiły się na grze warszawian, bo przegrali gładko pierwszego seta do 15, w drugim przegrywali 2:8. Ale wtedy weszli na boisko rezerwowi, Paweł Adamajtis oraz Dawid Gunia, i odmienili losy meczu. Zresztą nie pierwszy raz atakujący AZS-u wszedł z ławki i dał bardzo dobrą zmianę. Warszawianie pokazali też dobrą dyspozycję na zagrywce i na ten element w konfrontacji z olsztynianami bardzo liczy Jakub Bednaruk.

Siatkarze AZS-u Olsztyn po dobrym początku sezonu ostatnio jakby nieco spuścili z tonu. Podopieczni Krzysztofa Stelmacha rozpoczęli rozgrywki z wysokiego C, wygrywając z Jastrzębskim Węglem, a potem z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Po pięciu kolejkach wskoczyli na fotel lidera, na którym byli raptem tydzień i od tego czasu mecze wygrane przeplatają przegranymi. Nie dali już jednak rady wygrać z żadną z drużyn z tzw. wielkiej czwórki. Tak też było w zeszłą środę, gdy do hali Urania przyjechała Skra Bełchatów. Olsztynianie próbowali nawiązać walkę z utytułowanym rywalem, ale nie zdołali wygrać nawet jednego seta. Najwięcej walki było w pierwszej partii, momentami gospodarze byli na prowadzeniu, ale w końcówce Skra wrzuciła piąty bieg i wygrała. Pozostałe odsłony meczu były bardziej jednostronne. W szeregach miejscowych dobrze zaprezentował się jedynie Rafał Buszek, który zdobył 12 punktów i kończył co drugą piłkę. Kroku nie dotrzymali mu koledzy, poza tym bełchatowianie zagrali wyśmienicie blokiem, notując 17 punktów w tym elemencie. – Od początku Skra miała w każdym secie przewagę, a my goniliśmy i byliśmy cały czas w defensywie. Co dogoniliśmy wynik, to nam rywale odskakiwali – podsumował spotkanie Maciej Dobrowolski, kapitan olsztyńskiej ekipy.

Teraz podopieczni Krzysztofa Stelmacha muszą jak najszybciej zapomnieć o porażce ze Skrą Bełchatów, bo w stolicy czeka ich niełatwe zadanie. Po pierwsze, warszawianie w Arenie Ursynów nie przegrali jeszcze ani jednego meczu w tym sezonie. Po drugie, są na fali i bardzo chcą się zrewanżować olsztynianom za przegraną. – Nadal mam w pamięci lanie 0:3 z Olsztyna, dlatego zrobimy wszystko, żeby się zrewanżować – zapowiada Jakub Bednaruk na łamach serwisu sport.pl. Czy tak się stanie, przekonamy się już jutro o godz. 15:00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved