Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: W Bydgoszczy starcie zespołów z dwóch krańców tabeli

PlusLiga: W Bydgoszczy starcie zespołów z dwóch krańców tabeli

fot. archiwum

Po ostatniej kolejce rozgrywek w szeregi Transferu Bydgoszcz wrócił optymizm. Tym razem podopiecznym Vitala Heynena o ligowe punkty będzie jednak trudniej. W sobotnie popołudnie bydgoszczanie podejmą aktualnego lidera, obrońcę tytułu - Resovię Rzeszów.

Wskazanie faworyta spotkania pomiędzy Transferem Bydgoszcz i Resovią Rzeszów nie jest trudne. W podobnej sytuacji bydgoszczanie znaleźli się także w spotkaniu 14. kolejki PlusLigi. Podopieczni Vitala Heynena w sezonie ligowym 2013/2014 zdążyli się już do tego przyzwyczaić, nie przeszkadza im to jednak w zdobywaniu punktów. Środowym meczem z Czarnymi Radom bydgoszczanie rozpoczęli 2014 rok na ligowych parkietach. Zwycięstwo to pozwoliło siatkarzom z grodu nad Brdą odbić się od dna ligowej tabeli. Receptą na problemy bydgoszczan ma być osoba nowego szkoleniowca, sam Vital Heynen unika jednak deklaracji dotyczących wyników, zapowiadając przede wszystkim ciężką pracę. Włodarze klubu z Bydgoszczy w reakcji na nie najlepsze wyniki Transferu Bydgoszcz w pierwszej fazie rundy zasadniczej podjęli także decyzje o dokonaniu wzmocnień kadrowych. Na ocenę tych działań jest jeszcze za wcześnie, jednak wygrana z rewelacją pierwszej części rozgrywek już może napawać optymizmem sympatyków bydgoskiej ekipy. Sami zawodnicy także podkreślali wiarę w odwrócenie pechowej karty. – Mam nadzieję, że tak jak mecz u nas w zeszłej rundzie był przełomowy dla zespołu z Radomia, tak podziała to w drugą stronę i dla nas również zaświeci słońce i wydobędziemy się z tej ciężkiej sytuacji – mówił po środowym spotkaniu kapitan Transferu Bydgoszcz, Wojciech Jurkiewicz.

Najbliższy rywal bydgoszczan początek sezonu na ligowym podwórku może zaliczyć do udanych. W pierwszej fazie rundy zasadniczej podopieczni Andrzeja Kowala tylko na krótko schodzili z fotelu lidera, nie tracąc przy tym kontaktu punktowego z czołówką. Nie inaczej jest tym razem, rzeszowianie z dorobkiem punktowym 30 oczek aktualnie zajmują drugie miejsce, tracąc do pierwszej Skry Bełchatów dwa oczka, lecz mając rozegrany jeden mecz mniej. Taki stan rzeczy to m.in. efekt punktu zgubionego w spotkaniu ostatniej kolejki siatkarskiej ekstraklasy. W hicie kolejki rzeszowianie podejmowali brązowych medalistów ubiegłego sezonu – Jastrzębski Węgiel. Jastrzębianie co prawda przystąpili do meczu osłabieni brakiem swojego podstawowego atakującego – Michała Łasko, jednak nie zamierzali być jedynie statystą w spotkaniu. Dopiero niemal trzygodzinna walka wyłoniła zwycięzcę meczu, a ambitnie walczący goście zdołali z trudnego terenu wywieźć jeden punkt. W szeregach gospodarzy z dobrej strony pokazali się Dawid Konarski i Olieg Achrem, zdobywcy odpowiednio 22 i 21 oczek. To właśnie gra i powrót do Bydgoszczy atakującego Resovii Rzeszów zapowiada się interesująco…

Po udanym dla zespołu znad Brdy sezonie 2012/2013 Dawid Konarski zdecydował się właśnie na obranie kierunku rzeszowskiego. Konarskiego w bydgoskiej ekipie zastąpili Bartosz Janeczek i Carson Clark, którzy zamiennie stanowią o sile ataku Transferu. W wygranym przez bydgoszczan ostatnim meczu ligowym to właśnie Janeczek, zmieniając Amerykanina, wyrósł na lidera swojego zespołu, czego efektem była zdobyta statuetka MVP. Kto w jutrzejszej rywalizacji zaprezentuje się lepiej? – Te rozgrywki zaczynają się teraz od nowa, szczęśliwie dla Bydgoszczy, bo teraz każdy może zacząć od początku i może będziemy mieli okazję do radości – z optymizmem w przyszłość patrzy Vital Heynen.



Podobnie jak w ostatnich meczach, także tym razem w roli faworyta stawiani będą podopieczni Andrzeja Kowala. Rzeszowianie nie lekceważą jednak rywala. – Bydgoszczanie potrzebują punktów. Tym bardziej, że wygrali mecz z Czarnymi Radom, więc będą na fali. Niemniej jednak musimy sięgnąć po pełną pulę i nie patrzeć na to z kim gramy, tylko grać swoje – o sobotniej rywalizacji mówił środkowy Asseco Resovii Rzeszów. Grzegorzowi Kosokowi wtórował Fabian Drzyzga, deklarujący walkę o trzy punkty. Czy rozpędzeni siatkarze Transferu Bydgoszcz utrzymają szczęśliwą passę, poprawiając swoją sytuację w tabeli ligowej? A może to rzeszowianie zrealizują swój cel. – Dużo pracy przed nami, gdyż musimy wrócić na właściwe tory – o grze swoich podopiecznych i konieczności poprawy mówił Andrzej Kowal.

O rywalizacji Asseco Resovii Rzeszów i Transferu Bydgoszcz można powiedzieć jak o pojedynku Dawida z Goliatem. O tym, kto wyjdzie zwycięsko z tego starcia, przekonamy się już jutro. Początek meczu zaplanowano na godz. 14:45.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved