Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Robert Prygiel: To kubeł zimnej wody na głowę

Robert Prygiel: To kubeł zimnej wody na głowę

fot. Sabina Bąk

Czarni dość niespodziewanie przegrali z Transferem Bydgoszcz 0:3. - Takie mecze powinny utwierdzać nas w przekonaniu, że cały czas się jeszcze uczymy i to jest kolejny kubeł zimnej wody na głowę - powiedział po spotkaniu Robert Prygiel, trener radomian.

Siatkarze Transferu Bydgoszcz w 14. kolejce PlusLigi dość niespodziewanie wygrali 3:0 z Czarnymi Radom. Nie jest dziwne więc, że kapitan bydgoskiego zespołu na pomeczowej konferencji nie krył zadowolenia. – Ta wygrana dała nam dużo radości, nowy rok zaczyna się dla nas dużo lepiej niż stary skończył, są to dla nas bardzo ważne punkty. Na pewno gra nie była jeszcze taka, jak byśmy sobie życzyli, ale zagraliśmy skutecznie, w drugim secie była zacięta walka i myślę, że to zadecydowało o zwycięstwie. Mam nadzieję, że tak jak mecz u nas w zeszłej rundzie był przełomowy dla zespołu z Radomia, tak podziała to w drugą stronę i dla nas również zaświeci słońce i wydobędziemy się z tej ciężkiej sytuacji – powiedział Wojciech Jurkiewicz.

W zupełnie odmiennym nastroju był kapitan Czarnych Radom. – Na początku chciałbym pogratulować zespołowi z Bydgoszczy zwycięstwa, zasłużyli na nie, my natomiast zagraliśmy bardzo słabe spotkanie – stwierdził krytycznie Bartłomiej Neroj i dodał: – Ten mecz pokazał, że przerwy świąteczno-noworoczne nam nie sprzyjają i wypadliśmy z rytmu meczowego. Mam nadzieję, że szybko do niego wrócimy i już w kolejnym meczu z Bełchatowem pokażemy się z lepszej strony.

Również Vital Heynen, szkoleniowiec przyjezdnej drużyny, zwrócił uwagę na fakt, że przerwa w rozgrywkach ligowych odcisnęła swoje piętno na poziomie meczu. – Widać, że była przerwa w rozgrywkach trwająca trzy tygodnie, obie drużyny nie zagrały gładkiej i przyjemnej dla oka siatkówki. Powiedziałem zawodnikom zaraz po meczu, że mają szczęście, że byłem trzy tygodnie w Niemczech, bo teraz zaczniemy naprawdę ostro pracować przez najbliższe trzy, cztery tygodnie – zapowiedział trener Transferu.



Radomianie na własnym boisku nie wygrali w spotkaniu z bydgoskim zespołem nawet seta. Ostatnią porażkę na własnym parkiecie w podobny sposób odnieśli w meczu z Effectorem, w połowie listopada. Robert Prygiel stwierdził, że tamto spotkanie bardzo przypominało mu to, co działo się w środowy wieczór w hali na ulicy Narutowicza. – Dzisiaj podczas meczu przeżyliśmy deja vu ze spotkania z Kielcami, niby gramy, niby nam się chce, a nic nie wychodzi. Drugi set znowu przegrany praktycznie na przewagi, oddajemy punkty z zagrywki w końcówce, gdzie był nakaz zagrywania spokojnie bez ryzyka i dwóch zawodników chciało być bohaterami, i nimi nie zostało. Bardzo żałujemy tego, bo jeszcze nic nie wygraliśmy, jeszcze play-off nie mamy, a takie mecze powinny utwierdzać nas w przekonaniu, że cały czas się jeszcze uczymy i to jest kolejny kubeł zimnej wody na głowę – zakończył swoją wypowiedź trener Czarnych Radom.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved