Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Konrad Mucha: Jedziemy do Wyszkowa po zwycięstwo

Konrad Mucha: Jedziemy do Wyszkowa po zwycięstwo

fot. Damian Wójcik

- Zaprezentowaliśmy się bardzo dobrze w zagrywce i w ataku, co od razu przełożyło się na dużą przewagę punktową w 1. i w 2. secie. W trzeciej partii w nasze szeregi wkradło się lekkie rozluźnienie - mówi po wygranej ze Stalą środkowy AGH, Konrad Mucha.

Za wami mecz ze Stalą Nysa. Niemal przez całe spotkanie kontrolowaliście sytuację na boisku i zasłużenie zdobyliście komplet punktów.

Konrad Mucha: – Bardzo zależało nam na zwycięstwie. Po porażce w Nysie 2:3 wiedzieliśmy, że jest to zespół w naszym zasięgu. Wierzyliśmy, że jeśli zagramy to, co pokazujemy na treningach, to będzie dobrze. Tak też się stało. Przede wszystkim zaprezentowaliśmy się bardzo dobrze w zagrywce i w ataku, co od razu przełożyło się na dużą przewagę punktową w pierwszym i w drugim secie. W trzeciej partii w nasze szeregi wkradło się lekkie rozluźnienie. Rywale zaczęli robić nam krzywdę zagrywką, a my się trochę pogubiliśmy, ale cieszymy się ze zwycięstwa 3:0. Po takim spotkaniu możemy optymistycznie patrzeć w przyszłość.

W ostatnich meczach ograniczyliście liczbę błędów własnych, które do tej pory były waszą zmorą. To był klucz do zwycięstw?



– Trener cały czas nam powtarza, że musimy uważać, aby nie popełniać błędów. Średnio w secie oddajemy przeciwnikom osiem, dziewięć punktów. Jeśli ograniczymy ilość błędów chociażby o dwa w secie, to z każdym rywalem będziemy mogli grać jak równy z równym. W spotkaniu ze Stalą w pierwszej partii popełniliśmy tylko trzy błędy, co przełożyło się na nasze zwycięstwo do 14. Jeśli utrzymamy taki poziom samodyscypliny w odniesieniu do błędów, to na pewno sprawimy jeszcze niejedną niespodziankę w tym sezonie.

Ostatni wynik pokazał, że dobrze przepracowaliście przerwę świąteczno-noworoczną. Innym rywalom trudno było odzyskać meczowy rytm, tymczasem was chyba przerwa nie wybiła z uderzenia.

– Potrzebny był nam lekki reset, ale także ciężki trening. Beniaminkowi trudno jest utrzymać równy poziom przez cały sezon. Jednak każde zwycięstwo nas buduje. Widzimy światełko w tunelu i dążymy do zrealizowania naszego podstawowego celu, czyli awansu do ósemki. Miejmy nadzieję, że ciężkie treningi przed Nowym Rokiem przyniosą efekt, a my pokażemy, że nasza dobra dyspozycja w meczu ze Stalą nie była przypadkiem. Każde zwycięstwo nas nakręca. Im będzie ich więcej, tym większa będzie ochota do pracy i wiara we własne umiejętności.

Chyba w pierwszej części sezonu zasadniczego zapłaciliście frycowe za grę w I lidze.

– Pewnie tak. Nasz dorobek punktowy mógłby być zdecydowanie wyższy. Mieliśmy mecz z Cuprum na wyciągnięcie ręki, ale chyba przestraszyliśmy się rywala. Z Camperem wszystkie końcówki przegraliśmy na własne życzenie po niewymuszonych błędach. Pewnie można by tak wymienić jeszcze kilka innych meczów, ale nie o to przecież chodzi. Teraz jesteśmy bogatsi o doświadczenie z pierwszej rundy. To, co w niej straciliśmy, musimy z nawiązką odrobić w najbliższych spotkaniach.

Do ósmej Stali tracicie pięć punktów. Do końca rundy zasadniczej zostało jeszcze siedem kolejek, więc chyba jest jeszcze szansa na to, aby rzutem na taśmę zakwalifikować się do play-off.

– Dokładnie tak, zwłaszcza że mamy dużo meczów u siebie z potencjalnymi kandydatami do walki o awans do ósemki, czyli Avią, Krispolem czy TKS-em. Są to rywale, z którymi powinniśmy nawiązać wyrównaną walkę i powiększyć nasz dorobek punktowy. A celem jest ósemka, bo chcemy utrzymać się w I lidze. Awans do ósemki sprawiłby, że spokojniej moglibyśmy myśleć o następnym sezonie, a nie koncentrować się na walce w play-out, bo w nich różnie może być. Na pewno damy z siebie wszystko, aby osiągnąć ten cel.

A z Camperem liczycie na sprawienie niespodzianki?

– Patrząc na naszą ciężką pracę, którą wykonaliśmy w ostatnich tygodniach oraz na to, jak wygląda nasza forma na treningach czy w meczu ze Stalą, nie boję się powiedzieć, że jedziemy do Wyszkowa po zwycięstwo. Nie boimy się tego przeciwnika, szykujemy się na ciężką walkę.

Już po porażce u siebie trener Such bardzo was chwalił i dziwił się, że macie tak mało punktów na swoim koncie. Udowodnicie wyszkowianom, że teraz stać was nie tylko na ładną, ale także skuteczną siatkówkę?

– Nasz trener mówi, że powinniśmy grać tak, jak trenujemy i trenować tak, jak gramy. W pierwszej rundzie wychodziło nam to na odwrót, bo graliśmy tak, jak byśmy nie chcieli, żebyśmy grali. Teraz czas, aby pokazać, że to, co robimy na treningach, przynosi efekt. Mecz z Camperem jest dobrą okazją, aby to udowodnić. Trener Such mówi, że gramy ładną dla oka siatkówkę, ale za to punktów nikt nie daje. Jedziemy do Wyszkowa stoczyć twardy, wyrównany bój i przywieźć do Krakowa zwycięstwo.

 

 

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved