Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Wytze Kooistra: Takie jest życie sportowca

Wytze Kooistra: Takie jest życie sportowca

fot. Joanna Skólimowska

Wytze Kooistra po turnieju kwalifikacyjnym w Opawie już dzisiaj w szeregach Czarnych zagra przeciwko Transferowi Bydgoszcz. - Mają tam teraz kilku nowych zawodników i nowego trenera. Nie jestem pewien czego oczekiwać - mówi o rywalu atakujący radomian.

Udało wam się wygrać z Cyprem 3:0, jednak mieliście z tą drużyną spore problemy. Skąd one się wzięły?

Wytze Kooistra:Było nam trudno po wczorajszym meczu, w którym nie wygraliśmy nawet seta i byliśmy rozczarowani, ale wiedzieliśmy, że dzisiaj musimy wygrać 3:0, by zachować chociaż minimalne szanse na zakwalifikowanie się. Od początku nie zagraliśmy dostatecznie zdecydowanie i mieliśmy problemy. Owszem, Cypr wygrał sporo piłek, ale to była bardziej kwestia naszej psychiki.

To z pewnością. Wierzysz jeszcze w zakwalifikowanie się na mistrzostwa? (wywiad został przeprowadzony przed meczem Francja -Belgia – przyp. red.)



Myślę, że to mniej niż 50% szans, oczywiście nigdy nie wiadomo, jedna piłka może zmienić wszystko, tak jak w sobotę w tym drugim secie, który przegraliśmy. Mogłoby być inaczej, nie wiem, może tym razem uśmiechnie się do nas szczęście. My już na to nie mamy żadnego wpływu.

Ten drugi set w meczu z Bułgarią był decydujący dla wyniku całego meczu?

Mogliśmy wygrać jednego seta, co mogło być wystarczające, by być najlepszym z drugich miejsc, ale trudno powiedzieć, czy zrobił tak dużą różnicę.

W tym turnieju grasz na pozycji środkowego, natomiast w klubie i sporą część zeszłego sezonu reprezentacyjnego grałeś na ataku, skąd ta zmiana?

W zeszłym roku na początku rozgrywek Ligi Światowej grałem jako atakujący, ponieważ Niels Klapwijk był kontuzjowany, a Tony’ego Krolisa nie było w składzie, bo on z kolei wracał po kontuzji Achillesa, tak więc trener zdecydował się wystawić mnie na ataku. Grałem tak przez około cztery tygodnie, ale przez większą część lata występowałem na środku, tak więc teraz zadecydowaliśmy, żebym nadal grał na tej pozycji.

A ty wolisz grać na środku czy na ataku?

Myślę, że teraz będę kontynuować grę jako atakujący, jestem drugim najlepszym punktującym w PlusLidze, więc nie ma sensu grać na środku, kiedy na tej pozycji mogę mieć tak wielki wpływ na grę. Może w drugiej części sezonu będzie trochę trudniej, zobaczymy. Ja się czuję komfortowo, mamy dobrą drużynę, podoba mi się w Radomiu, tak więc chciałbym to kontynuować.

Przypuszczam, że nie będziesz mieć dużo czasu na odpoczynek, bo już w środę jest kolejny mecz, tym razem już ligowy.

Tak, to ważny mecz z Bydgoszczą, wydaje się, że teraz idzie im nieco lepiej, mają tam teraz kilku nowych zawodników i nowego trenera. Nie jestem pewien, czego oczekiwać. Teraz muszę wrócić z powrotem na pozycję atakującego i to już na poniedziałkowym treningu, tak więc zobaczymy. Sytuacja nie jest idealna, ale ostatecznie jesteśmy drużyną i każdy może dołożyć od siebie jak najwięcej i tego, że mamy silny zespół, jestem pewien.

Czy spodziewałeś się, że jako beniaminek na półmetku ligi będziecie zajmować piąte miejsce?

Nie, to jest bardzo rzadka sytuacja, ponieważ wiele razy widziałem drużyny, które awansują i potem walczą o byt w dolnej części tabeli, tak więc myślę, że to, co robimy, jest zupełnie niesamowite. Podoba mi się, że w drużynie została połowa składu z zeszłego roku, chłopaków, którzy wywalczyli awans, z dobrymi młodymi zawodnikami, to jest teraz taka dobra mieszanka, uzupełniona kilkoma obcokrajowcami. Atmosfera w drużynie jest dobra i to jest ważne, jeśli się chce grać jak najlepiej. Mogliśmy być na czwartym miejscu, ale ok, czasami się przegrywa, czasami wygrywa, ale nie da się wygrać wszystkiego.

Czy w związku z tymi dobrymi wynikami apetyty w klubie wzrosły?

To prawda, klub może nieco zmienić zdanie, ale myślę, że najważniejsze, by robić to samo, co do tej pory, skupić się na grze, bo wiele razy widziałem, również we Włoszech, jak drużyny po dobrej pierwszej części sezonu miały problemy w drugiej połowie, bo inne drużyny poprawiały swoją grę, bardziej się zgrywały ze sobą i były też lepiej rozpisane przez statystyków, więc może być trudniej. Musimy być na to przygotowani i robić nadal to, co robimy.

Po dwóch niezbyt dobrych sezonach w Skrze zmieniłeś klub i nastąpiła zupełna odmiana.

Takie jest życie sportowca, raz jest dobrze, raz nie. We Włoszech było dobrze i teraz tutaj w Radomiu też, w Skrze natomiast było trudno. Ciężko powiedzieć, może klub i ja mieliśmy inne oczekiwania, kiedy tam przychodziłem, to były ciężkie czasy, ale nawet tam grałem dobre mecze, więc to nie jest tak, że nie byłem w stanie w ogóle grać. Mało grałem, zwłaszcza w pierwszym sezonie, a to już bardzo wpływa na to, jaka jest twoja pozycja w grupie i muszę przyznać, że było bardzo ciężko to zmienić. To była dla mnie całkiem nowa sytuacja.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved