Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Matti Oivanen: Jeszcze nie do końca to do mnie dociera

Matti Oivanen: Jeszcze nie do końca to do mnie dociera

fot. Joanna Skólimowska

Finowie z występującym na co dzień w AZS-ie Olsztyn Mattim Oivanenem wygrali rywalizację w grupie M podczas kwalifikacji do MŚ w Polsce. - Jesteśmy bardzo zadowoleni i szczęśliwi - powiedział zawodnik po rozstrzygającym losy awansu spotkaniu ze Słowacją.

Przede wszystkim gratuluję awansu. Wasz plan został chyba w pełni zrealizowany?

Matti Oivanen:Tak. Przyjechaliśmy tutaj, by wygrać ten turniej i ta sztuka się nam udała, także jesteśmy bardzo zadowoleni i szczęśliwi.

Zaczęliście jednak ten turniej dosyć nerwowo, od przegranego seta z Ukrainą. Z czego to wynikało?



Każdy mecz zaczynaliśmy naprawdę kiepsko. W pierwszych setach traciliśmy wiele punktów. Być może wynikało to z naszego zdenerwowania, ale dla nas najważniejsze jest to, że później wracaliśmy do poziomu, który prezentujemy normalnie, do grania naszej gry i wtedy wszystko nagle stawało się łatwiejsze.

Także Grecja zdołała urwać wam seta, a nawet była bliska wygrania trzeciej partii, co skutkowałoby stratą punktową. To oni postawili wam takie ciężkie warunki, czy wy zagraliście słabiej?

Ciężko tak naprawdę powiedzieć, co się działo w tamtym meczu. Po dwóch setach (remis 1:1 – przyp. red.) zaczęli grać zdecydowanie lepiej niż w tych poprzednich. Być może wynikało to z faktu, że mieli już wtedy niewielkie szanse na wygranie tego turnieju i nie ciążyła na nich żadna presja, może byli bardziej zrelaksowani, grali mniej pod wynik, a bardziej dla siebie. Przebywanie na boisku będąc zrelaksowanym, naprawdę pomaga.

Jaki był twoim zdaniem czynnik decydujący o tym, że to wy wygrywaliście?

Według mnie decydujący był fakt, że popełnialiśmy zdecydowanie mniej pomyłek niż nasi przeciwnicy, a zwłaszcza niż Słowacja. Cieszymy się z tego bardzo. Tym, co na pewno dużo wniosło do naszej gry i do zwycięstw, była też oczywiście zagrywka. Rywale mieli problemy z przyjęciem, przez co atakowali głównie z wysokich piłek, co było w pewnym sensie wyciągnięciem do nas ręki.

Macie już jakieś oczekiwania wobec mundialu w Polsce?

Szczerze? Jeszcze nie do końca to do mnie dociera, że tam będziemy (śmiech), ale jedno jest pewne – pojedziemy tam, żeby zagrać jak najlepszą siatkówkę, wygrać jak najwięcej meczów. Na razie ciężko jest powiedzieć coś więcej. Poczekamy na informację, kto będzie w naszej grupie i wtedy zaczniemy się głębiej zastanawiać nad perspektywami.

Po turnieju w Popradzie uda ci się jeszcze zahaczyć o dom, czy wracasz prosto do Olsztyna?

Wracam od razu do Olsztyna, bo przecież czeka na mnie moja drużyna i nasz kolejny przeciwnik – Skra Bełchatów. Nie będzie co prawda zbyt wiele czasu na odpoczynek i od razu trzeba będzie grać kolejne mecze, ale nie ja jeden jestem w takiej sytuacji.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved