Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Janusz Bułkowski: Nie mieliśmy żadnych argumentów

Janusz Bułkowski: Nie mieliśmy żadnych argumentów

fot. plusliga.pl

Kędzierzynianie po wygranym pojedynku z BBTS-em Bielsko-Biała nie kryli radości z powrotu do dobrej dyspozycji. - Nie mieliśmy dzisiaj żadnych argumentów - przyznał z kolei na pomeczowej konferencji prasowej trener gospodarzy Janusz Bułkowski.

Kapitan gości Michał Ruciak nie ukrywał, że po przegranej w Lidze Mistrzów radość ze zwycięstwa zespołu jest ogromna. – Cieszymy się bardzo, że od samego początku potrafiliśmy kontrolować przebieg tego spotkania. Olbrzymim plusem jest także mała ilość popełnionych przez nas błędów – ostatnio nad tym pracowaliśmy i było to widać w tym pojedynku. Uniknęliśmy tak zwanych „głupich piłek”, co się opłaciło – mówił kapitan ZAKSY.

Tak jak można było się spodziewać, w nieco innym tonie o grze swojego teamu mówił Grzegorz Kokociński. Podczas pomeczowej konferencji prasowej widocznym był fakt, że bielszczanie od początku nie stawiali siebie w roli faworytów. – Zespół ZAKSY zagrał bardzo dobre spotkanie, a my sami mieliśmy nadzieję, że wszystko będzie z naszej strony trochę inaczej wyglądało – przyznał kapitan BBTS-u, który zgodził się z przedmówcą w kwestii uzasadnienia wyniku pojedynku, podkreślając, że w obecnej sytuacji dla siatkarzy ze stolicy Podbeskidzia dużo bardziej istotnymi są pojedynki z zespołami niżej notowanymi niż drużyna trenera Sebastiana Świderskiego. – Przeciwnicy kontrolowali grę od samego początku. Mieli co prawda chwilowy przestój w drugim secie, ale to wynikało z pojedynczych błędów kędzierzynian. My nie mieliśmy w tym spotkaniu nic do powiedzenia, nawet nie dysponowaliśmy żadnym elementem, którym moglibyśmy sprawić trudność rywalom. Przegrywamy 0:3, ale myślami jesteśmy już przy ważniejszych dla nas pojedynkach – między innymi przy meczu z Treflem Gdańsk – zakończył środkowy bielszczan.

Trener przyjezdnych Sebastian Świderski potwierdził, że całość spotkania podporządkowana była grze jego zespołu. – Zagraliśmy bardzo dobry pojedynek, za wyjątkiem krótkiego przestoju w drugim secie. Mogliśmy dzisiaj na spokojnie sprawdzić formę kilku zawodników, a także przetestować dyspozycję Łukasza Wiśniewskiego, który wraca do gry po kontuzji. Teraz spokojnie będziemy przygotowywać się do kolejnych meczów – zaznaczył Świderski.



Gratulacjami dobrego spotkania i pokazania skutecznej siatkówki zaczął swoją wypowiedź trener gospodarzy Janusz Bułkowski. Podkreślił on również, że z takimi drużynami jak ZAKSA beniaminkom nigdy nie gra się łatwo. – Nie mieliśmy dzisiaj żadnych argumentów. Z takim klasowym zespołem jak ekipa z Kędzierzyna-Koźla mogliśmy powalczyć tylko w momencie odrzucenia ich od siatki, a nie zrobiliśmy tego. Wręcz przeciwnie – to rywale zrobili to z nami. Nie mamy wybitnych atakujących, których sama przewaga fizyczna nad rywalem robi dużo w meczu i jest dla takich zespołów jak nasz przepaścią – trener nie szczędził gorzkich słów swoim podopiecznym, podkreślając to, co było widać na parkiecie – bielszczanie nie wierzyli w jakąkolwiek możliwość zainicjowania równej walki z przeciwnikiem. – Do chłopaków mogę mieć pretensje tylko o to, że nie wierzyli, że można z ZAKSĄ nawiązać równą walkę. Każdy set rozpoczynał się od wyniku 4:0, 5:0, 4:1 – bardzo ciężko grało się nam w sytuacji, kiedy trzeba było cały czas gonić przeciwnika. Poza jednym momentem w drugim secie, gdy prowadziliśmy 12:11, kompletnie nie byliśmy w stanie zaszkodzić rywalowi. Jeszcze raz gratuluję zwycięstwa ekipie Sebastiana Świderskiego – zakończył Bułkowski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved