Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Tylko Italii trochę żal

Tylko Italii trochę żal

fot. archiwum

Porażka z Belgią, brak awansu na najważniejszą siatkarską imprezę, dramat polskiej siatkówki - tak było przedwczoraj. Dziś na spokojnie warto jednak przyjrzeć się temu dokładnie i zastanowić, co jeszcze oznacza ten wynik.

W jednym z portali przeczytałem wczoraj, że porażka 0:3 to cios w całą żeńską siatkówkę. Oczywiście autor miał na myśli całą polską siatkówkę i w jakimś stopniu należy oddać mu rację. Z drugiej jednak strony niczym Willy Wonka z „Fabryki czekolady” z ironicznym uśmiechem na twarzy mam ochotę zapytać: serio nie braliście pod uwagę takiego wyniku? Belgia wbrew temu, co może wielu sądzić, nie jest statystą w międzynarodowej siatkówce. To ekipa, która pod wodzą profesora, w iście profesorskim stylu od dłuższego czasu odprawia z kwitkiem wielu teoretycznie lepszych rywali. Klucz do sukcesu? Miasteczko Kieldrecht. Tam oto trener reprezentacji Gert Vande Broek pracuje w klubie Asterix i buduje swoją potęgę. Do klubu tego ściąga bowiem wszystkie młode zdolne siatkarki, które w wieku juniorskim grają już w najwyższej klasie rozgrywkowej. Tam rodzi się zespół – nie indywidualności, tam pracuje się nad drużyną przez duże „D”. Chcąc wbić nieco szpilkę w naszą polskość, dodam, że aktualnie występują tam dwie siatkarki o polskich korzeniach, które za parę lat mogę lać nam skórę, ale to tak przy okazji. Lata mijają, siatkarki się kształcą, ogrywają, te lepsze trafiają za granicę (niektóre do Polski) i po kilku latach bum… brązowy medal mistrzostw Europy.

Co natomiast dzieje się w naszym kraju? Niestety – prowizorka. Żyjemy czasami „złotek” i niczym osoba pod wpływem alkoholu mówiąca „ze mną się nie napijesz”, powtarzamy „my nie wygramy?”. Z uwagi na fakt, iż bardzo mocno szanuję wkład w siatkówkę w tym kraju Izabeli Bełcik, Małgorzaty Glinki czy innych zawodniczek, które wielu określa „emerytkami”, nie pozwolę sobie na negatywną ocenę ich występu. Ale wiecie dlaczego? Dlatego, że wbrew temu, co wielu pisze na forach, blogach, a nawet w artykułach – te siatkarki i tak zrobiły coś wielkiego. Odpowiedziały na wezwanie kadry. Czy zagrały dobrze czy źle? Warto zapytać, czy był ktoś, kto był w stanie zagrać lepiej? Pamiętajmy, że Małgorzata Glinka, Anna Werblińska czy nawet Katarzyna Skowrońska-Dolata nie są lekiem na całe zło. Siatkówka to gra zespołowa, tutaj potrzebny jest kolektyw, a tego niestety zabrakło.

Przechodząc bezpośrednio do skutków porażki – ten najbardziej dotkliwy to brak awansu na mistrzostwa świata. Oczywiście to przykre, ale… Zachwycamy się ORLEN Ligą, jej rosnącym poziomem. Zgoda, tutaj należy oddać działaczom i klubom, że liga ta wyrasta powoli na jedną z lepszych w Europie. Niestety, patrząc na najlepiej punktujące zawodniczki poprzedniego roku – mamy Rachel Rourke, Helenę Horkę, Sanję Popović. Żadnej z nich nie zobaczymy w reprezentacji Polski. Polecam też spojrzeć na najlepiej punktujące siatkarki w poszczególnych zespołach…



Teraz z nieco innej strony – na 77 zawodniczek, które zdecydowały się w najwyższej klasie rozgrywkowej na zmianę barw klubowych przed sezonem, tylko 6 przychodzi z zespołów pierwszoligowych. Będąc przy pierwszej lidze, warto też odnotować, iż różnica między tą klasą rozgrywkową a ORLEN Ligą jest wręcz przepaścią – co niejednokrotnie pokazują pojedynki w Pucharze Polski.

Oczywiście jest SMS Sosnowiec, z którego wiele siatkarek trafia później do zespołów ORLEN Ligi, ale moim zdaniem to wciąż za mało. Pisząc tekst, postanowiłem popatrzeć na wyniki naszych żeńskich młodzieżowych zespołów w ostatnich latach w turniejach międzynarodowych – nie licząc ostatniego sukcesu kadetek, to niestety rewelacji nie ma.

Porażka z Belgią, a co za tym idzie – brak awansu na mistrzostwa świata ma dobrą i złą stronę. Wiem, że dziwnie to brzmi, że jakaś porażka ma dobrą stronę, ale tak jednak jest. Oto po łódzkim turnieju budzik zadzwonił po raz kolejny. Szczerze? On już dzwoni od kilku lat, ale wciąż niczym niesforny student wciskamy „drzemkę” bo „za dziesięć minut jakoś to będzie”. Pora się obudzić, zapomnieć o nadmuchanym mocno balonie i uświadomić sobie, że czeka nas długa praca w powrocie na szczyt. Przed kwalifikacjami trener Piotr Makowski zrobił to, co do niego należało – ściągnął skład najlepszy, na jaki mógł sobie pozwolić, postawił na zawodniczki doświadczone z nadzieją, że uda nam się jakoś awansować. Wyobraźmy sobie, że udałoby się awansować? I co dalej? Słaby wynik na mistrzostwach, ale jednak byliśmy, udało się i w następnej imprezie przecież będzie lepiej. Tak oto twierdza o nazwie „jakoś to będzie” legła w gruzach i teraz czeka nas budowa nowej konstrukcji. Mamy sporo zdolnych zawodniczek, które są w stanie stanowić o sile kadry, kilka z nich niewątpliwie jest nawet w obecnym zespole. Mamy bardzo mocną ligę – fakt o jej sile w wielu miejscach stanowią zawodniczki z zagranicy, ale kto powiedział, że nasza młodzież nie może skorzystać z tego doświadczenia? To wszystko układa się na tę „dobrą” stronę braku awansu.

A ta zła? Wydaje się, że jest logiczna i banalna. Jak wskazał tytuł – tylko Italii żal, ale nie tylko. Osobiście jest mi najbardziej żal zawodniczek, które podjęły wyzwanie mimo wielu przeciwności i miały nadzieję, że uda im się osiągnąć wynik, którego wszyscy oczekiwali. Siatkarki, które odpowiedziały na „pospolite ruszenie” Piotra Makowskiego (bardzo trafnie określił to jeden z portali), wykazały się naprawdę ogromną odwagą i odpowiedzialnością. Żal mi Piotra Makowskiego – bardzo mocno cenię tego trenera i wierzę, że jest on w stanie osiągać wspaniałe wyniki. Wierzę w to, że miał i ma pomysł na kadrę – czegoś jednak zabrakło…

Awansu nie ma, jest zimny prysznic. Jest sporo wniosków, masa wątków do przemyślenia i ogromna potrzeba zmian. I nie chodzi tu bynajmniej o zmiany w kadrze, zmiany trenera czy inne „chwilówki”. Czas złapać za budzik i nie wciskając „drzemki”, obudzić się ze snu…

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved