Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Przemysław Jeton: Nowosolskie koliberki namieszają w II lidze

Przemysław Jeton: Nowosolskie koliberki namieszają w II lidze

fot. archiwum

- Plan minimum został zrealizowany. Do fazy finałowej przystąpimy więc bez żadnej presji, co może być naszym atutem - mówi Przemysław Jeton, zawodnik Astry Nowa Sól, która na dwie kolejki przed końcem rundy zasadniczej zajmuje 3. miejsce w 2. grupie.

Rok 2014 siatkarze Astry Nowa Sól rozpoczęli od zwycięstwa nad Chrobrym Głogów. Wprawdzie ich gra pozostawiała sporo do życzenia, ale najważniejsze dla nich było zdobycie trzech oczek. – Punkty na pewno cieszą – skomentował Przemysław Jeton. – Wiedzieliśmy, że po przerwie świątecznej nie będziemy w optymalnej formie. Nastawialiśmy się na ciężki bój z Chrobrym, tym bardziej jesteśmy zadowoleni z rezultatu – dodał zawodnik lubuskiego zespołu.

Początek sezonu nie był udany dla beniaminka, bowiem poniósł on dwie porażki. Najwyraźniej szczególnie w inauguracyjnym starciu z AZS-em Zielona Góra nowosolanie musieli zapłacić frycowe za grę na tym szczeblu rozgrywkowym. – Spodziewaliśmy się, że początek sezonu nie będzie łatwy. Zespół z Zielonej Góry znamy bardzo dobrze, ale tego dnia po prostu był lepszy. Mecz był niezwykle emocjonujący, stojący na wysokim poziomie, jednakże to AZS wywiózł z Nowej Soli dwa punkty. My musieliśmy zadowolić się jednym – podkreślił Jeton. – Znaliśmy swoje umiejętności i byliśmy spokojni o to, że „wskoczymy na odpowiednie obroty”. Później nasza gra wyglądała coraz lepiej – dodał.

Podopieczni trenera Szweda byli blisko pokonania nawet jednego z faworytów drugiej grupy, Victorii PWSZ Wałbrzych, z którą prowadzili u siebie 2:1, ale nie potrafili postawić w tym meczu przysłowiowej kropki nad i. – Zdecydowanie szkoda meczu z Victorią. Zagraliśmy bardzo dobry pojedynek, który powinniśmy przypieczętować trzypunktową zdobyczą. Niestety tak się nie stało. Byliśmy bardzo blisko sprawienia niespodzianki, jednakże druga część meczu należała do zawodników z Wałbrzycha i to oni cieszyli się z wygranej 3:2. Po spotkaniu w naszych szeregach został niedosyt, ale i tak byliśmy zadowoleni z naszej postawy i z widowiska, jakie zaprezentowaliśmy naszej publiczności – zaznaczył zawodnik beniaminka.



Obecnie nowosolanie plasują się na trzeciej pozycji w tabeli. Już zapewnili sobie awans do kolejnej fazy zmagań, chociaż w rundzie zasadniczej czekają ich jeszcze dwa spotkania. – Będziemy bronić trzeciego miejsca i za wszelką cenę gonić Victorię, która znajduje się na drugiej pozycji. Z pewnością ciężko będzie wydrzeć zwycięstwo wałbrzyszanom, mimo to pojedziemy tam zmobilizowani do walki o punkty. Później jeszcze spotkamy się dwukrotnie, tak więc wynik tego meczu może mieć znaczenie psychologiczne – skomentował zawodnik. – Mecz z Sobieskim też będzie miał swój urok, ponieważ dwóch naszych przyjmujących przez ostatnie sezony broniło właśnie barw tego klubu. Na pewno będą chcieli zaprezentować się z dobrej strony przed publicznością, a dla całego zespołu będzie to niezłe przetarcie przed meczami w fazie play-off – dodał.

A czy w dalszej fazie rozgrywek Astrę stać będzie na pokrzyżowanie planów faworytom? – Plan minimum został przez nas zrealizowany. Do fazy finałowej przystąpimy więc bez żadnej presji, co może być naszym atutem. Wydaje się, że nie ma żadnego zespołu poza zasięgiem, także będziemy walczyć i wierzę, że nowosolskie koliberki sporo jeszcze namieszają w II lidze – zakończył Jeton.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved