Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > ORLEN Liga wraca na boiska

ORLEN Liga wraca na boiska

fot. archiwum

Po ponad dwutygodniowej przerwie wznowione zostaną rozgrywki ORLEN Ligi, a 13. kolejkę spotkań zainauguruje mecz w Pile. Miejscowa Nafta PGNiG w meczu o "sześć punktów" zmierzy się z Pałacem Bydgoszcz.

Wtorkowe popołudnie pokaże, czy początek stycznia dla pilanek będzie równie udany, jak końcówka minionego roku. Podopieczne Wiesława Popika w niezwykle istotnym meczu dla układu dolnej części tabeli podejmować będą ekipę Pałacu Bydgoszcz. Siatkarki znad Brdy mają do tej pory na koncie tylko jedno zwycięstwo i to właśnie odniesione w konfrontacji z „nafciarkami”. Mimo że rywalki są w zasięgu ekipy Rafała Gąsiora, to od tego meczu wiele się zmieniło. Nafta PGNiG w grudniu przeszła małą metamorfozę, rozpoczynając powolny marsz ku górze tabeli żeńskiej ekstraklasy. – Były święta, naładowałyśmy akumulatory i teraz możemy skupić się tylko na meczu w Pile – mówiła na stronie klubowej Pałacu Tamara Kaliszuk, która wraz z koleżankami z drużyny wyjechała po Nowym Roku na krótkie, bo kilkudniowe zgrupowanie.

Po przerwie świąteczno-noworocznej na dobry rezultat liczą podopieczne Bogdana Serwińskiego. W przypadku wygranej za trzy punkty muszynianki mogą awansować nawet na czwarte miejsce w tabeli. Jednak zadanie to nie będzie łatwe, bowiem do Doliny Popradu przyjadą wicemistrzynie Polski, Tauron MKS Dąbrowa Górnicza, które po 12. kolejkach spotkań sąsiadują w lidze z ekipą z Muszyny. Zespół Polskiego Cukru Muszynianki Fakro Banku BPS bardzo intensywnie wykorzystał przerwę w rozgrywkach, biorąc na początku roku udział w turnieju towarzyskim w Krośnie. Muszynianki sparowały tam z zespołami BKS-u Aluprofu i Impelu Wrocław. – Dla nas była to okazja do grania – powiedział w rozmowie z serwisem sadeczanin.info trener Serwiński.Taki turniej jest znacznie lepszy niż nawet najciekawszy trening. Mimo że były to tylko mecze towarzyskie, to jednak emocje są zawsze. Mnie cieszy dobra gra młodych zawodniczek, które pokazują bardziej doświadczonym koleżankom z drużyny, że będą walczyć o pozycję na boisku.

Do Wrocławia przyjeżdża w środę legionowska Siódemka. Mimo że oba zespoły znajdują się niemal na dwóch przeciwległych biegunach ligowej tabeli, na Dolnym Śląsku pamiętają o gorzkiej pigułce, jaką musieli przełknąć po meczu na Mazowszu. W pierwszej rundzie górą były podopieczne Macieja Kosmola, i choć w pojedynku z Impelem faworytkami nie będą, w środę powinny zagrać bez kompleksów. Po drugiej stronie siatki wrocławski potentat jest już w komplecie. Na drobne dolegliwości narzeka jedynie Kristien Dozier, która w trakcie sezonu zastąpiła kontuzjowaną Monikę Martałek. Siatkarki Tore Aleksandersena w okresie świąteczno-noworocznym nie próżnowały. Tuż po Nowym Roku wygrały turniej towarzyski w Krośnie, pokonując po pięciosetówkach zespoły BKS-u Aluprofu Bielsko-Biała i Polskiego Cukru Muszynianki Fakro Banku BPS Muszyna. Legionowianki z pewnością będą starały się o sprawienie niespodzianki, tym bardziej że na plecach czują oddech zbliżającej się Nafty PGNiG Piła.



Do operacji „Chemik” od kilkunastu dni przygotowują się w Łodzi. Budowlani na własnym parkiecie podejmować będą naszpikowanego gwiazdami lidera ORLEN Ligi. – Wiadomo, że można „ugryźć” tę drużynę, jak zresztą każdą inną. To jest tylko kwestia dyspozycji dnia i psychiki. Kilkakrotnie pokazałyśmy, że potrafimy grać, ale nie udało nam się przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Tak było chociażby w meczach z Aluprofem Bielsko-Biała czy Impelem Wrocław. Mam nadzieję, że w końcu zaczniemy wygrywać w trzech setach. Wystarczy już tych tie-breaków – mówi dla Gazety Wyborczej Magdalena Śliwa. Policzanki przyjadą do Łodzi bez Mai Ognjenović. Jak donoszą włoskie portale, serbska rozgrywająca ma podejrzenie kamicy nerkowej i musiała wrócić do domu. W autokarze z Polic zabraknie również Mariusza Wiktorowicza. Tuż po Nowym Roku szkoleniowiec, który pomógł Chemikowi wrócić na salony ekstraklasy, został zastąpiony Włochem, Giuseppe Cuccarini. Zdaniem Joanny Żurowskiej klub musi myśleć długofalowo i perspektywicznie. – Uznaliśmy, że bardziej doświadczony szkoleniowiec będzie pewniejszy, szczególnie w momencie, w którym myślimy o Lidze Mistrzyń na poważnie, chcemy coś znaczyć w tych rozgrywkach – tłumaczyła na łamach serwisu SportoweFakty.pl prezes policzanek, dla której cztery medale mistrzostw Polski Wiktorowicza oraz Puchar i Superpuchar Polski, nie dawały dostatecznych kwalifikacji, aby w przyszłym roku zapewnić sobie udział w tych elitarnych rozgrywkach.

Na Podbeskidziu BKS Aluprof podejmować będzie dwukrotne mistrzynie Polski, Atom Trefl Sopot. Kiedy siatkarki z Wybrzeża przygotowywały się do najbliższych meczów w okrojonym składzie, podopieczne Mirosława Zawieracza wylewały „siódme poty”. Trener nie oszczędził ich nawet w Krośnie, gdzie rozegrały dwa spotkania towarzyskie. – Jestem zadowolony z tym meczów. Zaraz po Nowym Roku, wychodząc niemal z autokaru, pokonaliśmy muszynianki, a dzień później rozegraliśmy pięć setów z Impelem Wrocław. Po dwóch partiach dziewczynom po prostu zabrakło sił – tłumaczył przegraną z Dolnoślązaczkami trener BKS-u. Warto podkreślić, że pojedynek z Atomem Treflem rozegrany zostanie w nowej hali. Bialanki, które nie będą faworytkami tej konfrontacji, za wszelką cenę będą chciały sprawić trenerowi niespodziankę, który dzisiaj obchodzi urodziny.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved