Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Łukasz Wroński: Nie mamy kompleksu Victorii Wałbrzych

Łukasz Wroński: Nie mamy kompleksu Victorii Wałbrzych

fot. archiwum

Na pewno nie mamy żadnego kompleksu Victorii. Uważam, że Gwardia i Victoria to zespoły o zbliżonych umiejętnościach - po pewnie wygranym meczu z Sobieskim Areną Żagań komentuje rozgrywający Gwardii Wrocław, Łukasz Wroński.

Po ostatnim zimnym prysznicu, jaki zgotowała wam Victoria Wałbrzych, w meczu z Sobieskim Żagań wszystko wróciło do normy, czyli Gwardia wygrywa szybko, łatwo i przyjemnie.

Łukasz Wroński (rozgrywający Gwardii Wrocław):Wydaje mi się, że taki mecz, jaki przytrafił nam się w Wałbrzychu, był nam potrzebny. Po serii zwycięstw czuliśmy się już bardzo mocni i takie twarde zderzenie z rzeczywistością może nam tylko wyjść na dobre. Tego dnia Victoria postawiła bardzo wysokie warunki, my musieliśmy spuścić głowy, uznać wyższość rywala i wrócić do ciężkich treningów. Przez święta zdążyliśmy trochę wypocząć, a teraz szykujemy już formę do dalszej części sezonu. Zwycięstwo z ekipą z Żagania na pewno pozwoli nam szybciej się odbudować.

W pierwszych dwóch partiach zdecydowanie dominowaliście, w trzeciej rywal nieco bardziej wam zagrażał. Rozluźnienie, czy Sobieski zawiesił wyżej poprzeczkę w ostatniej odsłonie meczu?



– Cały czas staraliśmy się grać na podobnym poziomie i nie sądzę, by w nasze szeregi wdarło się rozluźnienie. Być może wpływ na nieco bardziej szarpany obraz gry w trzeciej partii w naszym wykonaniu miały zmiany przyjmujących, jakie poczynił trener Lebioda. Bartłomiej Dzikowicz i Stanisław Szymankiewicz potrzebowali kilku akcji, żeby wejść w to spotkanie. Rywale mieli przewagę do szóstego punktu, ale od tego stanu to znów my przejęliśmy kontrolę i nie oddaliśmy jej już do samego końca.

Dziś potwierdziliście, że największymi atutami Gwardii Wrocław są zagrywka oraz skuteczność w pierwszej akcji. Zaskoczyliście natomiast bardzo dobrą postawą w bloku. Poświęcaliście ostatnio więcej czasu na trenowanie tego elementu?

– Okres przygotowań wygląda cały czas podobnie, zazwyczaj nie skupiamy się na jakichś konkretnych elementach, tylko ćwiczymy wszystkie po trochu. Oczywiście jeśli w danym momencie coś zawodzi, to w następnym tygodniu staramy się skupić na poprawie tych błędów. Na szczęście w meczu z Sobieskim w każdym aspekcie gry wyglądaliśmy bardzo dobrze, również w bloku, czym na pewno utrudniliśmy zadanie atakującym przeciwnika.

Wróćmy jeszcze do wydarzeń z ostatniego waszego pojedynku w 2013 roku. Trener Piotr Lebioda powiedział ostatnio, że jego zdaniem zespół z Wałbrzycha zagrał tego dnia na takim poziomie, że był dla was nieosiągalny. Również uważasz, że Victoria była wtedy tak mocna, czy jednak to Gwardia zawiodła?

– Nigdy nie jest tak, że rywal jest nie do pokonania. Victoria zagrała dobre spotkanie, a my zaprezentowaliśmy się poniżej naszych możliwości. Powinniśmy pamiętać jednak o tym, że duże znaczenie wówczas miał pierwszy set, który drużyna z Wałbrzycha zwyciężyła w samej końcówce, w ostatnich akcjach. To ułożyło im grę w kolejnych partiach, a u nas spowodowało dziwną blokadę, z której nie zdołaliśmy się już otrząsnąć.

Taki zimny prysznic po dziesięciu wcześniej odniesionych zwycięstwach to jest to, co było wam potrzebne? Czy może jednak tak zdecydowane zwycięstwo rywali spowoduje u was jakiś kompleks Victorii Wałbrzych?

– Na pewno nie mamy żadnego kompleksu Victorii, ponieważ tak samo my wcześniej rozbiliśmy ich w trzech setach na własnym parkiecie. Mamy zatem remis w naszej bezpośredniej rywalizacji i kolejne starcia w tym sezonie pokażą, kto jest lepszy. Uważam, że Gwardia i Victoria to zespoły o zbliżonych umiejętnościach, a o wyniku w danym spotkaniu w tym przypadku decyduje dyspozycja dnia.

Biorąc pod uwagę wyjściową szóstkę w dzisiejszym spotkaniu, to nowymi zawodnikami są atakujący Piotr Hernik oraz środkowy Rafał Jarząbski. Występujecie zatem podobnym składem jak przed rokiem. W zeszłym sezonie broniliście się jednak przed spadkiem, w tym liderujecie w tabeli i głośno mówicie o walce o awans. Co się zmieniło, skoro twarze w większości te same?

– W zeszłym roku moim zdaniem druga liga była jednak trochę mocniejsza. Poza tym wiele spotkań przegrywaliśmy w pięciu setach, popełniając głupie błędy w decydujących momentach. W pewnym momencie, gdy przegraliśmy kilka spotkań z rzędu, ciężko było się z tego dołka wydostać. Teraz jest inaczej, gramy o wiele pewniej, od początku dobrze weszliśmy w rozgrywki i cały czas napędzamy się kolejnymi zwycięstwami. Jesteśmy o wiele bardziej doświadczoną drużyną, dlatego uważam, że cel, jakim jest awans do I ligi, jest dla nas zupełnie realny.

Teraz przed wami dwa trudne spotkania wyjazdowe na zakończenie pierwszej fazy rozgrywek. Gwardia wróci z tych wyjazdów jako lider?

– Nie chcę składać żadnych deklaracji, ale na pewno zrobimy wszystko, by przywieźć komplet punktów do Wrocławia i zakończyć tę rundę na pierwszym miejscu. Wszystko jest w naszych rękach, nie musimy się na nikogo oglądać, więc teraz trzeba pokonać kolejnych przeciwników i poprawić jeszcze bardziej naszą grę przed dalszymi wyzwaniami, jakie czekają nas w tym roku.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved