Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Kwal. do MŚ M: Przepustki na mundial w Polsce rozdane

Kwal. do MŚ M: Przepustki na mundial w Polsce rozdane

fot. FIVB

Sześć zespołów z pięciu rozegranych turniejów kwalifikacyjnych do mistrzostw świata przyjedzie w tym roku do naszego kraju. Oprócz drużyn zajmujących pierwsze lokaty na mundial awansowała najlepsza z drugiego miejsca reprezentacja Francji.

Grupa I – Opava

Holendrzy w niedzielnym spotkaniu zrobili to, co musieli i nie ma w tym wielkiej niespodzianki. Cypryjczycy, z którymi zmierzyli się w tym meczu, byli outsiderami grupy i w trzech spotkaniach nie zdobyli nawet seta. W pojedynku z holenderską ekipą siatkarze z Cypru pokazali się jednak momentami z dobrej strony. Gdy wzmacniali zagrywkę, mogli skutecznie grać blokiem czy wykorzystywać kontry Petrikidisa. Niestety dla cypryjskiego zespołu miało to miejsce w krótkich okresach w końcówce pierwszej odsłony i w środkowej części partii trzeciej. W zestawieniu cypryjskim najlepiej spisywał się wspomniany Petrikidis (17 punktów), natomiast w Oranje prym wiedli Koelewiijn (16) oraz gracz ZAKSY Kooy (12). W tych najważniejszych momentach setów numer 1 i 3 górę brało doświadczenie i umiejętności Holendrów.

Ponad dwugodzinne zacięte spotkanie gospodarzy z reprezentacją Bułgarii zakończyło się zwycięstwem Czechów. Mimo to Bułgarom wystarczyły te dwa wygrane dziś sety, zajęli pierwszą lokatę w zestawieniu i awansowali tym samym do mistrzostw świata. Bułgarski zespół w tym meczu był lepszy w bloku, lepiej spisywał się też w polu zagrywki, ale nie umiał tego przełożyć na wynik. Ekipa trenera Placiego za przegranego tie-breaka może mieć pretensje tylko do siebie, bowiem, jak rzadko się zdarza, Bułgarzy oddali w nim rywalom wszystkie 15 punktów! Czesi z własnych akcji w secie decydującym nie zdobyli nawet jednego punktu.



Holandia – Cypr 3:0
(25:21, 25:15, 25:23)
Czechy – Bułgaria 3:2
(22:25, 25:18, 25:22, 18:25, 15:12)

Grupa J – Nis

Słoweńcy skomplikowali sobie sytuację wczorajszą porażką z Serbami, dlatego też dziś podeszli bardzo skoncentrowani do pojedynku z najsłabszą w grupie Macedonią. Choć ich rywale nie sprzedali tanio skóry, to jednak pojedynek zakończył się w minimalnym stosunku setów – 3:0. W statystykach macedońscy siatkarze wcale nie odstawali od swoich rywali – mieli na tym samym poziomie przyjęcie i atak, trochę słabiej spisywali się w bloku i w zagrywce, choć też niejednokrotnie punktowali tymi elementami. Zwłaszcza w pierwszym secie popełnili jednak znacznie więcej błędów i to też zaważyło na tym, że nie dociągnęli dobrej gry i prowadzenia do końca tej partii. W kluczowych momentach Słoweńcom przydało się doświadczenie Gaspariniego (15 punktów), którego wspierał Cebulj. Wśród macedońskich siatkarzy najlepszy był Gjorgiev.

W ostatnim pojedynku w Nis Serbowie postawili kropkę nad „i” i awansowali z pierwszego miejsca do mistrzostw świata. Portugalczycy co prawda dość mocno zaskoczyli gospodarzy w pierwszej odsłonie, w której po drugim czasie technicznym złapali wiatr w żagle, narzucili swoje tempo i triumfowali. W pozostałych Serbowie już nie pozostawili złudzeń, która drużyna jest lepsza. Do zwycięstwa swój zespół poprowadzili Atanasijević (13), Petrić i Podrascanin (po 10 punktów). W ekipie portugalskiej pierwsze skrzypce grał Hugo Gaspar, jednak jego 17 oczek na niewiele się zdało, przy słabszej skuteczności zespołu w ataku. Serbowie swoją wyższość pokazali zwłaszcza w bloku, którym w całym spotkaniu zdobyli 15 punktów przy zaledwie 6 Portugalczyków.

Macedonia – Słowenia 0:3
(24:26, 20:25, 23:25)
Serbia – Portugalia 3:1
(22:25, 25:11, 25:19, 25:11)

Grupa K – Ludwigsburg

W kategorii niespodzianki można rozpatrywać zwycięstwo Estończyków w meczu z reprezentacją Chorwacji. Wynik pojedynku nie zmienił nic, jednak ekipa z północnej Europy pokazała się z dobrej strony. Podopieczni trenera Keela rozpoczęli spotkanie z wysokiego „C” i przez całą partię premierową wyraźnie przeważali. Dobrą passę Estończycy utrzymywali tylko przez kilka pierwszych akcji kolejnej odsłony, gra się później wyrównała, a następnie pozwolili Chorwatom przejąć inicjatywę. Przegrany set zmotywował estońskich graczy, którzy znowu złapali swój rytm gry. Choć długi czas w czwartej partii toczyła się wyrównana walka, Kreek i spółka zdołali rozstrzygnąć ją na swoją korzyść. W drużynie z Estonii gra opierała się na Venno (16 punktów) i znanym polskim kibicom Kreeku (13). Po drugiej stronie najlepiej radzili sobie Galic i Omrcen, którzy zdobyli dla swojej drużyny kolejno 14 i 12 punktów.

W zestawieniu L niepodważalnie rządzili gospodarze i to oni awansowali do mistrzostw świata z pierwszego miejsca. W niedzielę Niemcy pokonali Turcję i zapisali na swoim koncie kolejne zwycięstwo bez straty seta, pozwalając rywalom tylko w pierwszych akcjach odsłony numer 1 i 3 na wyrównaną walkę. Niemcy przeważali w każdym elemencie, i choć obie drużyny nie zdobywały punktów bezpośrednio z zagrywki, to te posyłane przez gospodarzy – zwłaszcza Kaliberdę i Grozera – sprawiały wielkie problemy tureckim przyjmującym. To właśnie ta dwójka poprowadziła niemiecki zespół do wygranej, po stronie tureckiej osamotniony Subasi nie był w stanie przeciwstawić się rywalom.

Estonia – Chorwacja 3:1
(25:21, 23:25, 25:17, 25:18)
Turcja – Niemcy 0:3
(17:25, 19:25, 19:25)

Grupa L – Paryż

Pierwszy niedzielny pojedynek turnieju we Francji był rozegrany o tzw. pietruszkę, bowiem ani Hiszpanie ani Białorusini nie mieli najmniejszych szans na awans, a stawką pojedynku było trzecie miejsce w tym zestawieniu. Białorusini postawili się tylko w drugim secie, w którym przewodzili od pierwszej do ostatniej akcji. W pozostałych drużyna z Półwyspu Iberyjskiego nie pozwoliła im rozwinąć skrzydeł. Duże problemy przyjmującym rywalom sprawiali zagrywający Guillermo Hernan i Marc Altayo, i choć to białoruska drużyna przewodziła w bloku, to Hiszpanie nadrabiali to lepszą skutecznością w ataku. Obie drużyny grały bardzo zespołowo, a obaj rozgrywający równomiernie rozdawali piłki na cały swój team. W ekipie z Białorusi słabiej spisywał się przyjmujący Resovii – Achrem, który został w pierwszym secie zmieniony i nie wrócił już na boisko.

Zacięty pojedynek o pierwsze miejsce w grupie stoczyli Francuzi i Belgowie, i choć triumfowali ci drudzy, to obie ekipy zakończyły kwalifikacje z upragnionym „biletem do Polski”. Francja okazała się najlepszą ekipą z drugiej pozycji i również zagra w mistrzostwach świata. To, co zaważyło na zwycięstwie Belgów, to błędy – gospodarze popełniali ich ogromną ilość, natomiast rywale starali się ich unikać. Obie drużyny grały różnie – świetna postawa obu przeplatała się okresami bezmyślnych wymian i mnożących się pomyłek. Obie ekipy postawiły w tym starciu na blok, którym w ogólnych statystykach o punkt więcej zdobyli podopieczni trenera Baeyensa (13:12). Kapitalne zawody rozegrał Rouzier (26 punktów) oraz N’Gapeth (18), ale w ekipie belgijskiej dobrze spisywali się Van Den Dries (20), Verhanneman (14) i Van De Voorde (13).

Hiszpania – Białoruś 3:1
(25:22, 18:25, 25:19, 25:22)
Francja – Belgia 2:3
(22:25, 25:20, 17:25, 25:23, 11:15)

Grupa M – Poprad

Zacięte pięciosetowe spotkanie stoczyły w ostatnim dniu turnieju w Popradzie siatkarze z Grecji i Ukrainy. Zwycięstwo, jakie odnieśli w nim nasi południowo-wschodni sąsiedzi, nie zmieniło za bardzo ich sytuacji i Ukraińcy zakończyli zawody na drugim miejscu, ale bez awansu. Grecy z kolei bardzo chcieli zakończyć turniej chociaż z jednym zwycięstwem na koncie i w tym spotkaniu starali się wykorzystać wszystkie swoje atuty. Jak wystarczyło to na cztery sety, tak w tie-breaku już brakło im argumentów, zespół z Ukrainy przewodził znacznie i wygrał w całym spotkaniu. Grekom nie pomogła niesamowita gra Djuricia, który zdobył dla swojego zespołu aż 30 punktów, 13 oczek dołożył do tego Fragkos. Wśród ukraińskich graczy prym wiódł Iereshchenko z 20 oczkami na koncie. Obie drużyny często zdobywały punkty blokiem – 15 Ukraina, 16 Grecy, ale lepsza postawa w polu zagrywki podopiecznych trenera Filippova przesądziła o wyniku.

Niezwykle zacięty bój o awans stoczyli siatkarze ze Słowacji i Finlandii. Jak się okazało, wygrana w tie-breaku pozwoliła Finom zwyciężyć w całym turnieju i to oni przybędą do Polski na mistrzostwa świata. Obie drużyny grały falami – w pierwszym secie zwłaszcza. W kolejnych dwóch przewodzili cały czas Finowie, by w kolejnym oddać pole przeciwnikom ze Słowacji. W tie-breaku podopieczni trenera Guinelliego popełnili więcej błędów własnych, a ekipa z północnej Europy postawiła wszystko na jedną kartę i utrudniała rywalom grę z pola zagrywki, co pozwoliło im triumfować w całym meczu. Miejscowym nie pomogła dobra postawa Kohuta i Nemeca, w drużynie z Finlandii równie dobrze spisywali się Siltala i Silvula, a wspierali ich Ojansivu i Kunnari.

Ukraina – Grecja 3:2
(18:25, 25:22, 23:25, 25:23, 15:8)
Słowacja – Finlandia 2:3
(26:24, 19:25, 19:25, 25:14, 10:15)

Do mistrzostw świata w Polsce awansowały drużyny:
Bułgarii, Serbii, Niemiec, Belgii, Finlandii oraz z drugiego miejsca Francja

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved