Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Katarzyna Gajgał-Anioł: Damy z siebie wszystko

Katarzyna Gajgał-Anioł: Damy z siebie wszystko

fot. Mariusz Federowicz

Polki zgodnie z planem w pierwszych dniach turnieju kwalifikacyjnego pokonały Szwajcarię i Hiszpanię. Optymizmem napawa na pewno dobra gra zespołu. Dziś w meczu o awans  biało-czerwone zagrają z Belgią.

Podopieczne Piotra Makowskiego nie dały podczas turnieju w Łodzi żadnych szans reprezentacji Hiszpanii, wygrywając drugie spotkanie w zawodach i po raz kolejny bez straty seta. – Byłyśmy dobrze przygotowane do tego meczu, miałyśmy opracowaną taktykę. Byłyśmy dobrze zmotywowane i zależało nam na tym, abyśmy ze Szwajcarią i Hiszpanią wygrały 3:0 i z dużą różnicą w punktach – powiedziała w sobotę wieczorem Katarzyna Gajgał-Anioł. Polki po raz kolejny pokazały, że są mocne w ataku, bloku, ale przede wszystkim ustawiały sobie grę dobrym serwisem. W całym meczu zdobyły siedem punktów tym elementem, a do tego wielokrotnie utrudniły rywalkom wyprowadzenie akcji. – Zagrywka jest zależna od nas, nikt nam w tym nie przeszkadza. To jest kwestia koncentracji i tego, żeby dobrze ją wykonać – mówi siatkarka, która wczoraj dostała wolne od Piotra Makowskiego, a w wyjściowym składzie wyszła Maja Tokarska. – Trener tak zadecydował. Jest nas dwanaście i dwanaście gra. W sobotę grała Maja i uważam, że zagrała bardzo dobry mecz.

Już dziś, w ostatnim dniu turnieju, rywalkami Polek będą Belgijki. Stawką będzie awans do rozgrywanych we Włoszech mistrzostw świata. – W niedzielę będzie walka o zwycięstwo w turnieju i zobaczymy, co będzie. Na pewno wyjdziemy zmotywowane i damy z siebie wszystko – zapowiada Gajgał-Anioł. Siatkarka podkreśliła także, że nie ma znaczenia, iż po drugiej stronie siatki staną brązowe medalistki ostatnich mistrzostw Europy. – Wiemy, że one wygrały tam brązowy medal, ale one grały tam naprawdę dobrze. Ciężko jest powtórzyć taką dyspozycję po zaledwie kilku dniach przygotowań – mówi. Czy jej zdaniem na którąś z siatkarek reprezentacji Belgii trzeba zwrócić szczególną uwagę? – Z tego co pamiętam Lisa Van Hecke bardzo dobrze grała. Jednak jak oglądałam ich mecz z Hiszpanią, to wszystkie grały równo, zespołowo. Wszystko w rękach statystyków, żeby wszystko dobrze rozpisali i żeby można było wiedzieć, jak grać – stwierdziła środkowa reprezentacji Polski. Po drugiej stronie siatki staną zawodniczki z ORLEN Ligi, takie jak: Frauke Dirickx, Charlotte Leys czy występująca kiedyś w naszej lidze Helene Rousseaux. Zdaniem Katarzyny Gajgał-Anioł znajomość tych zawodniczek może pomóc w niedzielnym meczu. – Człowiek aż tak bardzo się nie zmienia. To jest tylko kwestia taktyki, kto rozpisze lepiej przeciwnika, kto zagra lepiej, ten wygra – twierdzi. Doświadczona zawodniczka przyznała także, że nie ma mowy o tym, aby decydująca okazała się dyspozycja dnia. – Jutro nie może decydować dyspozycja dnia, trzeba wyjść i wygrać, żeby nie wiem jaka ta dyspozycja była. Przyjechałyśmy na ten turniej dobrze zmotywowane, pewne siebie i chcemy tą imprezę zamknąć kolejną wygraną – zapowiada.

Widać, że w polskiej reprezentacji panuje bardzo dobra atmosfera, zawodniczki czują się ze sobą bardzo dobrze, nie mają przestojów w grze, są skoncentrowane od początku do końca. – My przez okres zgrupowania w Spale i krótkiego pobytu w Łodzi wykonaliśmy ciężką pracę mentalną, żeby poczuć się dobrze, żeby poczuć się drużyną. Nie wiem, czy nie wykonaliśmy większej roboty, jeżeli chodzi o sferę mentalną niż sportową. Na treningach oczywiście też pracowałyśmy – opowiada siatkarka. Jej zdaniem niebagatelne znaczenie ma też to, że kadrze zgodziła się pomóc Małgorzata Glinka-Mogentale. – Jest to osoba, która dla większości jest autorytetem. To na pewno podbudowuje. Ja akurat gram z Małgosią teraz w klubie i mam okazję ją poznać jeszcze bardziej. Oby została z nami jak najdłużej.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved