Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Zwycięstwo krakowskiego beniaminka z nyską Stalą

I liga M: Zwycięstwo krakowskiego beniaminka z nyską Stalą

fot. Damian Wójcik

Trzech setów potrzebowali krakowscy akademicy by odprawić z kwitkiem przyjezdnych z Nysy. Zawodnicy AGH 100RK AZS Kraków zwyciężyli po raz drugi we własnej hali i dopisali do swojego konta kolejne trzy niezwykle cenne punkty.

Mecz rozpoczął się od znakomitego bloku po stronie siatkarzy AGH, którzy już na początku spotkania pokazali, że w meczu z nyską Stalą interesuje ich tylko zwycięstwo. Pierwszą punktową serię zapisali na swoim koncie krakowianie, którzy za sprawą mocnej zagrywki Patryka Łaby odskoczyli na 9:3. Dobrą passę na zagrywce kapitana przerwał dopiero Kamil Długosz, atakując na lewym skrzydle. W kolejnych akcjach popisowa gra zza linii trzeciego metra Patryka Łaby nie pozostawiła złudzeń rywalom, którzy nie potrafili przyjąć poprawnie mocnej zagrywki gospodarzy i wypracować swojej skutecznej akcji (11:4). Złej postawy swoich podopiecznych nie był w stanie odmienić również trener Krzysztof Wójcik, który wprowadził podwójną zmianę. Popisowa gra blokiem, bardzo mocna, odrzucająca od siatki zagrywka, a także świetne obrony po stronie akademików dały im aż sześciopunktowe prowadzenie na drugiej przerwie technicznej. W kolejnych akcjach znów punktował niezawodny Patryk Łaba, któremu świetnie pomagali Karol Galiński i Michał Dzierwa, powodując niemałe zamieszanie w szeregach gości. W ostatniej akcji kolejnym blokiem popisali się zawodnicy z Krakowa, zapewniając sobie tym samym zwycięstwo w pierwszej odsłonie pojedynku 25:14.

Drugą partię otworzyła wyrównana gra obu zespołów, ale okazała się być tylko dobrym złego początkiem. Krakowianie poruszeni gładkim zwycięstwem w poprzedniej odsłonie pojedynku szybko zaczęli budować swoją przewagę, znakomicie bronił Kamil Dembiec, a na kontrze świetnie radził sobie Karol Galiński, nie raz uderzając piłkę niemal jak profesor, idealnie trafiał między ręce blokujących. Gwoździem do trumny nyskiego zespołu okazał się fatalny błąd przy ataku na pustej siatce (12:6). W opanowaniu niemocy w ekipie gości nie pomogły również liczne wprowadzone przez trenera Krzysztofa Wójcika zmiany. W środkowej fazie seta brylował Michał Dzierwa, który uderzał piłkę z niemałą skutecznością, a wszystko, czego się dotknął, zamieniał w zdobycze punktowe (15:9). W kolejnych akcjach całą odpowiedzialność za wynik seta próbował wziąć na siebie Dawid Bułkowski, lecz było to za mało, by walczyć z naprawdę dobrze dysponowanymi siatkarzami AGH. Kiedy wydawać się mogło, że siatkarzom z opolskiego nie może przydarzyć się już nic gorszego, na zagrywkę powędrował Patryk Łaba, który nie raz w tym meczu pokazał, że stać go na wiele. Dzięki jego mocnej zagrywce przyjezdnym przytrafiła się cała seria straconych punktów (20:12). Nyską niemoc najlepiej odzwierciedlała seria zepsutych zagrywek, w której to żadnemu z zawodników nie udało się dostarczyć piłki na drugą stronę siatki. W końcówce goście walczyli, ale na wiele się to nie zdało. Seta zakończyło świetne zagranie na środku Konrada Muchy (25:17)

Set trzeci okazał się być tym najbardziej wyrównanym, chociaż wciąż lepsi byli miejscowi, którzy swoją bardzo mocną zagrywką powodowali niemałe zamieszanie w szeregach ekipy gości. Po kolejnej punktowej zagrywce kapitana akademików, AGH schodził na pierwszą przerwę techniczną z prowadzeniem 8:3. W kolejnych akcjach siatkarzom nyskiej Stali udało się niemal zniwelować straty, ale ich momentami dobra gra nie wystarczyła, by przeciwstawić się rozpędzonym akademikom (10:8). Imponująca ilość asów serwisowych, szczelny blok Patryka Akali, a także ogromne szczęście w ataku na skrzydłach spowodowały, że na tablicy wyników widniał rezultat 17:13. W końcówce goście wrócili do swojej dobrej gry, a miejscowym przytrafiło się kilka niewymuszonych błędów, lecz nie przeszkodziło im to w zwycięstwie w ostatniej odsłonie pojedynku i tym samym w całym meczu 3:0. Seta, a zarazem całe spotkanie zakończył atakiem zza linii trzeciego metra znakomity Patryk Łaba.



Dzisiaj nie czułem się w pełni sił, odnowiła mi się kontuzja, mimo to trener zaufał mi, zagrałem w końcu cały pojedynek. Mieliśmy bardzo dobre przyjęcie i mocną zagrywkę, którą odrzuciliśmy rywala od siatki, to chyba są elementy które w dużej mierze zadecydowały o naszym zwycięstwie. Jestem zadowolony ze swojej gry, chociaż jak wiadomo, trzeba pracować i starać się być jeszcze lepszym. Przede wszystkim ogromnie cieszy nas zwycięstwo, kontrolowaliśmy przebieg całego spotkania, nie daliśmy się rozwinąć przeciwnikowi, który w pewnym momencie trochę spuścił głowę. W trzecim secie w nasze szeregi wkradło się sporo nerwowości, ale potrafiliśmy utrzymać dobrą grę do końca i wygrać całe spotkanie 3:0, co nas bardzo cieszy. Mamy nadzieję, że tak udany początek Nowego Roku będzie tylko dobrym prognostykiem przed kolejnymi spotkaniami – powiedział po meczu przyjmujący krakowskiego beniaminka, Karol Galiński.

AGH 100RK AZS KRAKÓW – Stal AZS PWSZ Nysa 3:0
(25:14, 25:17, 25:23)

Składy zespołów:
AGH:
Kosiek, Akala, Dzierwa, Mucha, Galiński, Łaba, Dembiec (libero) oraz Smolarczyk, Ferek, Obuchowicz, Szumielewicz i Szałański
Stal: Bułkowski, Długosz, Nożewski, Kęsicki, Szczurek, Stancelewski, Biniek (libero) oraz Rejno, Piórkowski, Bocianowski, Piotrowski i Biernat

Zobacz również:
Wyniki 15. kolejki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved