Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Tie-break w meczu kolejki

I liga K: Tie-break w meczu kolejki

fot. Damian Krzanowski / karpaty-krosno.pl

Zespół Karpat Krosno prowadził z Budowlanymi Toruń już 2:0. Wówczas do głosu doszły podopieczne Mariusza Soi i wygrały dwie kolejne partie. Tie-break należał do beniaminka z Podkarpacia, który zgarnął cenne dwa punkty.

Zgodnie z przewidywaniami mecz w Toruniu zapowiadał się najciekawiej ze wszystkich spotkań 12. kolejki spotkań I ligi kobiet. W hali Budowlanych emocji nie brakowało i duża w tym zasługa podopiecznych Mariusza Soi, które przegrywając 0:2, rzutem na taśmę wygrały trzecią odsłonę meczu, a następnie doprowadziły do tie-breaka. – Rywalki w tej partii przez cały czas miały przewagę. Mój zespół musiał je gonić, co udało nam się dopiero w końcówce seta kiedy wyszliśmy na 22:20. Mieliśmy nawet w górze piłkę na 23:20, jednak zaatakowaliśmy w siatkę. Do tego doszedł błąd przełożenia rąk i Budowlane wyrównały, rozstrzygając na swoją korzyść dwie kolejne akcje – przyznał po meczu Dominik Stanisławczyk, trener beniaminka z Krosna, który ku zaskoczeniu miejscowej publiczności bardzo łatwo narzucił gospodyniom swój styl gry. W efekcie Karpaty gładko wygrały pierwszą i drugą odsłonę meczu. – Myślę, że mogliśmy tym zdenerwować nasze rywalki. Dziewczyny z Torunia nie mogły skończyć ataków, a w końcówkach tych wygranych setów popełniały błędy, co również pomogło nam wygrać te partie – dodał szkoleniowiec Karpat Krosno. Tie-break należał do przyjezdnych, które dzięki Pauli Słoneckiej odskoczyły na kilka punktów. Skrzydłowa z Podkarpacia wyprowadziła Karpaty na 8:5, które wygrały „seta prawdy” 15:8. – Bardzo się cieszę ze zwycięstwa, aczkolwiek pozostaje lekki niedosyt. Mieliśmy ogromną szansę, aby zakończyć to spotkanie w trzech setach i zgarnąć komplet punktów. Niestety, lekko się rozprężyliśmy w trzeciej partii. Być może był to efekt zbyt łatwo wygranych dwóch wcześniejszych setów, co wpłynęło na naszą koncentrację. Do tego doszły błędy w samej końcówce i rywalki uwierzyły, że są w stanie z nami powalczyć – tłumaczył trener Stanisławczyk.

Szkoleniowiec Karpat przyznał, że mimo przerwy świąteczno-noworocznej spotkanie z Budowlanymi Toruń stało na bardzo wysokim poziomie. – Był to bardzo ciekawy pojedynek, obfitujący w wiele obron i zaciętych wymian. Co prawda czasami przytrafiały się proste błędy, ale najprawdopodobniej były one spowodowane przerwą świąteczną i brakiem normalnych treningów i gry. Karpaty Krosno nie zasypiają gruszek w popiele. Do domu z podróży wróciły nad ranem i na wypoczynek mają jedynie niedzielne popołudnie. Już w piątek gramy kolejne spotkanie ligowe, a naszym przeciwnikiem będzie KS Murowana Goślina. Czasu na przygotowania nie mamy zbyt wiele, dlatego już jutro rozpoczynamy zajęcia w hali – zakończył trener Stanisławczyk.

TKS-T Budowlani Budlex Toruń – PWSZ Karpaty MOSiR KHS Krosno 2:3
(17:25, 16:25, 25:23, 25:15, 8:15)



Zobacz również:
Wyniki oraz tabela 12. kolejki I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved