Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mocno osłabiona PGE Skra, Uriarte wykluczony z gry na dłuższy czas

Mocno osłabiona PGE Skra, Uriarte wykluczony z gry na dłuższy czas

fot. Joanna Skólimowska

W najbliższych kilku tygodniach PGE Skra będzie musiała poradzić sobie bez swojego pierwszego rozgrywającego Nicolasa Uriarte. Powodem jest operacja kolana. To już drugi w bełchatowskim klubie, po Macieju Muzaju, zawodnik leczący uraz.

Styczeń będzie dla bełchatowskiej drużyny bardzo ciężkim miesiącem. W PlusLidze podopieczni Miguela Falaski rozegrają pięć spotkań, bardzo trudnych, bowiem zmierzą się z szóstym w tabeli Indykpolem AZS Olsztyn, piątymi – Czarnymi Radom, liderem – Resovią, trzecią – ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle i czwartym – Jastrzębskim Węglem. Do tego dochodzą mecze w trzeciej rundzie Pucharu CEV z Generali Unterhaching.

W większości z nich PGE Skra zagra mocno osłabiona – bez swojego podstawowego rozgrywającego. Uriarte w sobotę ma mieć w Łodzi zabieg chirurgiczny kolana. Przyczyną jest uraz łąkotki, z którym młody Argentyńczyk zmaga się od kilku tygodni. Przez to grał ze stabilizatorem na lewym kolanie. Podobno czasami ból był tak duży, zwłaszcza po meczach, że konieczna była kilkudniowa przerwa w treningach.

Stan zdrowia Uriarte się nie poprawiał, dlatego w PGE Skrze zdecydowano się na operację. – To była bardzo trudna decyzja, bo przed nami mecze z najważniejszymi przeciwnikami. Ale woleliśmy nie ryzykować poważniejszego urazu – opowiada Konrad Piechocki, prezes klubu.



W PGE Skrze tłumaczą, że teoretycznie można było nie decydować się na zabieg, bowiem argentyński rozgrywający był w stanie grać. I przy szczęściu mogło tak być aż do końca sezonu. – Ale istniała też groźba, że kolano nie wytrzyma przed najważniejszymi spotkaniami w play-off. Wtedy problem byłby znacznie większy – podkreśla Piechocki. Operację ma przeprowadzić doktor Marcin Domżalski. Według jego przewidywań Uriarte będzie gotowy do gry najpóźniej po czterech tygodniach.

Przez ten czas drużyna będzie jednak mocno osłabiona, ponieważ 23-letni Argentyńczyk spisywał się znakomicie i nie będzie przesadą, jeśli powiemy, że był – jeśli nie najlepszym – jednym z najlepszych zawodników na swojej pozycji w PlusLidze. – Gra z takim rozgrywającym jest marzeniem każdego środkowego – opowiadali Karol Kłos i Andrzej Wrona.

Jego miejsce zajmie Aleksa Brdjović. 20-letni Serb dotychczas rzadko pojawiał się na boisku, ale przecież ma na koncie występy w seniorskiej reprezentacji swojego kraju. Z pewnością nie gra tak dokładnie i tak szybko jak jego klubowy kolega, ale w PGE Skrze są przekonani, że sobie poradzi.

Z pewnością braku Uriarte nie będzie widać w zagrywce, bowiem mierzący 204 cm wzrostu Brdjović serwuje w sposób bardzo nieprzyjemny dla rywali, zarówno z wyskoku, jak i flotem. Przekonali się o tym Grecy z Ethnikosu Alexandroupolis, którzy przy zagrywkach Serba stracili siedem punktów.

Niewykluczone, że PGE Skrze pomoże także Miguel Falasca, który jeszcze pół roku temu był rozgrywającym Uralu Ufa, wicemistrza Rosji. Decyzja w sprawie jego ewentualnego zgłoszenia do PlusLigi musi zapaść do najbliższej środy. Wtedy bełchatowski zespół zagra w Olsztynie z Indykpolem AZS. Tego dnia kończy się też w PlusLidze okres transferowy dla obcokrajowców.

Autor: Jarosław Bińczyk, więcej w serwisie sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved