Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Kwal. do MŚ K: Belgijki rozbiły nieporadną reprezentację Szwajcarii

Kwal. do MŚ K: Belgijki rozbiły nieporadną reprezentację Szwajcarii

fot. Mariusz Federowicz

W spotkaniu z reprezentacją Polski ekipa ze Szwajcarii próbowała pokazać się dobrej strony i momentami grała w miarę dobrą siatkówkę. W dzisiejszym starciu z Belgią szwajcarskie siatkarki okazały się już tylko przysłowiowym „chłopcem do bicia".

Dość nerwowo rozpoczęły swój drugi mecz w łódzkim turnieju reprezentacje Belgii i Szwajcarii. Pierwsze otrząsnęły się siatkarki z Beneluxu i szybko wyszły na prowadzenie 5:1. Po ataku w siatkę Laury Unternährer oba zespoły zeszły do ławek rezerwowych przy stanie 8:2 i jasne już było, że podobnie jak wczorajsze spotkania, także ten mecz może mieć jednostronny przebieg. Szwajcarki raz po raz myliły się zarówno w ataku, jak i w przyjęciu, a ich rywalki bezlitośnie wykorzystywały te błędy. Przewaga rosła, Frauke Dirickx mogła sobie pozwolić na pełną gamę zagrań i chociaż Belgijki też popełniały błędy, to na drugiej przerwie technicznej prowadziły już 16:7. Nasze niedzielne rywalki nie miały żadnych problemów ze zdobywaniem punktów i egzekucja w pierwszym secie zakończyła się wynikiem 25:11 po asie serwisowym wprowadzonej chwilę wcześniej na boisko Niny Coolman.

Po pierwszych piłkach drugiej partii to Szwajcarki niespodziewanie prowadziły 3:0, same jednak chyba się tego przestraszyły i wszystko szybko wróciło do normy. Po ataku z obiegnięcia Laury Heyrman Belgijki prowadziły na przerwie technicznej jednym punktem, chociaż wciąż sprawiały wrażenie… mocno zagubionych. Szwajcarki, widząc tę słabość rywalek, dopingowane przez publiczność zaczęły sobie coraz śmielej poczynać na boisku, jednak umiejętności na niewiele im pozwalały. Faworytki utrzymywały przewagę i po bloku na Ines Granvorce prowadziły już 16:11. Po przerwie podopieczne trenera Gerta Vande Broeka zdobyły trzy punkty z rzędu i… trzy kolejne straciły. Belgijski szkoleniowiec wyraźnie poirytowany grą swoich podopiecznych wezwał je do ławki rezerwowych, ale to niewiele pomogło, bo Sandra Stocker zdobyła kolejny punkt zagrywką. Dopiero wprowadzenie na boisko Niny Coolman w miejsce słabej tego dnia Els Vandesteene pomogło faworytkom zakończyć tego stojącego na miernym poziomie seta wynikiem 25:16.

Po ostrej reprymendzie od trenera nasze jutrzejsze rywalki wyszły na trzeciego seta mocno skoncentrowane i w początkowej fazie tej partii rozbiły rywalki blokiem i atakiem (8:1). Belgijki zdobywały punkty z ogromną łatwością, a ich rywalki przy każdej piłce udowadniały, jak wiele dzieli ich jeszcze od europejskiej czołówki. Nie pomagały zmiany, Szwajcarki punkty zdobywały z częstotliwością bramek w meczu hokejowym, a gdy Charlotte Leys atakiem z lewego skrzydła zdobyła 16. punkt dla Belgii przy dwóch zdobytych przez rywalki, wydawało się, że na trybunach już mało kto śledzi to nieciekawe spotkanie. Trzeci punkt dla Helwetek został jednak nagrodzony rzęsistymi oklaskami. Podopieczne trenera Vande Broeka pozwoliły rywalkom jeszcze na zdobycie sześciu kolejnych punktów (21:9), czym znów wyraźnie zirytowały swojego szkoleniowca. Ostatecznie wygrały 25:12, dając polskiej publiczności okazję do radości po każdym kolejnym punkcie słabiutkich Szwajcarek.



Belgia – Szwajcaria 3:0
(25:11, 25:16, 25:12)

Składy zespołów:
Belgia: Dirickx (7), Heyrman (3), Leys (13), Aelbrecht (17), Van Hecke (13), Vandesteene (2), Courtois (libero) oraz Coolman (3) i Van De Vyver
Szwajcaria: Marbach (1), Kuenzler (7), Schauss (3), Stocker (6), Granvorka (1), Unternahrer (6), Dalliard (libero) oraz Sirucek (2), Steinemann (6), Wigger i Widemer

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved