Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Georgios Petreas: Chcemy walczyć dla własnej satysfakcji

Georgios Petreas: Chcemy walczyć dla własnej satysfakcji

fot. Joanna Skólimowska

- To nie tylko wina Mitara, że przegraliśmy, zawiniła cała drużyna - przyznał po porażce ze Słowakami środkowy reprezentacji Grecji, Georgios Petreas. - Z każdym takim meczem będziemy nabierać pewności siebie - dodał, mówiąc o równaniu do czołówki.

W twojej opinii, tak na gorąco, co zadecydowało o porażce?

Georgios Petreas: Wydaje mi się, że pierwszy set nie był najlepszy w naszym wykonaniu. Najważniejszą częścią tego meczu była druga partia, w której wygrywaliśmy, jeśli dobrze pamiętam, 16:14 i wówczas Diviš poszedł na zagrywkę i zrobił różnicę. Myślę, że to był właśnie ten kluczowy moment – przegraliśmy tego seta, a Słowakom później już łatwiej było odnieść zwycięstwo.

Przez tę porażkę trudniej będzie wam też wywalczyć kwalifikację.



Oczywiście. Każde spotkanie tutaj jest bardzo trudne, ten mecz przegraliśmy, nie udało nam się ugrać choćby seta, ale z całą pewnością, jak każda reprezentacja, będziemy walczyć, chcemy wdrapać się na odpowiednio wysoki poziom. Chcemy walczyć, nie tylko dla naszych kibiców, ale też i dla siebie, dla własnej satysfakcji.

W wielu meczach Mitar Djurić był waszym liderem. To spotkanie nie poszło po jego myśli, a mimo to nie został zmieniony przez drugiego atakującego. Nie ma dla niego zmiennika? To było jedną z głównych przyczyn porażki?

Myślę, że Mitar znajduje się w gronie najlepszych atakujących na świecie. Gra też w jednym z najlepszych klubów w Europie. OK, ten mecz nie poszedł po jego myśli, ale trzeba przyznać, że cała drużyna nie zagrała tak, jak powinna. My także nie graliśmy na najwyższym poziomie i nie pomogliśmy mu, nie wzięliśmy ciężaru gry na siebie. To zatem nie tylko wina Mitara, że przegraliśmy, zawiniła cała drużyna.

W trakcie całego meczu przyjęcie nie było waszą najmocniejszą stroną – to jest ten element, nad którym powinniście najwięcej pracować?

Wiedzieliśmy, że Słowacy dobrze, mocno zagrywają, zwłaszcza ich atakujący – Martin Nemec. Jeśli on wciąż będzie zagrywać w ten sposób, to według mnie bardzo łatwo będzie całej ich drużynie ustawić sobie grę i wygrywać z każdym rywalem. My natomiast, cóż… wiemy, że musimy pracować jeszcze nad elementem przyjęcia, ale nie tylko. Nasza reprezentacja jest jeszcze niedoświadczona na arenie międzynarodowej, wciąż musimy nabierać tego doświadczenia, pracować nad sobą, by zacząć równać do czołówki. Nie tylko przyjęcie musimy poprawić, ale i pozostałe elementy: atak, zagrywkę, obronę. Musimy zachować więcej spokoju, ale z każdym takim meczem będziemy nabierać coraz więcej pewności siebie.

Już drugi sezon grasz w lidze francuskiej. Jak się tam czujesz, co skłoniło cię do przeniesienia się do Francji?

Moim marzeniem było grać zagranicą. Biorąc pod uwagę wysokość płac w Grecji, kryzys, o którym zresztą wszyscy wiedzą, wydaje mi się, że decyzja o wyjeździe z kraju, o przeprowadzce była najlepszą, jaką mogłem podjąć. Nie chodzi tu tylko o powody czysto ekonomiczne, ale także o te sportowe. Poziom ligi francuskiej jest o wiele wyższy od greckiej. Jestem tu szczęśliwy, mogę się rozwijać, podnosić swoje umiejętności. To mój drugi sezon we Francji i wraz z jego końcem wygasa także mój kontrakt. Nie wiem, co będzie działo się ze mną za rok, ale chciałbym tu zostać.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved