Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Kwal. do MŚ M: Bez niespodzianek w pierwszym dniu turniejów

Kwal. do MŚ M: Bez niespodzianek w pierwszym dniu turniejów

fot. FIVB

W pierwszym dniu europejskich kwalifikacji do MŚ obyło się bez zaskakujących rezultatów. Wygrywali faworyci, czyli Niemcy, Serbowie, Bułgarzy, Francuzi, Holendrzy, Słowacy, Finowie i Belgowie. Wśród gospodarzy turniejów przegraną zaliczyli tylko Czesi.

Grupa I

Bez niespodzianki obyło się w pierwszym meczu grupy I, w którym Bułgarzy nie mieli problemów z pokonaniem Cypryjczyków. Europejski kopciuszek wprawdzie w dwóch pierwszych setach próbował dotrzymać kroku faworytom, ale duża w tym zasługa samych podopiecznych trenera Placiego, którzy oddali rywalom 14 punktów po własnych błędach. Prawdziwą lekcję siatkówki dali im w trzeciej odsłonie, pozwalając ugrać zaledwie 5 oczek, z czego tylko jedno po własnej dobrze wykonanej akcji. Pierwsze skrzypce w bułgarskich szeregach grał Cwetan Sokołow, który zapisał na swoim koncie 15 oczek. Bez wątpienia jednak mecz z Cyprem był dla Bułgarów tylko uwerturą przed konfrontacjami z pozostałymi przeciwnikami.

Zawód swoim kibicom już pierwszego dnia sprawili Czesi, którzy przegrali z Holendrami, przez co do minimum ograniczyli swoje szanse, by włączyć się do walki o awans na mundial. Szczególnie w dwóch pierwszych setach na boisku dzielili i rządzili pomarańczowi. Gospodarze do walki zerwali się dopiero w trzeciej partii. W jej końcówce mieli nawet nad rywalami trzy oczka przewagi, ale nie potrafili jej utrzymać. Przegrali tę część meczu 33:35, a w efekcie całe spotkanie 0:3. Mimo że oba zespoły popełniły mnóstwo błędów, to skuteczniej w ataku i bloku zaprezentowali się Holendrzy, co wystarczyło im do zwycięstwa. Pierwsze skrzypce w ich szeregach grali Dick Kooy i Niels Klapwijk, którzy zdobyli po 15 oczek.



Cypr – Bułgaria 0:3
(18:25, 19:25, 5:25)

Czechy – Holandia 0:3
(14:25, 19:25, 33:35)

Grupa J

Od porażki w inauguracyjnej partii z Portugalią zmagania w kwalifikacjach do mistrzostw świata rozpoczęli Słoweńcy, ale później okazało się, iż były to tylko złe miłego początki. W premierowej odsłonie ich skuteczność w ataku wyniosła zaledwie 33%, ale w dalszej części spotkania znacznie ją poprawili, dzięki czemu przejęli inicjatywę w całym meczu. Ostatecznie uczestnicy ostatnich mistrzostw Europy wygrali 3:1 i pozostali w grze o przepustkę na mundial. W ekipie trenera Slabe aż czterech graczy wywalczyło więcej niż 10 punktów, a najskuteczniejszy okazał się Matej Vidić. Po przeciwnej stronie siatki z dobrej strony pokazał się Fernando Lucas Gaspar, ale jego 19 oczek okazało się zbyt mało, aby odnieść zwycięstwo.

Wydawało się, że konfrontacja z Macedończykami będzie dla Serbów spacerkiem, tymczasem rywale stosunkowo wysoko zawiesili im poprzeczkę. Wprawdzie nie udało im się ugrać byłym mistrzom Europy nawet seta, ale w każdej z partii przekroczyli barierę 20 punktów, co wstydu im nie przynosi. Z pewnością w trakcie turnieju kwalifikacyjnego zdobędą cenne doświadczenie, które zaprocentuje w przyszłości. Ogólnie mecz nie był wielkim widowiskiem, a obie drużyny popełniły mnóstwo błędów. W decydujących momentach dało o sobie znać doświadczenie Serbów, którzy triumfowali 3:0. Wśród zwycięzców najskuteczniejszym graczem okazał się Nikola Kovacević, a po drugiej stronie siatki wyróżnił się zdobywca 24 punktów, Nikola Gjorgiew.

Słowenia – Portugalia 3:1
(20:25, 25:19, 25:21, 25:21)

Serbia – Macedonia 3:0
(25:22, 25:22, 25:23)

Grupa K

Udanie rywalizację we własnej hali rozpoczęli Niemcy, którzy pierwszego dnia kwalifikacji nie stracili nawet seta w pojedynku z Chorwatami. Najbardziej wyrównana była trzecia partia, w której do drugiej przerwy technicznej podopieczni trenera Simuncicia szli łeb w łeb z naszymi zachodnimi sąsiadami. Później jednak pękli jako pierwsi, przez co przegrali 0:3. Kluczem do zwycięstwa Niemców była mocna zagrywka, która przekładała się także na ich grę w bloku oraz na kontrze. Warto też wspomnieć, iż w całym meczu popełnili oni zaledwie 13 błędów. Pierwszoplanową postacią w ich szeregach był zdobywca 18 punktów, Gyorgy Grozer.

Turcy stosunkowo łatwo uporali się z Estończykami. Ich dominacja szczególnie widoczna była w dwóch pierwszych setach, w których nie wypuścili rywali nawet z 20 punktów. Dopiero w trzeciej odsłonie Estończycy napsuli więcej krwi siatkarzom znad Bosforu. Prowadzili w niej nawet 21:19, ale ostatnie słowo należało do Turków, którzy ostatecznie triumfowali 3:0. Podopieczni trenera Zaniniego zdecydowanie lepiej prezentowali się w ataku oraz w bloku, popełnili także mniej błędów od przeciwników. Do sukcesu poprowadził ich Metin Toy, który zapisał na swoim koncie 18 oczek.

Niemcy – Chorwacja 3:0
(25:20, 25:13, 25:21)

Estonia – Turcja 0:3
(19:25, 15:25, 24:26)

Grupa L

Stosunkowo duży opór Francuzom postawili Białorusini. Jedynie premierowa odsłona toczyła się pod wyraźne dyktando trójkolorowych. Następne sety były bardzo zacięte, a ich losy decydowały się dopiero w końcówkach. Ostatecznie podopiecznych trenera Sidelnikowa stać było jedynie na urwanie jednej partii faworytom. Przewaga gospodarzy uwidoczniła się przede wszystkim w przyjęciu oraz w ataku. Popełnili oni także mniej błędów od przeciwników, a do triumfu poprowadzili ich Julien Lyneel i Earvin Ngapeth, którzy zdobyli po 16 punktów.

Potwierdziło się także, że Hiszpanie nie mogą nawiązać do sukcesów sprzed kilku lat. Już na początku turnieju kwalifikacyjnego ponieśli oni pierwszą porażkę. Nie sprostali Belgom, którzy od kilku lat czynią systematyczne postępy. Wprawdzie siatkarze z Półwyspu Iberyjskiego toczyli w miarę wyrównaną walkę z rywalami, ale brakowało im skuteczności w końcówkach, co skrzętnie wykorzystywali podopieczni trenera Baeyensa, którzy ostatecznie triumfowali 3:0. Belgowie zdecydowanie lepiej od przeciwników radzili sobie w ataku oraz w bloku. W trzecim secie popełnili zaledwie 2 błędy, a dla odmiany Hiszpanie w pierwszym aż 11. Pierwsze skrzypce w zwycięskiej ekipie grał Bram van den Dries, który zdobył 18 oczek.

Francja – Białoruś 3:1
(25:18, 23:25, 25:22, 25:22)

Hiszpania – Belgia 0:3
(20:25, 19:25, 21:25)

Grupa M

Pierwszy krok do wywalczenia historycznego awansu na mundial uczynili Słowacy, którzy nie mieli problemów z wykazaniem wyższości nad Grekami. Przez większość spotkania kontrolowali oni boiskowe wydarzenia. Gracze z Hellady jedynie w drugim secie próbowali wyżej zawiesić poprzeczkę rywalom, ale udało im się to tylko do drugiej przerwy technicznej. Podopieczni trenera Gulinelliego szczególnie dobrze pokazali się w polu serwisowym, w którym zdobyli aż 9 asów serwisowych. W innych elementach siatkarskiego rzemiosła również byli lepsi od Greków. Prym w słowackich szeregach wiódł Martin Nemec, który zgromadził na swoim koncie 16 oczek.

Od porażki w premierowej odsłonie mecz z Ukraińcami rozpoczęli Finowie. Jednak od drugiej partii poprawili swoją grę, a dzięki temu zaczęli przejmować inicjatywę na boisku. Wprawdzie ich rywale próbowali jeszcze doprowadzić do tie-breaka, ale zaczęli popełniać zdecydowanie więcej błędów własnych, przez co nie byli już w stanie dotrzymać im kroku. Ostatecznie do niespodzianki nie doszło, a Skandynawowie triumfowali 3:1, więc wszystko wskazuje na to, że razem ze Słowakami walczyć będą o przepustki na mundial. Dziś najskuteczniejszym graczem fińskiej ekipy okazał się Urpo Sivula, który zdobył 21 punktów.

Grecja – Słowacja 0:3
(16:25, 21:25, 21:25)

Ukraina – Finlandia 1:3
(25:23, 20:25, 22:25, 22:25)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved