Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Ogromne kłopoty mistrzów Brazylii, Bruno na wylocie

Ogromne kłopoty mistrzów Brazylii, Bruno na wylocie

fot. archiwum

W Rio de Janeiro nie ma już śladu po radości z sukcesu jakim było zdobycie mistrzostwa Brazylii. Zespół RJ stoi na krawędzi upadku, bo klubowa kasa świeci pustkami. Z zamiarem odejścia z klubu nosi się kilku zawodników z Bruno Rezende i Leandro Vissotto na czele.

O problemach finansowych teamu z Rio de Janeiro głośno było niemal od startu rozgrywek ligowych w Brazylii. Początkowo jednak sprawa była zamiatana pod dywan i nikt publicznie nie mówił o zaległościach finansowych czy braku środków na bieżącą działalność. Kilka tygodni temu ze swoich zobowiązań definitywnie wycofał się główny, tytularny sponsor zespołu firma OGX, której właścicielem jest najbogatszy Brazylijczyk, Eike Batista. Fortuna Batisty, szacowana na kilkadziesiąt miliardów dolarów, w ostatnim roku znacząco się skurczyła i poskutkowało to obcięciem pomocy finansowej dla siatkarzy ze stolicy karnawału. Zmieniła się także nazwa zespołu – z członu RJX zniknęła litera X związana z firmą biznesmena.

Ostatnie doniesienia brazylijskich mediów pokazały, że sytuacja w teamie prowadzonym przez Marcelo Fronckowiaka jest bardzo zła. Siatkarze z Rio de Janeiro otrzymali pensję za pierwszy miesiąc swojej pracy, natomiast kolejne wypłaty zostały wstrzymane. Po okresie milczenia głos w tej sprawie zabrał rozgrywający RJ i reprezentacji Brazylii, Bruno Rezende.Każdy gra w siatkówkę także po to, by mieć środki do życia i utrzymania rodziny. Mówi się, że nadzieja umiera ostatnia i właśnie to ma chyba miejsce – przyznał syn selekcjonera canarinhos. – Zespół walczy na boisku mimo braku pieniędzy, ale taka sytuacja trwa już pięć miesięcy i musi się wreszcie skończyć. Nigdy wcześniej w swojej karierze nie byłem w takim położeniu, więc to dla mnie nowość. Przyszedłem do klubu, który był doskonale zorganizowany, płacił na czas, a teraz, po roku, musimy sobie radzić bez sponsora. Nie da się ukryć – klub potrzebuje pomocy, bo nie wiadomo jak długo wszyscy zawodnicy będą jeszcze godzić się na takie warunki. Mam nadzieję, że jakoś uda się wyjść z kryzysu – zakończył Bruno Rezende.

Mistrzowie Brazylii po trzynastu kolejkach mają na swoim koncie 28 punktów i zajmują trzecie miejsce w tabeli ze stratą 3 oczek do Sesi-SP i Sady Cruzeiro. W ostatnim ligowym pojedynku gracze RJ Volei wygrali 3:0 z ekipą Montes Claros, jednakże zwycięstwo to rodziło się w wielkich bólach. Jednym z liderów złotych medalistów Superligi z ubiegłego sezonu był dobrze znany kibicom Leandro Vissotto. On także jest mocno zaniepokojony całą sytuacją, ponieważ przed tym sezonem zdecydował się wrócić do ojczyzny i kontynuować swoją karierę w klubie mającym solidne fundamenty finansowe. – Na razie jestem w Rio de Janeiro, ale jeśli otrzymam jakieś konkretne i ciekawe propozycje, to odejdę. Mam rodzinę, w tym dwie córki i nie mogę sobie pozwolić na granie za darmo. Chcemy zakończyć ten sezon z godnością, ale potrzebujemy pomocy materialnej. Jesteśmy mistrzami kraju, gramy w mieście, w którym odbędą się mistrzostwa świata w piłce nożnej i najbliższa letnia olimpiada. Taka sytuacja to hańba nie tylko dla nas i dla klubu, ale także dla miasta i kraju – podsumował Vissotto.



W kuluarach mówi się, że część zawodników RJ dostało już oferty z innych zespołów. Kilka tygodni temu z drużyny odszedł młody, bardzo obiecujący środkowy, Mauricio Souza, który przeniósł się do Halkbanku Ankara. Propozycje z Rosji i Turcji otrzymał Leandro Vissotto, natomiast Bruno Rezende jest kuszony przez kluby z Włoch, Turcji i Rosji. Rozgrywający canarinhos podobno odrzucił już kontrakt przysłany z Rosji, ale nad propozycją z Italii na pewno się pochyli. Pozostali czołowi gracze – Ualas, Rodrigao, Vinicius i Mario Pedreira mają oferty z innych klubów brazylijskiej Superligi.

źródło: globoesporte.globo.com, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved