Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Fabian Drzyzga: W Warszawie moim celem była dobra gra dla drużyny

Fabian Drzyzga: W Warszawie moim celem była dobra gra dla drużyny

fot. Joanna Skólimowska

- Doskonale wiedziałem, do jakiego klubu przychodzę i jakich problemów mogę się spodziewać. Podjąłem ryzyko, które się opłaciło - powiedział w wywiadzie dla Gazety Wyborczej Fabian Drzyzga, były rozgrywający AZS-u Politechniki, obecny Resovii.

Trudno było błysnąć w takiej drużynie jak Politechnika?

Fabian Drzyzga: W Warszawie nie było moim celem błysnąć, tylko grać dobrze dla drużyny. Poza tym wszyscy przyłożyli cegiełkę do tego, że moja kariera poszła do przodu. Gdyby pozostali zawodnicy nie grali dobrze, to w pojedynkę nie byłbym w stanie nic zrobić. Tak doświadczeni gracze jak Marcin Nowak czy Grzesiek Szymański chcieli udowodnić, że jeszcze potrafią grać na wysokim poziomie. Wiadomo, że w Politechnice nie było dużych pieniędzy i tylko przez udane mecze można trafić do lepszego klubu i podpisać wyższy kontrakt.

Jaki wpływ na twój rozwój miało to, że trenerem w Politechnice był Jakub Bednaruk, w przeszłości solidny rozgrywający?



– W trakcie meczów pewnych rzeczy mogłem nie zauważyć, bo emocje brały górę, ale wtedy mogłem liczyć na rady od trenera, który na bieżąco analizował, co dzieje się na boisku. Wcześniej też prowadzili mnie byli rozgrywający: Marek Kardos i Grzegorz Wagner, ale współpraca z Bednarukiem układała się najlepiej. Momentami mieliśmy odmienne zdania, ale po dyskusjach dochodziliśmy do porozumienia. To odbijało się, na plus, na drużynie i wynikach.

Politechnika to trampolina do kariery?

– Mogę tak powiedzieć, bo teraz występuję w zespole mistrza Polski, ale Politechnika nie tylko dla mnie była trampoliną. Klub może się tym chwalić, choć z drugiej strony działacze powinni robić wszystko, żeby wybijających się graczy jednak zatrzymać. Ale do tego potrzebny jest sponsor, który pozwoli na stworzenie silnej drużyny.

W tym sezonie zadebiutował 18-letni Artur Szalpuk. Prawdopodobnie w żadnym klubie PlusLigi nie dostałby tak szybko szansy.

– Pewnie spędziłby cały sezon w kwadracie dla rezerwowych. Dla niego Politechnika to idealne miejsce, bo może się rozwijać. Pod okiem Bednaruka i jego asystenta Przemka Michalczyka, byłego przyjmującego z przeszłością w reprezentacji, Artur zrobi krok do przodu. Trenerzy mu pomogą, choć Artur potrzebuje czasu. Nie dmuchajmy wielkiego balona oczekiwań wobec niego. On musi zachować chłodną głowę, spokojnie trenować i w przyszłości będziemy mieli z niego dużą pociechę w reprezentacji.

Biorąc pod uwagę zainteresowanie kibiców, Rzeszów bije na głowę Warszawę i Częstochowę, gdzie wcześniej występowałeś. Odczuwasz to?

– W Rzeszowie jest klimat do siatkówki. Kibice są inteligentni. Wiedzą, kiedy gramy dobrze lub źle albo kiedy trzeba przeszkodzić przeciwnikowi. Obecnie to najlepsza publiczność w Polsce. Może to być mylne, ale fani Resovii wcale nie wywierają na nas presji. Gdyby Częstochowa grała o najwyższe cele, to zainteresowanie byłoby podobne. A Warszawa? Tutaj siatkarze są anonimowi. Mogą spokojnie wyjść na ulicę czy wieczorem na imprezę. W Rzeszowie zdecydowanie więcej ludzi mnie rozpoznaje. Oni żyją tym sportem.

Eksperci przewidują, że niebawem będziesz pierwszym rozgrywającym kadry.

– Nie zajmuję się tym. Koncentruję się na trenowaniu. Jeśli tak się stanie, to będę szczęśliwy, że ciężka praca przynosi efekty.

Czujesz się na siłach? Ponoć charakteru Fabianowi Drzyzdze nie brakuje.

– Za kilka miesięcy odbędą się u nas mistrzostwa świata i ktoś może uznać, że to nie jest najlepszy czas na zmiany w składzie. Ale kiedy będzie dobry? W 2015 roku zaplanowano mistrzostwa Europy, rok później będą igrzyska. Człowiek albo sobie poradzi, albo nie. Jeśli selekcjoner postawi na mnie, to dam z siebie wszystko. Muszę spróbować, żeby dowiedzieć się, czy dam radę. A charakter mam, jaki mam, i nie będę nic zmieniał. Zawsze miałem kilka słów do powiedzenia, bo chcę dobra drużyny, ale mam też swoje ambicje. Uważam, że posiadam odpowiednie cechy, żeby być liderem.

* cały wywiad w serwisie warszawa.sport.pl
* rozmawiał Krzysztof Zaborowski (sport.pl)

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved