Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Dmitrij Muserskij: Nie dzielę zespołów na silne i słabe

Dmitrij Muserskij: Nie dzielę zespołów na silne i słabe

fot. archiwum

Dmitrij Muserskij to lider reprezentacji Rosji, mistrz olimpijski, mistrz Europy, zwycięzca LŚ oraz zwycięzca Pucharu Rosji. - Jest numerem jeden na świecie. Bez niego i reprezentacji, i Biełogorie trudno byłoby zdobyć złoto - stwierdził Dmitrij Ilinych.

W 2013 roku zdobył pan mistrzostwo Europy, wygrał Ligę Światową oraz Superpuchar Rosji. W listopadzie w Pucharze Wielkich Mistrzów Rosja zajęła drugie miejsce, ale i tak to pan został wybrany MVP. A latem 2012 roku został pan jednym z bohaterów igrzysk olimpijskich, zdobył pan w meczu o złoto 31 punktów. Co pan czuje, kiedy mówi się:”Muserskij to najlepszy siatkarz świata”?

Dmitrij Muserskij: Każdy przejaw uznania jest miły, to w końcu ocena pracy, którą wykonujesz. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że trzeba przynajmniej utrzymywać osiągnięty poziom, a najlepiej dalej postępować.

Zarówno Biełogorie, jak i reprezentacja nie mogły mieć trudniejszego grafiku we wszystkich turniejach. Zwycięstwa nad najważniejszymi rywalami dodały wam wiary w siebie?



Oczywiście. Chociaż jeśli pretendujesz do złota, to prędzej czy później musisz ograć wszystkich, nawet najlepszych. Często się mówi, że im trudniej rosyjskim sportowcom – tym łatwiej. Ja jednak nie zwracam na to uwagi. Trzeba się przygotować na każdego przeciwnika, czy to Brazylijczycy, Włosi czy jeszcze ktoś inny. Nie dzielę zespołów na silne i słabe. W każdym przypadku wszystko zależy od nas. Na razie Biełogorie nie przegrało jeszcze ani jednego meczu w lidze, ale jeśli podejdziemy do meczu z ostatnią w tabeli drużyną bez odpowiedniej motywacji i koncentracji, od razu zostaniemy sprowadzeni na ziemię. Do każdego należy odnosić się z szacunkiem, a do każdego pojedynku podchodzić jak do pojedynku z samym sobą.

Na początku turniejów reprezentacja Rosji zaliczyła wpadki z zespołami, które nie należą do ścisłej czołówki. W Lidze Światowej przegrała z Kanadą, a wygrała dwa mecze z Brazylią.

Ten przykład świetnie ilustruje to, o czym mówiłem. Chyba zabrakło koncentracji. Ciężko wyrzucić z głowy myśli o tym, że ważne mecze dopiero przed nami, ale reprezentacja osiągała szczyt formy zawsze pod koniec turniejów i stąd takie różnice w wynikach.

Na razie brakuje w pana kolekcji mistrzostwa świata i zwycięstwa w Lidze Mistrzów. W nadchodzącym roku można pokusić się o zdobycie tych tytułów.

– (uśmiech) Dołożymy wszelkich starań.

Trener Biełogorie Giennadij Szypulin wyjawił, że cel w tym sezonie to zwycięstwa we wszystkich turniejach.

(śmiech) W każdym sezonie stawia się przed nami taki cel. W każdym razie tak jest, od kiedy gram w Biełogorie. Druga sprawa to wcześniej nie byliśmy mistrzami i nie braliśmy takich słów na poważnie, a teraz Biełogorie to realna siła.

Mistrzostwo świata reprezentacja Rosji zdobyła ostatnio w 1982 roku. Kto wydaje się być najtrudniejszym przeciwnikiem w Polsce?

– Każdy. Przy określonych warunkach mecz z każdym przeciwnikiem może okazać się dla nas brzemienny w skutkach.

Przed ćwierćfinałem mistrzostw Europy 2013 Andriej Woronkow określił mecz Rosja – Francja przedwczesnym finałem.

– Francja ma rzeczywiście znakomity zespół i na mistrzostwach świata będzie groźna. Francuzi pokazują bardzo zbilansowaną grę, zwłaszcza w obronie.

Jest jeszcze jeden pewny pretendent do medalu mistrzostw świata – Brazylijczycy. Myśli pan, że rzeczywiście mają kompleks reprezentacji Rosji?

– W Japonii bardzo cieszyli się ze zdobycia Pucharu Wielkich Mistrzów. W Polsce okaże się, czy mają kompleks Rosji, czy nie.

W tym roku reprezentacja została odmłodzona. Wielu oczekiwało, że bez Tietiuchina, Wołkowa, Butko, Chtieja i innych liderów reprezentacji nie uda się utrzymać poziomu gry z igrzysk. Na początku lata Rosja przegrała w Moskwie dwa towarzyskie mecze z Brazylijczykami. Oczekiwał pan, że w rezultacie ten rok będzie udany?

Jeszcze przed wylotem na Ligę Światową mówiłem, że przed naszą reprezentacją wielka przyszłość. Oczywiście zdobycie złotego medalu to zawsze pewny zbieg przychylnych okoliczności. Ale od razu wiedzieliśmy, że mamy potencjał. Do Argentyny leciałem z myślą, żeby udowodnić, że reprezentacja nadal jest gotowa pretendować na najwyższe miejsca.

Czy są jakieś istotne różnice pomiędzy obecną reprezentacją a tą, która wygrała w Londynie?

– Są zupełne różne, ale nie dlatego, że grają inni zawodnicy, a dlatego, iż pokazuje inny styl. Zmiana trenera również miała na to wpływ, a co za tym idzie -inne treningi, inna taktyka… (uśmiech) jak widać, droga do sukcesu może prowadzić różnymi ścieżkami.

Zabrakło jednego seta, żeby wygrać Puchar Wielkich Mistrzów. Był pan rozczarowany drugim miejscem?

– Oczywiście pozostał niesmak, bo były szanse, żeby zdobyć pierwsze miejsce. Myślę, że rezultat uzyskany w Japonii jest niezły, biorąc pod uwagę kondycję, w jakiej reprezentacja się znajdowała po ciężkich meczach w Superlidze i długim locie. Osobiście do turnieju w Japonii podszedłem zmęczony, myślę, że inni czuli się wcale nie lepiej. Mimo to udało nam się pokazać charakter i wygraliśmy z Brazylijczykami.

Które zwycięstwo przyszło trudniej – w Lidze Światowej czy na mistrzostwach Europy?

– Oba są ze sobą powiązane. Po wygraniu Ligi Światowej zrozumieliśmy, że jesteśmy w stanie być najlepszą drużyną w Europie. Chociaż fakt, że Rosja długo nie zdobyła tego tytułu (od 1991 roku) stwarzało pewne psychologiczne trudności. Zaczęliśmy od przegranego meczu 0:3 z Niemcami, wpadliśmy w prawdziwe odrętwienie. Potem udało się pozbierać, wyciągnąć odpowiednie wnioski. Wielka w tym zasługa sztabu trenerskiego. Niełatwo miał Andriej Woronkow, wziął drużynę, która dopiero co zdobyła mistrzostwo olimpijskie, a to kolosalna odpowiedzialność. Zdołał stworzyć plan pracy i podstawy, aby drużyna od razu była gotowa zdobywać najwyższe cele.

źródło: inf. własna, sport-express.ru

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne, siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved