Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Strefowe podsumowanie roku 2013 – cz. 3

Strefowe podsumowanie roku 2013 – cz. 3

fot. archiwum

W ostatnich dniach roku 2013 Strefa Siatkówki postanowiła przypomnieć naszym czytelnikom, co działo się w przeciągu tych dwunastu miesięcy. Dziś zapraszamy na przegląd wydarzeń z lipca, sierpnia oraz września.

Lipiec

Wydarzeniem lipca były organizowane w Starych Jabłonkach mistrzostwa świata w siatkówce plażowej. W zawodach wystąpiły aż cztery polskie pary męskie i trzy żeńskie. Impreza okazała być się strzałem w "dziesiątkę", praktycznie wszyscy byli pod wrażeniem strony organizacyjnej mistrzostw. – Starych Jabłonek nie da się z niczym porównać – mówiła, potwierdzając tę tezę, debiutująca na tych zawodach Katarzyna Kociołek, która wraz z Jagodą Gruszczyńską wywalczyła w lipcu  tytuł MP juniorek. Prawdziwym hitem i niecodzienną atrakcją był mecz "na wodzie" i pomimo tego, że pogoda starała się uprzykrzyć organizatorom życie, to wszystko odbyło się zgodnie z planem. Jeżeli chodzi o sportowy aspekt tych mistrzostw, nie było już jednak tak "różowo" dla polskich par. Na pewno na długo swój mecz przeciwko gwiazdom siatkówki plażowej zapamiętają Jarosław Lech i Damian Wojtasik, którzy byli o krok od sprawienia ogromnej niespodzianki, ostatecznie przegrywając w fazie grupowej z Alisonem i Emanuelem. W 1/16 finału byliśmy świadkami największego rozczarowania tych mistrzostw, bowiem z turniejem pożegnali się Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel . Nieco lepiej spisali się Michał Kądzioła i Jakub Szałaniewicz, którzy podobnie jak Kinga Kołosińska i Monika Brzostek dotarli do 1/8 finału. Turniej okazał się jednak historyczny dla światowej siatkówki plażowej. Złoty medal zdobyli Holendrzy, Alexander Brouwer i Robert Meeuwsen. Wśród pań z tytułu cieszyły się Chinki, Chen Xue i Xi Zhang.

Na szczeblu krajowym dużym sukcesem okazał się projekt "Plaża Open", mający popularyzować siatkówkę plażową poprzez organizację zawodów w centrach dużych miast. Gwiazdy "plażówki" zawitały między innymi do Łodzi, Bielska-Białej czy Cieszyna.



Lipiec to także ostatnie mecze rundy eliminacyjnej Ligi Światowej. Polacy przegrywając z Bułgarami, definitywnie zamknęli sobie drogę do finałów w Argentynie. Zanim Brazylijczycy i Rosjanie stoczyli długo wyczekiwany bój o złoto, nasi wschodni sąsiedzi przeszli długą drogę do finału. Już w pierwszej rundzie canarinhos postawili Rosjanom wysoko poprzeczkę, ale i to starcie zakończyło się zwycięsko dla podopiecznych Andrieja Woronkowa (padł wynik 3:2 – przyp. red.). Co ciekawe jedyną porażkę w rundzie finałowej Rosjanie zanotowali w meczu z Kanadą drugiego dnia finałów. W wielkim finale nie pozostawili jednak złudzeń siatkarzom z Brazylii i pewnie zwyciężyli. Nawet skandaliczne zachowanie Aleksieja Spiridonowa podczas turnieju nie przeszkodziło Rosjanom w odniesieniu tego prestiżowego sukcesu. Brązowy medal po dramatycznym spotkaniu Bułgarzy "wydarli" Włochom.

Równolegle toczyły się również rozgrywki na nieco niższym szczeblu, na samym początku lipca odbyły się finały Ligi Europejskiej. Tutaj najlepsi okazali się Belgowie, na kolejnych stopniach podium znaleźli się Chorwaci i Czesi. Jak się później okazało, był to początek dużych sukcesów dla Belgów, dla których rok 2013 okazał się przełomowym. Bardzo niewiele brakowało, a w ślady swoich kolegów poszłyby belgijskie siatkarki. O tym, że to Niemki były zdobywczyniami trofeum, zadecydował tie-break. Niejako na osłodę pozostawał im fakt, że to Charlotte Leys, zawodniczka Atomu Trefla Sopot, została wybrana MVP Ligi Europejskiej.

Na początku lipca swój sukces mogli świętować polscy kadeci, którym z Meksyku udało się przywieźć brązowy medal. Lepsi okazali się tylko Chińczycy, z którymi biało-czerwoni polegli w półfinale, i zdobywcy tytułu Rosjanie.

Sierpień

W sierpniu rozpoczęła się kolejna edycja World Grand Prix. Polki do turnieju przystąpiły w mocno odmłodzonym składzie. Objawieniem bez wątpienia była niespełna 19-letnia środkowa, Agnieszka Kąkolewska, która do reprezentacji trafiła z… SMS-u Sosnowiec. Filarem kadry, jak co roku, miała być Katarzyna Skowrońska-Dolata. Z różnych powodów u Piotra Makowskiego nie zagrały m.in. Anna Werblińska, Agnieszka Bednarek-Kasza, Katarzyna Gajgał-Anioł, Katarzyna Skorupa i inne. Odmłodzony skład nie zaprezentował się dobrze. Zaczęło się jednak obiecująco – od wygranego seta z reprezentacją Brazylii, która ostatecznie okazała się potem triumfatorem całych rozgrywek. Niestety później było już tylko gorzej, bo wymęczone zwycięstwo z Argentynkami czy wygrana z drużyną Kazachstanu musiała stać się przecież faktem. W rezultacie Polki wygrały tylko te dwa pojedynki, urywając jeszcze punkt Rosjankom i uplasowały się na 15. miejscu, co było najgorszym wynikiem w historii występów biało-czerwonych w tym turnieju. Polki miały na swojej drodze jednak bardzo trudnych przeciwników. Na turnieju w Brazylii zmierzyły się z Brazylią, Rosją i USA, a w kolejnych tygodniach m.in. z Japonią, Niemcami, Serbią i Chinami. Warto wspomnieć o meczu z Rosją, w którym Polki jak równy z równym toczyły bój z mistrzyniami świata, ulegając dopiero po tie-breaku. Niesamowitym wyczynem wykazała się wówczas Katarzyna Skowrońska-Dolata, która zdobyła aż 41 punktów.

Przygotowania do ME rozpoczęła również kadra Polski mężczyzn, ku zaskoczeniu wielu, bez Krzysztofa Ignaczaka. Potem ze składu wypadł też Zbigniew Bartman, co również mogło dziwić. Objawy słabej formy, albo nawet jej braku, pojawiły się w meczach kontrolnych z Serbami, tuż przed ostatecznym sprawdzianem, jakim miał być Memoriał Huberta Wagnera. Polacy po kiepskiej grze dwukrotnie ulegli serbskiej kadrze.

Na początku sierpnia siódme miejsce w mistrzostwach świata kadetek wywalczyły za to młodsze koleżanki Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty i spółki. Podopieczne Grzegorza Kosatki na turniej jechały jako mistrzynie Europy. Warto dodać na pocieszenie, że jedynym zespołem ze Starego Kontynentu, który był wyżej sklasyfikowany od młodych złotek, były Serbki (6. pozycja).

Tymczasem na ligowym "podwórku" zespoły z wszystkich klas rozgrywkowych zaczynały przygotowania do sezonu. Większość zespołów z PlusLigi miało już skompletowane swoje kadry, lecz niektórzy uzupełniali jeszcze skład. Michał Bąkiewicz powrócił po kilku latach do Częstochowy. Szeregi Jastrzębskiego Węgla zasilili zaś Simon Van de Voorde i Thomas Jarmoc. Marien Moreau miał być transferowym hitem Czarnych Radom. Francuz jednak nabawił się poważnej kontuzji i do Radomia nie zawitał. Jak się później miało okazać, wyszło to na dobre radomskiej ekipie, gdyż w jego zastępstwie drużynę zasilił Wytze Kooistra, przekwalifikowany na pozycję atakującego. W ORLEN Lidze było nie mniej ciekawie. Kontrakt z Chemikiem Police podpisała Małgorzata Glinka-Mogentale, która oficjalnie stała się zawodniczką polickiego klubu.

Sierpień był również miesiącem siatkarzy i siatkarek plażowych. Brązowe medale ME wywalczyli Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel, którzy zostali także mistrzami Polski, ogrywając Piotra Kantora i Bartosza Łosiaka. Nie zawodzili także młodzieżowcy. Złoto w ME do lat 20 wywalczyli Sebastian i Łukasz Kaczmarkowie, którzy w finale okazali się lepsi od… Michała Bryla i Kacpra Kujawiaka. Srebro padło z kolei łupem Karoliny Baran i Jagody Gruszczyńskiej w tej samej kategorii wiekowej. Złote medale w ME do 22 lat wywalczył zaś duet Kantor/Łosiak, a brązowe Kosiak/Rudol.

Wrzesień

Wrzesień był miesiącem, w którym działo się naprawdę dużo. Już na samym początku poznaliśmy najlepszą ekipę świata w kategorii juniorów. Okazali się nią Rosjanie, którzy w finale bez większych problemów pokonali Brazylię 3:0. Trzecie miejsce i brązowy medal przypadły reprezentacji Włoch, która pokonała Francję 3:1. Reprezentacja Polski w tym turnieju nie startowała. Swoje zmagania w tegorocznej edycji World Grand Prix zakończyły siatkarki. W turnieju finałowym, którego gospodarzem było japońskie Sapporo, bezkonkurencyjne okazały się Brazylijki, które swoim rywalkom nie oddały nawet seta, srebrne medale przypadły w udziale Chinkom, a brązowe Serbkom. MVP turnieju wybrano Thaisę Menezes.

Siatkarki na odpoczynek po Grand Prix nie miały dużo czasu, bowiem już 6 września rozpoczęły się mistrzostwa Europy. Polki w swojej grupie przegrały 2:3 z Czeszkami, ale w kolejnym meczu pokonały Bułgarki 3:1. W ostatnim meczu grupowym od biało-czerwonych lepsze okazały się Serbki. Do ćwierćfinałów bezpośrednio awansowały Serbki, Belgijki, które okazały się prawdziwą rewelacją turnieju, pokonały m.in. Włoszki, a także Niemki i Rosjanki. W barażach o 1/4 finału Polki nie miały za wiele do powiedzenia, w meczu z Włoszkami ulegając im 0:3, Turczynki również pewnie pokonały reprezentację Białorusi. Po ciężkich bojach stawkę ćwierćfinalistek uzupełniły Chorwatki, które pokonały 3:2 Holenderki i Francuzki, które również w tie-breaku wygrały z Czeszkami. Niemal wszystkie mecze ćwierćfinałowe skończyły się wynikiem 3:0, Rosjanki pokonały Turczynki, Niemki Chorwatki, a Serbki wygrały z Włoszkami. Wyjątkiem był jedynie mecz Belgii z Francją, który trwał długie pięć setów i z awansu do strefy medalowej mogły cieszyć się Belgijki. Ostatnie mecze turnieju rozegrano w Berlinie. Rosjanki w pierwszym półfinale łatwo poradziły sobie z Serbkami, natomiast gospodynie – Niemki – musiały stoczyć pięciosetowy, ale zwycięski bój z Belgią. Faworytkami meczu o brąz były Serbki, ale Belgijki pokazały, że były znakomicie przygotowane do tej imprezy i wywalczyły po wygranym tie-breaku brązowy krążek. Mistrzyniami Europy zostały Rosjanki, które w finale oddały Niemkom zaledwie jednego seta. MVP zawodów wybrano Tatianę Koszelewą.

Do ME przygotowywali się także panowie i kiedy siatkarki walczyły o medale, w Płocku rozegrano XI Memoriał Huberta Jerzego Wagnera. Podopieczni Andrei Anastasiego okazali się najlepsi, w całym turnieju wygrywając z Niemcami 3:0 i Holandią 3:1 oraz ulegając faworyzowanej Rosji 1:3. Drugie miejsce zajęli Rosjanie, trzecie Holandia, która m.in. sensacyjnie pokonała Rosjan i czwarte Niemcy. MVP turnieju został Nikołaj Pawłow, a nagrody indywidualne zgarnęli także Paweł Zatorski, Marcin Możdżonek i Michał Kubiak.

Panowie walkę o medale mistrzostw Europy rozpoczęli 20 września, gospodarzami byli Polacy i Duńczycy i już po pierwszym dniu turnieju było widać, że będzie ciekawie. Główni faworyci, Rosjanie, przegrali z Niemcami, a Serbowie ulegli Słowenii. W kolejnych dniach niespodzianką byłą na pewno też porażka Włochów z Belgią. Polacy w swojej grupie rozegrali same czterosetowe mecze, pokonując Słowaków i Turków, a ulegając Francji. Bezpośredni awans do ćwierćfinałów wywalczyły reprezentacje Belgii, Francji, Finalndii i Niemiec. W barażach Włosi 3:1 pokonali Holandię, Serbowie w trzech setach wygrali z Danią, a Rosjanie ze Słowacją. Dramatyczny przebieg miał baraż pomiędzy Polską a Bułgarią. Biało-czerwoni prowadzili już w meczu 2:0, ale Cwetan Sokołow poderwał swój zespół i Bułgarzy doprowadzili do tie-breaka. W decydującym secie sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Ostatecznie z awansu do ćwierćfinału cieszyli się Bułgarzy, doprowadzając do łez kibiców w Ergo Arenie i polskich siatkarzy. W ćwierćfinałach wygrywali faworyci i to solidarnie w stosunku 3:1. Serbowie okazali się lepsi od finów, Bułgarzy od Niemców, Rosjanie od Francuzów i Włosi od Finów. Swoje mecze półfinałowe wygrali Włosi i Rosjanie i również 3:1. Sborna wygrała z Serbią, a Włochy z Bułgarią. W spotkaniu o brązowy medal Serbia nie pozwoliła urwać nawet seta Bułgarii, natomiast mecz o złoto wygrali wielcy faworyci, Rosjanie, którzy pozwolili Włochom wygrać tylko seta. MVP został Dmitrij Muserskij. Polaków sklasyfikowano na 9. miejscu. Rywalizowano także na innych kontynentach, złoto w Azji zdobyły Tajlandki, w Afryce Kenijki, a w Ameryce Płd. Brazylia.

We wrześniu nie próżnowały także zespoły klubowe, które zamykały swoje składy i rozgrywały turnieje towarzyskie. Siatkarze Campera Wyszków zdobyli Puchar Burmistrza Wyszkowa, pozostawiając w pokonanym polu m.in. BBTS Bielsko-Biała i AZS Politechnikę Warszawską, BBTS Bielsko-Biała wygrał turniej w Ostravie, a BKS Aluprof w Tiumenie zajął drugie miejce. W Fakro Cup najlepsze okazały się zawodniczki norweskiego Stood Volley, w meczu o superpuchar Opolszczyzny siatkarze Stali Nysa okazali się lepsi od ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, która z kolei wygrała zawody w Ropczycach. Turniej w Murowanej Goślinie wygrały siatkarki Budowlanych Toruń, a w Wałbrzychu siatkarze Stali Nysa. W Jarocinie najlepsze okazały się podopieczne Bogdana Serwińskiego, a turniej Silesia Cup padł łupem AZS-u KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Zawody w Twardogórze zdominowały siatkarki Impelu Wrocław, a w Policach – Chemika Police. W Bobolicach najlepsze okazały się legionowianki, a w Karpaczu dąbrowianki. Memoriał Gajewskiego wygrali siatkarze AZS-u Politechniki Warszawskiej.

źródło: inf. własna

nadesłał: , ,

Więcej artykułów z kategorii :
inne

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved