Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > Jastrzębski Węgiel lepszy w sparingu od BBTS-u Bielsko-Biała

Jastrzębski Węgiel lepszy w sparingu od BBTS-u Bielsko-Biała

fot. Joanna Skólimowska

Zespoły klubowe przerwę w rozgrywkach spowodowaną świętami i turniejami kwalifikacyjnymi do MŚ wykorzystują m.in. na rozgrywanie sparingów. Towarzysko zmierzyły się zespoły Jastrzębskiego Węgla i BBTS-u Bielsko-Biała.

Spotkanie rozpoczęła rywalizacja punkt za punkt, przy wymianie sił w ataku rozgrywający obu ekip kolejno uaktywniali swoich środkowych (3:3). Więcej pewności w grze zachowali gospodarze, unikając niewymuszonych błędów własnych. Popis gry w bloku i ataku Michała Kubiaka pozwolił podopiecznym Lorenzo Bernardiego wypracować kilka oczek zaliczki punktowej – 8:5. Siatkarze beniaminka PlusLigi sprawiali wrażenie ospałych, a pojedyncze skuteczne ataki podopiecznych trenera Bułkowskiego jedynie przeplatały punkty seriami zdobywane przez gospodarzy. Kiedy prowadzenie jastrzębian wzrosło do sześciu oczek, szkoleniowiec gości poprosił o czas (12:6). Przerwa nie odmieniła jednak losów seta, na skrzydłach skutecznie atakowali Kubiak z Marechalem, siłę ataku Jastrzębskiego Węgla wspierał Mateusz Malinowski i znaczne prowadzenie siatkarzy z Jastrzębia-Zdroju utrzymywało się (20:13). Bielszczanie próbowali jeszcze niwelować dystans punktowy, jednak zryw przyjezdnych przyszedł za późno. Do skutecznych zagrań w ataku Michał Kubiak dodał punktowy blok (23:14). Potwierdzając swoją dominację nad rywalem, jastrzębianie ten fragment spotkania zakończyli asem serwisowym Michała Kubiaka (25:15).

O ile druga partia początkowo układała się lepiej dla gospodarzy (prowadzenie 4:1 po skutecznych atakach Mateusza Malinowskiego i błędach własnych gości), o tyle dość szybko sytuacja na boisku odmieniła się. Początkiem problemów jastrzębian były skuteczne bloki na Marechalu (4:4). Gra na styku nie trwała jednak długo, w ataku nie mylił się Maksim Akimienka, po jastrzębskiej stronie siatki brakowało natomiast tej skuteczności i trzy oczka zaliczki wypracowali goście (7:10). Bielszczan z rytmu nie wybiły nawet pojedyncze błędy własne popełniane w polu serwisowym. Wraz z rozwojem seta prowadzenie przyjezdnych zwiększało się – 17:11. W reakcji na poczynania swoich podopiecznych Lorenzo Bernardi poprosił o czas, mobilizacja sił po przerwie pozwoliła co prawda zmniejszyć stratę jastrzębian (19:23), jednak nie odwróciło to już losów seta. Partię efektywnym zagraniem na prawym skrzydle zakończył Akimienka, goście wygrali tę część meczu 25:20.

Podenerwowani takim obrotem spraw jastrzębianie zupełnie inaczej rozpoczęli partię kolejną. Pierwsze akcje seta wyjątkowo pechowo układały się dla Maksima Akimienki, autowe zagrania atakującego BBTS-u Bielsko-Biała i bloki jastrzębian na tym zawodniku pozwoliły gospodarzom pewnie otworzyć ten fragment meczu – 6:1. Siatkarze z Jastrzębia-Zdroju nie zwalniali tempa, co przy niewymuszonych błędach własnych gości przyniosło oczekiwane rezultaty. Skuteczność środkowych Jastrzębskiego Węgla: punktowy blok Czarnowskiego na Błońskim i as serwisowy Bontje potwierdziły dominację miejscowych (11:4). Po następnych skutecznych zagraniach w wykonaniu jastrzębian kolejny etap partii to seriami popełniane, przez zawodników obu ekip, błędy w polu serwisowym (16:10). Poziom skuteczności jastrzębian w ataku swoją grą poprawiał Michał Kubiak (19:12). Wydawało się, że siedem punktów przewagi na tym etapie seta pozwoli pewnie dowieźć gospodarzom prowadzenie do końca partii. Kolejny zryw bielszczan zmniejszył jednak dystans między ekipami, a po autowym ataku Marechala było już tylko 23:21. Krótko później skrzydłowy Jastrzębskiego Węgla zrehabilitował się za swoje potknięcie, a partię skuteczną kiwką zakończył Michał Masny (25:22).



Także już na początku kolejnej partii bielszczanie nie ustrzegli się niewymuszonych błędów własnych, w aut atakował Kalembka, szans w ataku nie wykorzystywali także skrzydłowi BBTS-u (3:1). Miejscowi także nie ustrzegli się kolejnych błędów, przede wszystkim oddając rywalom oczka po zepsutych serwisach. O swojej obecności przypomnieli rywalom środkowi Jastrzębskiego Węgla (9:5), na skrzydłach ręki nie zwalniał Marechal (11:7). Do oczek oddawanych rywalom po błędach kolejny punkt dodał także Martin Vlk, atakując w aut (12:9). Tego typu problemy nie dotyczyły podopiecznych Lorenzo Bernardiego, Marechal z Jarmocem utrzymywali stabilną grę w ataku (13:10). Pojedyncze ataki Kokocińskiego pozwalały gościom utrzymać kontakt z rywalami (15:13). Końcówka seta to jeszcze skuteczny serwis Masnego (19:15) i błędy w ataku gości (20:15). Podobnie jak we wcześniejszym secie, przyjezdni zdołali zniwelować dystans punktowy, pomogły im w tym nieporozumienia w szeregach jastrzębian (23:23), jednak ostatecznie gospodarze przychylili szalę zwycięstwa na swoja stronę, wygrywając na przewagi 26:24.

Szkoleniowcy obu ekip umówili się na rozegranie dodatkowej partii. W tej części spotkania to Lorenzo Bernardi zdecydował się na większe rotacje w składzie: desygnując do gry Jakuba Popiwczaka i Konrada Formelę, na boisku pozostał także wprowadzony w czwartym secie Thomas Jarmoc. Przy rywalizacji punkt za punkt o krok dalej byli jastrzębianie, systematycznie zwiększając swoje prowadzenie (3:1, 6:3). Przyjezdni zdołali nieco odrobić straty i po skutecznym ataku Ogrodniczuka było już 11:9. Nie wystarczyło to jednak na zwycięstwo gości w tej partii, odsłonę po bloku na Vlku wygrali jastrzębianie (15:13)

Jastrzębski Węgiel – BBTS Bielsko-Biała 3:1
(25:15, 20:25, 25:22, 26:24)

dodatkowy set: 15:13

Składy zespołów:
Jastrzębski Węgiel: Malinowski, Masny, Kubiak, Marechal, Bontje, Czarnowski, Wojtaszek (libero) oraz Jarmoc, Popiwczak i Formela

BBTS Bielsko-Biała: Buniak, Kwasowski, Vlk, Błoński, Akimienka, Kalembka, Swaczyna (libero) oraz Kokociński, Czauderna (libero), Fijałek, Słomka, Ogrodniczuk i Siek

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved