Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Jan Štokr: Wszystko jest sprawą otwartą

Jan Štokr: Wszystko jest sprawą otwartą

fot. archiwum

- Rado był dla mnie dobrym trenerem, bardzo wymagającym podczas treningów, ale mi to się podobało i pomogło się rozwinąć - mówił Strefie Siatkówki Jan Štokr, opowiadając też m.in o Rosji i szansach Czechów na grę w mundialu w Polsce.

Po dziewięciu latach spędzonych we Włoszech jak czujesz się w Rosji?

Jan Štokr: – W Rosji jest trochę inaczej. Dużo podróżujemy, dużo czasu spędzamy w samolocie, bo odległości między klubami są ogromne, brakuje mi także mojej rodziny, ale cała reszta jest w porządku. W zasadzie to czuję się tutaj dobrze.

Po trzech latach pracy ze Stojczewem, który uważany jest za bardzo surowego szkoleniowca, jak układa ci się współpraca z Weberem?



– Rado (Stojczew – przyp. red.) był dla mnie dobrym trenerem, bardzo wymagającym podczas treningów, ale mi to się podobało i pomogło się rozwinąć. Javier (Weber – przyp. red.) również jest świetny, nie tylko jako człowiek, ale też jest świetnym specjalistą, jeśli chodzi o to, co robi. Oni obaj doskonale rozumieją sens swojej pracy.

Początek sezonu był dobry w waszym wykonaniu, ale dopiero w przyszłości zmierzycie się z silniejszymi ekipami, jak Zenit czy Lokomotiw. Wtedy dopiero będzie można powiedzieć, jak silni jesteście naprawdę?

– W styczniu tak naprawdę poznamy naszą siłę i formę, w jakiej się znajduje cała nasza drużyna, gdyż zagramy przeciwko bardzo silnym zespołom. Nasza ekipa jest dobra: wszyscy bardzo chcą pracować i stawać się lepszymi. Mamy solidnych zawodników, ale są to jednocześnie ludzie, z którymi można się zaprzyjaźnić. A to przecież też jest bardzo istotne.

Na tę chwilę trzecie miejsce jest dobrym wynikiem?

– To w zasadzie dopiero początek i najlepiej byłoby, gdyby przynajmniej udało nam się utrzymać tę lokatę do końca ligi.

Pokusisz się o porównanie ligi rosyjskiej i włoskiej?

– Jest to bardzo trudne. Każde rozgrywki mają zarówno swoje zalety, jak i wady. We Włoszech może grać więcej obcokrajowców, zaś w Rosji w drużynie może być ich tylko dwóch, wobec czego mają oni mnóstwo bardzo zdolnych rodzimych zawodników i chcą, aby to oni właśnie grali. Bym mógł jednak pokusić się o bardziej szczegółowe porównanie, jest za wcześnie, bo przebywam w Rosji zbyt krótko. Koniec końców jednak to Włosi i Rosjanie to finaliści tegorocznych mistrzostw Europy, więc ich siła jest widoczna.

Nie żałujesz, że wraz z Dynamem nie grasz w europejskich pucharach? A może zakwalifikowanie się do nich jest waszym celem?

– Przez ostatnie trzy lata przywykłem do gry w Lidze Mistrzów i tym samym do rozgrywania wielu meczów. Oczywiście, że brakuje mi tego, zwłaszcza kiedy oglądam te spotkania w telewizji. Byłoby fantastycznie grać w europejskich pucharach razem z Dynamem, ale aby to osiągnąć, musimy prezentować się naprawdę dobrze w trakcie bieżącego sezonu.

Zmiana trenera reprezentacji pozwoli wprowadzić nową jakość do waszej gry? Stanowi dla was dodatkową motywację?

– Dla naszego trenera będzie to zupełnie nowe doświadczenie, a także szansa, aby wypróbować nowych, młodych zawodników. My, starsi, będziemy chcieli pomóc mu i będziemy szczęśliwi, jeśli znajdzie to odzwierciedlenie w naszej grze i w wynikach. Będzie bardzo, bardzo trudno – przed nami długa i trudna droga, by to osiągnąć.

Sparingi ze Słowakami będą wystarczające, by sprawdzić waszą formę przed kwalifikacjami do mundialu?

– Mam nadzieję, że te mecze towarzyskie z reprezentacją Słowacji będą dobrym testem przed kwalifikacjami. Zostało naprawdę mało czasu, by zmienić styl naszej gry, a w drużynie mamy wielu młodych, nowych zawodników. Ważne będzie to, byśmy stanowili jedność, kolektyw i grali wszyscy razem. Inną zaletą tych meczów jest odległość, bo podróż na Słowację jest dość komfortowa.

Wasza grupa jest bardzo trudna – jak musicie się zaprezentować, by wywalczyć bilet na mistrzostwa?

– Najważniejsze będzie dobrze rozpocząć ten turniej w meczach przeciwko Holendrom i Cypryjczykom. Później zagramy z Bułgarami, których siły jesteśmy doskonale świadomi. Wszystko jednak jest sprawą otwartą.

Byliście uczestnikami czterech ostatnich mistrzostw świata – jak oceniasz wasze szanse na awans do przyszłorocznych? To, że gracie u siebie, będzie waszym atutem?

– Tak, naszym atutem niewątpliwie będzie to, że zagramy na własnym terenie. Ważne dla nas będzie to, aby zaprezentować się dobrze przed własną publicznością. Postaramy się zakwalifikować na mundial, ale będzie to bardzo trudne zadanie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne, siatkówka światowa, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved