Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Łukasz Makowski: Nigdy nie wierzyłem i nie będę wierzył w przesądy

Łukasz Makowski: Nigdy nie wierzyłem i nie będę wierzył w przesądy

fot. archiwum

- Krispol wysoko zawiesił nam poprzeczkę. Mecz był bardzo przewrotny i nierówny. Ale w końcu zaczęły wychodzić nam elementy, które nie wychodziły nam za dobrze w pierwszych 2 setach - mówi po wygranej z Krispolem rozgrywający Ślepska, Łukasz Makowski.

W miniony weekend siatkarze Ślepska Suwałki wygrali we własnej hali z Krispolem Września 3:2, chociaż początkowo nic na to nie wskazywało. Do połowy trzeciej odsłony ton boiskowym wydarzeniom nadawał wielkopolski beniaminek i zanosiło się, że wywiezie on z Podlasia trzy punkty. – Ten mecz od początku nie układał się po naszej myśli. Rywale w każdym elemencie byli lepsi od nas i to było widać na boisku. Natomiast nie powiedziałbym, że myśleliśmy już o świętach, ale tak to mogło z boku wyglądać – powiedział rozgrywający Ślepska, Łukasz Makowski.

Gospodarze do gry wrócili w połowie trzeciego seta, po tym jak Piotr Poskrobko wziął czas, kiedy jego podopieczni przegrywali 10:14. – Trener nas mobilizował, lecz trzeba przyznać, że Krispol naprawdę wysoko zawiesił nam poprzeczkę. Grało się nam z nim bardzo ciężko. Mecz był bardzo przewrotny i nierówny. Ale w końcu zaczęły wychodzić nam elementy, które nie wychodziły nam za dobrze w pierwszych dwóch setach, przede wszystkim zagrywka, którą zaczęliśmy odrzucać Krispol od siatki, przez co grało mu się znacznie trudniej – podkreślił Makowski, który nie jest przesądny i nie wierzy w to, że jaki ostatni mecz w starym roku, takie wyniki w nowym roku. – Nigdy nie wierzyłem i nie będę wierzył w przesądy. To jest tylko sport, w którym nigdy nie ma faworytów. Każdy mecz trzeba traktować poważnie i nie wolno lekceważyć żadnego przeciwnika – dodał.

Okreś świąteczny to szczególny czas dla sportowców, bowiem chociaż na chwilę mogą oni zapomnieć o siódmych potach wylewanych na treningach oraz trudach rozgrywania meczów, by spędzić czas z najbliższymi. – Bardzo się cieszę, że są święta, ponieważ całą rodzinę mam bardzo daleko od siebie i bardzo rzadko się z nią widuję, więc chcę wykorzystać ten czas jak najlepiej. Chcę na ten okres zapomnieć o sporcie i odpocząć od niego fizycznie i psychicznie – skomentował zawodnik suwalskiej ekipy, która jednak na bożonarodzeniowe świętowanie zbyt wiele czasu nie będzie miała, bowiem już na początku stycznia czeka ją powrót do I-ligowej rywalizacji. Wówczas na wyjeździe zmierzy się z TKS-em Tychy. Pierwsze pojedynki po przerwie zawsze są wielką niewiadomą, lecz gracze Ślepska liczą na udane wejście w 2014 rok. – Na pewno takie mecze gra się bardzo ciężko, tym bardziej że zagramy na wyjeździe, ale jedziemy do Tych, żeby wygrać – zakończył Makowski.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved