Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Katarzyna Nadziałek: Walczymy o każdy punkt, każdy set

Katarzyna Nadziałek: Walczymy o każdy punkt, każdy set

fot. Damian Krzanowski / karpaty-krosno.pl

- Jestem kapitanem już drugi sezon i nie jest to dla mnie żadne obciążenie. Cieszę się, że zaufały mi dziewczyny i trenerzy. Pełnić funkcję kapitana tak fajnego i zgranego zespołu to prawdziwy zaszczyt - twierdzi Katarzyna Nadziałek, kapitan Karpat Krosno.

Obecny sezon jest dla pani trzecim w barwach krośnieńskiego zespołu. Dużo wydarzyło się w tym czasie. Jak pani oceni ten okres?

Katarzyna Nadziałek: Rzeczywiście, to mój trzeci sezon w Karpatach, bardzo szybko zleciało. Oczywiście dużo się wydarzyło przez ten czas w naszym zespole, ale to chyba prawidłowo. Po to buduje się zespół, żeby kolejno odnosił sukcesy. Na pewno najtrudniejszym i najdłuższym był ubiegły sezon, gdzie grałyśmy do czerwca. Większość zespołów już zakończyła sezony i odpoczywała, my w tym czasie ciężko trenowałyśmy. Oczywiście było warto, mamy tę upragnioną I ligę. Okres ten był bardzo trudny, ale opłacało się tak ciężko pracować.

Wiem, że przed obecnym sezonem kuszono panią innymi ofertami. Duże zainteresowanie wykazywała pani poprzednia ekipa z Ostrowca Świętokrzyskiego. Co zdecydowało, że postanowiła pani nadal rozwijać swoją karierę w Krośnie?



Bardzo polubiłam to miasto, klub, zespół. Zostałam bardzo mile przyjęta w Krośnie i nigdy tego nie zapomnę. Oczywiście miałam jeszcze swoje osobiste powody, dla których odrzuciłam propozycję z KSZO Ostrowiec, ale na pewno nie żałuję tej decyzji. Wspaniale się tutaj zaaklimatyzowałam, mój chłopak także gra tutaj w siatkówkę, mam świetny zespół, super atmosferę, klub funkcjonuje bez zarzutu dzięki trenerom i działaczom, także czego chcieć więcej!

Od tego sezonu pełni pani funkcję kapitana drużyny. Z pewnością jest to duże wyróżnienie i wyraz zaufania trenera oraz całego zespołu, ale czy opaska kapitana nie jest również dodatkowym obciążeniem?

Jestem kapitanem już drugi sezon i nie jest to dla mnie żadne obciążenie. Cieszę się, że zaufały mi dziewczyny i trenerzy. Pełnić funkcję kapitana tak fajnego i zgranego zespołu to prawdziwy zaszczyt.

Często musi pani reagować na to, co się dzieje na boisku, rozmawiać z arbitrami, ale czy zdarza się również, że porządkuje pani pewne sprawy za zamkniętym drzwiami szatni?

O tym nie mogę powiedzieć [uśmiech]. Nie, tak na poważnie to rzeczywiście funkcja kapitana wiąże się z odpowiedzialnością, z rozmowami z arbitrami. Jednak jeżeli chodzi o sprawy zespołu, to zawsze próbujemy razem podejmować decyzje, żeby panowała prawdziwa demokracja.

W meczu z Silesią Volley powróciłyście do gry ze stanu 19:13, by ostatecznie wygrać seta po zaciętej walce w końcówce. Co pani mówi koleżankom w trudnych momentach, kiedy nie idzie? Ma pani jakąś specjalną receptę, aby je motywować do walki?

Nie wiem, o to trzeba spytać koleżanki z zespołu. W trudnych momentach razem próbujemy się podnieść, wspólnie się mobilizujemy i myślę, że to nam wychodzi, bo już nie raz wychodziłyśmy z takich opresji.

Cele na ten sezon zostały jasno określone i dotychczasowe wyniki wskazują na to, że plan jest realizowany, w dodatku z małą nawiązką. Ten fakt wpływa na panią rozluźniająco, czy jeszcze bardziej mobilizuje do ciężkiej pracy?

Nigdy nie można się rozluźniać w trakcie trwania sezonu. To, że mamy trzecie miejsce, a założenie mówiło o miejscu piątym, o niczym nie świadczy. My walczymy o każdy punkt, każdy set i zobaczymy, jak to wpłynie na rozstawienie w tabeli. Założeniem zawodniczej jest walka w każdym meczu, walka o wygraną. Cały sezon jest okresem ciężkiej pracy włożonej w treningi i nie ma mowy o jakimkolwiek rozluźnieniu.

Cała rozmowa Daniela Kasztanka w serwisie khskarpaty-krosno.pl

źródło: khskarpaty-krosno.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved