Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A: Kolejna porażka teamu Zbigniewa Bartmana

Serie A: Kolejna porażka teamu Zbigniewa Bartmana

fot. Przemysław Cyrulik

Lube Macerata nie zwalnia tempa i po 10 kolejkach ma na swoim koncie 10 zwycięstw, dzierżąc tym samym fotel lidera. Na drugą lokatę powróciła Copra Piacenza. Zbigniew Bartman zaś, mimo iż był najlepszy na parkiecie, nie zapewnił zwycięstwa swojemu zespołowi.

Spotkanie podopiecznych Angelo Lorenzettiego z ekipą Juana Manuela Cichello nie rozpoczęło się po myśli gialloblu. Miejscowi za sprawą fantastycznie dysponowanego Giulio Sabbiemu, którego wspierał Bruno Zanuto, cieszyli się z prowadzenia 2:0. Gospodarze mieli swoje szanse, by zakończyć ten mecz w trzech setach, lecz Brazylijczyk najpierw nadział się na blok rywali, po czym posłał atak w aut, dzięki czemu przyjezdni pozostali w grze. Po drugiej stronie siatki zaś doskonale sprawował się duet Zbigniew Bartman/Guillaume Quesque i to właśnie za sprawą tej dwójki gialloblu doprowadzili do wyrównania. To ekipa Casy początkowo lepiej spisywała się w tie-breaku, lecz gdy Sabbi wziął sprawy w swoje ręce, na tablicy wyników widniał remis. Ostatnie słowo zaś należało do Piscopo, który popisał się efektownym blokiem.

Zbigniew Bartman rozegrał całe spotkanie i był najlepiej punktującym zawodnikiem w ekipie z Modeny. Zapisał na swym koncie 27 oczek, z czego 26 zdobył atakiem (przy 54 próbach 48% skuteczności), a jedno blokiem.

Zagraliśmy dwa dobre sety, w trzecim zmarnowaliśmy swoje szanse. Później, w piątej partii, gdy wydawało się, że przegramy, ale ostatecznie utrudniliśmy życie rywalom. Chcieliśmy w końcu zdobyć punkty po nieudanych dwóch kolejkach i udało nam się – dwa oczka są nasze – mówił po meczu Juan Manuel Cichello.



MVP spotkania: Giulio Sabbi

Exprivia Molfetta – Casa Modena 3:2
(25:20, 25:22, 23:25, 16:25, 15:13)

Składy zespołów:
Exprivia: Piscopo (9), Mazzone (2), Sabbi (36), Zanuto (18), Casoli (8), Saitta (6), Cesarini (libero) oraz Izzo, Diamantini, De Marchi (4) i Fornés (1)
Casa: Sala (5), Šket (11), Quesque (20), Bartman (27), Beretta (10), Krumins (4), Maniá (libero) oraz Donadio, Bossi i Hendriks


Do podziału punktów doszło także w Perugii, gdzie miejscowi podejmowali mistrzów kraju. Wydawać się mogło, iż osłabieni brakiem Cwetana Sokołowa goście nie sprostają dobrze dysponowanym dotychczas rywalom, lecz nic bardziej mylnego. Po drugiej stronie siatki ponadto poniżej oczekiwań spisywał się as teamu Slobodana Kovača, Aleksandar Atanasijević. Zawodził także Namanja Petrić i jedynie Goran Vujević wraz z Simone Butim i Andreą Semenzato dotrzymywali kroku przyjezdnym. Wśród nich zaś prym wiedli Alexandre Ferreira, Filippo Lanza i Emanuele Birarelli. Jednakże elementem, który zrobił różnicę na korzyść gialloblu, był blok, którym to punktowali aż 17 razy, podczas gdy miejscowi zaledwie 7.

Wierzę, że kibice zobaczyli naprawdę dobry mecz, pełen obron i długich wymian – mówił po spotkaniu Emanuele Birarelli.Rywale grali nieźle, sprawiając nam wiele kłopotów, zwłaszcza w przyjęciu, bo zagrywali dobrze, popełniając przy tym niewiele błędów. Później, w czwartej partii, nie zmarnowaliśmy swojej szansy i doprowadziliśmy do tie-breaka, a do domu wywozimy dwa punkty.

MVP spotkania: Alexandre Ferreira

Sir Safety Perugia – Diatec Trentino 2:3
(25:23, 20:25, 25:15, 21:25, 6:15)

Składy zespołów:
Sir Safety: Buti (10), Petrić (13), Mitić (1), Vujević (10), Atanasijević (14), Semenzato (10), Giovi (libero) oraz Paolucci (4), Čupković (3), Barone i Della Lunga
Diatec: Birarelli (14), Solé (10), Ferreira (18), Suxho (3), Lanza (16), Szabo (14), Colaci (libero) oraz Sintini, Nelli, Fedrizzi (3) i Burgsthaler


Niezwykle cenne zwycięstwo za trzy punkty, które pozwoliło im awansować na szóstą lokatę, odnieśli neroverdi. Co prawda giallorossi w drugiej partii zdołali przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, w czym duża zasługa Alberto Cisolli, który dał niezłą zmianę, i Mauro Gavotto. W pozostałych setach jednakże górą byli gracze Roberto Piazzy. Siatkarze z Piemontu przede wszystkim dominowali na siatce, w ataku, którym zdobyli aż 16 oczek więcej przy lepszej skuteczności i w bloku, którym punktowali 15 razy. Ponadto miejscowych do zwycięstwa poprowadziło trio zawodników Gabriele Maruotti/Alberto Casadei/Oleg Antonov, którzy to wzięli ciężar gry na swoje barki.

Po tym zwycięstwie zeszło z nas nieco ciśnienia – przyznał Manuel Coscione.Odpadliśmy z Pucharu CEV i naszym aktualnym celem było zakwalifikowanie się do Pucharu Włoch. Ważne jest to, że w tym meczu chcieliśmy wrócić do wygrywania i udało nam się to! Teraz jednak musimy skupić się na kolejnym meczu, z Casą Modena – chcemy jechać tam po zwycięstwo.

MVP spotkania: Manuel Coscione

Bre Lannutti Cuneo – Tonno Callipo Calabria Vibo Valentia 3:1
(25:21, 19:25, 25:17, 25:15)

Składy zespołów:
Bre Lannutti: Antonov (15), Casadei (19), Kohút (8), De Togni (11), Coscione (2), Maruotti (20), De Pandis (libero) oraz Alletti
Tonno Callipo: Steuerwald (2), Randazzo (2), Forni (7), Crer (7), Gavotto (14), Ogurčák (8), Farina (libero) oraz Plot, Trinidad, Cisolla (7), Villena (2) i Presta


Po dotkliwej porażce z mistrzami Włoch podopieczni Luki Montiego zrehabilitowali się swym sympatykom, pewni pokonując team Andrei Gianiego, występujący w osłabieniu, bo bez kluczowego zawodnika – Thijsa Ter Horsta. Młodzi gracze z Werony jedynie w secie otwarcia zdołali podjąć rękawicę i szli z wyżej notowanymi rywalami „łeb w łeb”. Świetnie wówczas spisywali się Adam White i Mitja Gasparini. Ostatecznie jednak w zaciętej końcówce więcej zimnej krwi zachowali biancorossi, a ostatnie słowo należało do niezawodnego Zlatanova, który popisał się asem. Nieco podłamało to miejscowych, którzy w kolejnych dwóch setach wyraźnie stracili skuteczność w ataku, zaś ich rywale rozkręcali się z akcji na akcję, a przede wszystkim doskonale radzili sobie w polu serwisowym. Różnicę na korzyść gości zrobił jednak duet Luca Vettori/Hristo Zlatanov i to właśnie on dał biancorossim zwycięstwo pozwalające im powrócić na drugą lokatę w ligowej tabeli.

Był to piękny mecz, ale gra przy takiej publiczności zawsze przynosi wiele emocji – podkreślił Luciano De Cecco.Pierwszy set był wyrównany, później uciekliśmy przeciwnikowi, wywarliśmy na nim presję dzięki naszym dobrym zagrywkom. Graliśmy naprawdę dobrze i zamknęliśmy to spotkanie tak, jak tego chcieliśmy. To naprawdę piękny wynik.

MVP spotkania: Luca Vettori

Calzedonia Verona – Copra Elior Piacenza 0:3
(23:25, 14:25, 17:25)

Składy zespołów:
Calzedonia: Coali (1), Gasparini (17), White (11), Boninfante, Anzani (5), Gonzalez, Pesaresi (libero) oraz Blasi i Bellei (3)
Copra: Papi (4), Fei (6), Simon (11), Zlatanov (13), Vettori (14), De Cecco (1), Marra (libero) oraz Tencati (1)


Również podopieczni Marco Bonitty przystąpili do starcia z Cucine Lube Banką Marche Macerata w okrojonym składzie, bo bez Nielsa Klapwijka, Benjamina Toniuttiego i Kevina Tillie, którzy stawili się na zgrupowaniu swych kadr. Mimo to goście nie zamierzali tanio sprzedawać skóry i w inauguracyjnej partii dzielnie dotrzymywali kroku biancorossim. Duża w tym zasługa znakomitego Klemena Čebulja, który był wiodącą postacią w CMC. Słoweniec jednak w pojedynkę nie był w stanie zagrozić podopiecznym Alberto Giulianniego, którzy w drugiej i trzeciej partii kontrolowali już przebieg boiskowych wydarzeń, a różnicę na ich korzyść zrobiła dobra dyspozycja w bloku. Kibiców Lube ponadto cieszyć może powrót do gry Simone Parodiego, który wraz z Ivanem Zaytsevem i Marko Podraščaninem poprowadzili swój zespół do triumfu.

Bartosz Kurek pojawił się na parkiecie w wyjściowym składzie, lecz w pierwszym i trzecim secie zmieniał go Matteo Martino. Polak zdobył dla Lube 8 oczek – 7 atakiem (64% skuteczności) i 1 blokiem. Ponadto przyjął 12 zagrywek (42% przyjęcia pozytywnego i 33% perfekcyjnego), popełniając przy tym jeden błąd.

To był dziwny mecz, w którym CMC nie dysponowało wszystkimi swoimi zawodnikami i z tego powodu jest mi przykro. Chcieliśmy osiągnąć korzystny rezultat, skorzystaliśmy też z możliwości wprowadzenia na nowo do gry Simone Parodiego, a także daliśmy szansę pokazania się Stefano Patriarce. Te trzy punkty wywalczyliśmy wystarczająco łatwo, choć początek drugiego seta nie był najprostszy. Dzięki temu umocniliśmy się na pierwszym miejscu w tabeli i teraz wyczekujemy meczu z Coprą Piacenza, który dopiero 8 stycznia. Tak długa przerwa być może wybije nas nieco z rytmu, poza tym nasi serbscy środkowi jadą na kadrę, niemniej jednak zrobimy wszystko, aby utrzymać swój poziom, który dotychczas jest zadowalający – mówił Alberto Giuliani.

MVP spotkania: Ivan Zaytsev

Cucine Lube Banca Marche Macerata – CMC Ravenna 3:0
(25:23, 25:20, 25:15)

Składy zespołów:
Lube: Parodi (10), Zaytsev (13), Patriarca S. (7), Kurek (8), Baranowicz (2), Podraščanin (11), Henno (libero) oraz Martino i Giombini
CMC: Mengozzi (3), Kauliakamoa (1), Żeliazkow (7), Patriarca G. (6), Cester (6), Čebulj (17), Bari (libero) oraz Cricca (1) i Scarpi


Drugie zwycięstwo w sezonie odnieśli podopieczni Roberto Santilliego, nie pozostawiając złudzeń zawodnikom z Cittá di Castello. Siatkarze Andreoli bardzo szybko narzucili rywalom własny rytm gry za sprawą dobrej dyspozycji za linią dziewiątego metra. I choć przyjezdni starali się dotrzymać kroku przeciwnikom w elemencie bloku, a ciężar gry na swoje barki wziął Jacopo Massari, to miejscowi o wiele lepiej spisywali się w ataku, popełniając dodatkowo nieco mniej błędów własnych. Znakomicie prezentowało się także trio Andreas Fragkos/Sergio Noda/Davide Candellaro, stanowiąc przeciwwagę dla osamotnionego w swych poczynaniach Massariego.

Jestem zadowolony z tego, jak się zaprezentowaliśmy – cieszył się po meczu Carmelo Gitto. – Ten wynik jest dla nas ważny, gdyż pozytywnym akcentem zakończyliśmy ten rok. Do rozgrywek po przerwie musimy przystąpić z takim samym nastawieniem, chcemy jak najlepiej zagrać z CMC.

MVP spotkania: Carmelo Gitto

Andreoli Latina – Altotevere Cittá di Castello 3:0
(25:14, 25:19, 25:15)

Składy zespołów:
Andreoli: Candellaro (11), Gitto (9), Sottile (2), Noda (12), Starović (5), Fragkos (16), Rossini (libero) oraz De Rocco (2), Michalovič (1) i Tailli
Altotevere: Carminati (3), Corvetta (2), Dolfo (6), Massari (11), Piano (4), Rossi (6), Tosi (libero) oraz Franceschini (2), Sartoretti (3) i Marchiani

Zobacz również:
Wyniki 10. kolejki i tabela Serie A mężczyzn

źródło: inf. własna, legavolley.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved