Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Spora dawka emocji na zakończenie roku

I liga M: Spora dawka emocji na zakończenie roku

fot. archiwum

Na sześć meczów 14. kolejki I ligi mężczyzn aż połowa zakończyła się dopiero po pięciu setach. W końcu przełamała się Avia Świdnik, która zwyciężyła 3:1 z Kęczaninem Kęty. Na pozycji lidera umocnił się MKS Banimex Będzin.

Podopieczni Damiana Dacewicza byli murowanym faworytem do zwycięstwa w meczu z oustiderem zaplecza ekstraklasy – TKS-em Tychy. Goście jednak nie przestraszyli się liderów I ligi i odważnie poczynali sobie na boisku od początku spotkania. W rezultacie zwyciężyli premierową odsłonę 25:21. Podrażnieni gospodarze z większą koncentracją przystąpili do kolejnych partii i to oni kontrolowali grę w secie numer dwa i trzy. Największe emocje były w czwartej partii. Przyjezdni mieli piłki setowe, ale więcej zimnej krwi zachowała ekipa z Zagłębia i, wygrywając 34:32, dopisała kolejne trzy oczka do ligowej tabeli. – Niestety, za ładną grę nikt punktów nie rozdaje, a nam właśnie one są najbardziej potrzebne. Przykro nam, bo mimo tego, że włożyliśmy w to spotkanie całe serce, nie udało nam się wywieźć stąd ani jednego punktu – żałował niewykorzystanej okazji kapitan tyskiego zespołu, Grzegorz Surma.

Pięć setów oglądali kibice zgromadzeni na meczu Campera Wyszków z Cuprum Lubin. Podopieczni Jana Sucha spotkanie w pierwszej rundzie rozstrzygnęli na swoją korzyść, wygrywając na wyjeździe 3:2. Sobotni pojedynek rozpoczął się po ich myśli – wyszkowianie triumfowali w pierwszej odsłonie 25:18. Dwie następne partie przechylili na swoją korzyść goście i miejscowi musieli wygrać kolejnego seta, by myśleć o zdobyczy punktowej. Tak też się stało i o końcowym wyniku miał zadecydować tie-break. W nim żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć od rywala na większy dystans, toteż wszystko rozstrzygnęło się w wyrównanej końcówce. Błąd dotknięcia siatki zawodników Campera sprawił, że lubinianie zrewanżowali się za porażkę z pierwszej rundy, utrzymując drugą pozycję w tabeli. Najlepszym zawodnikiem spotkania wybrano zawodnika gości – Szymona Romacia.

Na brak emocji nie mogli również narzekać kibice obecni na spotkaniu Ślepska Suwałki z Krispolem Września. Beniaminek I ligi znakomicie wszedł w mecz i po godzinie gry prowadził już 2:0. Taki obrót sytuacji sprawił, że przyjezdni nieco rozluźnili się na początku trzeciej odsłony i w mgnieniu oka przegrywali już 0:4. Skrzętnie wykorzystali to miejscowi, którzy triumfowali w trzecim, a potem w czwartym secie, doprowadzając do wyrównania w meczu. Tie-break od początku do końca należał do podopiecznych Piotra Poskrobko i to gospodarze, triumfując 15:7, zapisali dwa punkty na swoim koncie.



Nadspodziewanie łatwo KPS Siedlce uległ na własnym boisku ekipie Stali Nysa w trzech setach. Podopieczni Sławomira Gerymskiego walczyli, lecz nie udało im się przechylić na swoją korzyść ani jednej partii. Każdy set miał podobny przebieg – goście odskakiwali na początku, miejscowi dochodzili rywala przed końcówką, lecz nie zdołali postawić kropki nad „i”. Porażka sprawiła, że siedlczanie zamienili się miejscami w tabeli ze Ślepskiem i w tej chwili zajmują piątą lokatę.

W końcu zwycięstwo zapisała na swoim koncie Avia Świdnik, która nie wygrała od pięciu kolejek. Świdnicka ekipa okazała się lepsza w meczu wyjazdowym przeciwko Kęczaninowi Kęty. Premierowa odsłona padła łupem gości, lecz szybko odpowiedzieli miejscowi – wygrywając 25:18, wyrównali stan meczu. Dwa kolejne sety rozstrzygnęli na swoją korzyść świdniczanie i to oni mogli cieszyć się z niezwykle cennych trzech oczek. Zwycięstwo sprawiło, że podopieczni Marcina Jarosza zrównali się punktami z AZS-em AGH Kraków. – Cieszymy się z długo oczekiwanego zwycięstwa. Na pewno poprawi nam ono humor na święta i doda wiary we własne możliwości. Liczymy, że nowy rok zaczniemy zwycięstwem, tak jak go skończyliśmy – mówił Jakub Peszko, przyjmujący Avii. – W meczu z Kęczaninem zagraliśmy bardzo dobrze w elemencie zagrywki i bloku. Cieszymy się tym bardziej, że wywieźliśmy trzy punkty z tak trudnego terenu. Zwycięstwo było nam bardzo potrzebne i mamy nadzieję, że pomimo tych wielu problemów, jakie nękają naszą drużynę, pójdziemy za ciosem, zaczniemy zdobywać punkty i wspinać się w ligowej tabeli – dodał libero świdniczan, Tomasz Głód.

Ekipa spod Wawelu również sprawiła miłą niespodziankę swym kibicom, wygrywając na wyjeździe z Pekpolem Ostrołęka. Triumf nie przyszedł jednak łatwo, a o końcowym wyniku zadecydował piąty set. Aż trzy z pięciu partii rozstrzygnęły się w samej końcówce, co świadczy o niezwykłej zaciętości i waleczności po obu stronach siatki. Ostatecznie to krakowianie cieszyli się z wygranej i z pewnością w dobrych nastrojach spędzą świąteczny czas. – Pierwszy set był bardzo nerwowy, popełnialiśmy dużo błędów i właśnie przez nie przegraliśmy też drugiego seta. Są one naszą zmorą w tym sezonie. W trzecim ponownie było nerwowo w końcówce, ale indywidualne zagrania pomogły nam go wygrać. Żałujemy porażki w czwartej partii, bo wtedy wygralibyśmy za trzy punkty, tak jak sobie to zakładaliśmy, natomiast tie-break toczył się już pod nasze dyktando. Największe brawa należą się naszemu kapitanowi, Patrykowi Łabie, który po paru słabszych występach znów wrócił na właściwe tory – powiedział krakowski zawodnik Karol Galiński.

– Bardzo cieszymy się ze zwycięstwa, ponieważ Pekpol jest poukładanym i mocnym zespołem. Zapewne niewielu stawiało na to, że będziemy w stanie nawiązać walkę z tym rywalem – dodawał rozgrywający akademików, Adam Szałański, który podobnie jak swój klubowy kolega, żałował niewykorzystanej szansy w czwartej odsłonie. – Szkoda nam troszkę czwartego seta, w którym mieliśmy piłki meczowe w górze i mogliśmy wracać do Krakowa z trzema punktami. Jednak na święta udajemy się mimo wszystko w dobrych humorach, po niezłym meczu, pełnym emocji od samego początku. Mamy nadzieję, że nowy rok będzie dla nas lepszy i zaczniemy go tak, jak kończymy ten – podsumował Szałański.

Zobacz również:
Tabela oraz wyniki 14. kolejki I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved