Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dariusz Daszkiewicz: Wiedzieliśmy, że to będzie ciężki mecz

Dariusz Daszkiewicz: Wiedzieliśmy, że to będzie ciężki mecz

fot. Tomasz Kubicki / Effector

W ostatnim przedświątecznym meczu na placu boju stanęły dwie drużyny z końca ligowej tabeli - Effector Kielce i BBTS Bielsko-Biała. - Dzisiaj nasza gra nie wyglądała idealnie - po spotkaniu przyznał trener gospodarzy, Dariusz Daszkiewicz.

Były środkowy Effectora, a obecnie kapitan BBTS-u Bielsko-Biała, Grzegorz Kokociński, nie krył zawodu z powodu rozwoju sytuacji na boisku. – Zespół z Kielc zainkasował komplet trzech punktów, a my na pewno żałujemy tego, co się stało w tym spotkaniu. Mogliśmy spokojnie ugrać choć jedno oczko, ale do naszej gry – zwłaszcza w końcówce trzeciego seta – wdarła się nerwowość. W drugiej partii zagraliśmy słabo. Dziesięciominutowa przerwa pomogła nam, ale zaraz potem zdarzyła się pechowa końcówka – jedna, dwie piłki i przegraliśmy kolejną odsłonę spotkania. Czwartego seta oddaliśmy niemalże bez walki. Nie tak wyobrażaliśmy sobie zakończenie tej rundy, ponieważ zagraliśmy słabiej niż w meczu z Czarnymi Radom. Wiedzieliśmy, że Effector podejdzie do tego pojedynku bardzo zmotywowany, z racji porażki w poprzedniej kolejce z Transferem Bydgoszcz. Na pewno chcieli to sobie odbić na nas, co im się udało – podkreślił zawodnik.

Po raz pierwszy od dłuższego czasu powody do zadowolenia z postawy swojego zespołu miał kapitan gospodarzy, Piotr Lipiński. – Przede wszystkim dziękuję za gratulacje – w końcu drużyna przeciwna powinszowała nam wygranego meczu. Pierwszy set był bardzo nerwowy – prowadziliśmy dwoma, potem czterema punktami. Bielszczanie nieco „przydusili” nas w końcówce i wygrali trzema oczkami. Kielecki rozgrywający podkreślił jednak, że to nie wszystko, na co stać jego drużynę. – Później uspokoiliśmy grę, daliśmy z siebie więcej, ale na pewno nie jest to jeszcze do końca to, co powinniśmy grać – są w nas duże rezerwy. Cieszymy się z tych trzech punktów. Teraz przychodzi czas świąt, czeka nas trochę odpoczynku – nie za dużo, bo wolne mamy tylko trzy dni. Zaraz wracamy do pracy, zaczynamy drugą rundę i najważniejszym jest dla nas to, żeby wygrywać z drużynami, które są w naszym zasięgu, a walczyć z tymi, które są teoretycznie lepsze od nas.

Jako przyczynę porażki trener BBTS-u Janusz Bułkowski wskazał dużą ilość pomyłek swojej drużyny oraz dobrą dyspozycję argentyńskiego przyjmującego Effectora Kielce. – Na pewno był to mecz grany falami – pierwszy set był nerwowy, ale uspokoiliśmy się i wygraliśmy. Myślałem, że pójdziemy za ciosem. Niestety – nic takiego się nie stało. Kolejną partię przegraliśmy dość zdecydowanie: w pewnym momencie zobaczyliśmy, że przeciwnik nie gra zbyt dużo z krótkiej piłki, a bardzo często prawym skrzydłem i staraliśmy się to jakoś zneutralizować. W kieleckim ataku wyróżniał się dziś Bruno Romanutti, a my nie mogliśmy znaleźć sposobu, by go zatrzymać. Myślę, że problemem był też fakt, że nie ustrzegliśmy się paru błędów własnych, szczególnie w końcówce trzeciej partii, co Effector wykorzystał. Czwartą odsłonę spotkania oddaliśmy bez walki i wiary w to, że możemy wygrać i wywieźć z Kielc chociaż punkt – zaznaczył trener gości.



Fakt, że ze strony kielczan w tym pojedynku nie wszystko było idealne, podkreślił trener Effectora Dariusz Daszkiewicz. – Będąc po serii czterech porażek, wiedzieliśmy, że będzie nas czekał ciężki mecz. Nie grało nam się łatwo, bardzo ciężko było nam wejść w spotkanie, graliśmy nerwowo. Praktycznie cały tydzień przygotowywaliśmy się do tego meczu, powtarzając sobie, że istotne w tej rywalizacji będą błędy własne. W pierwszym secie ich się nie ustrzegliśmy – było ich aż dziewięć. Od kolejnej partii ograniczyliśmy je praktycznie do minimum i myślę, że to było kluczowym elementem na drodze do ogrania BBTS-u. Bardzo cieszę się ze zwycięstwa i trzech punktów przede wszystkim dlatego, że nasza gra nie wyglądała dzisiaj idealnie. Nie była zbyt ładna, ale najważniejsze, że okazała się skuteczna – zakończył trener Daszkiewicz.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved