Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Długo wyczekiwane zwycięstwo Avii

I liga M: Długo wyczekiwane zwycięstwo Avii

fot. Joanna Skólimowska

Ostatni mecz 2013 roku okazał się świetną okazją dla podopiecznych Marcina Jarosza, aby poprawić swój punktowy dorobek i z podniesionymi głowami wrócić do domów na święta. Potrzebowali oni czterech setów, aby rozprawić się w Kętach z tamtejszym Kęczaninem.

Spotkanie rozpoczęło się od błędów popełnianych przez oba zespoły. Najpierw w przyjęciu pomylił się Głód, chwilę później świdniczanom punkt podarował Zarankiewicz. Dopiero przy zagrywce Wojciecha Pawłowskiego gościom udało się osiągnąć dwupunktową przewagę (7:5). Prowadzenie to nie trwało jednak długo, ponieważ już kilka akcji później, dzięki atakowi po bloku Marcina Kantora, kibice byli świadkami remisu (po 9). Przy stanie 12:11 Pietraszkę zastąpił Faron. Wyrównana walka toczyła się do momentu, kiedy tablica wyników wskazywała 19:16 na korzyść Avii. Powtarzające się błędy w szeregach przyjezdnych nie pozwoliły im jednak na utrzymanie przewagi zbyt długo. Po pomyłce w ataku Guza było 20:20. Na szczęście dla siatkarzy z Lubelszczyzny w ich szeregach cały czas w świetnej dyspozycji znajdował się ich nominalny bombardier i to właśnie Pawłowskiemu w dużej mierze zawdzięczali oni kolejne punkty aż do stanu 25:21 i zwycięstwo w premierowej odsłonie.

Drugą partię zdecydowanie pewniej, bo od bloku Jakuba Peszko na Zarankiewiczu, rozpoczęli świdniczanie. Wypracowali oni sobie nawet trzy oczka przewagi (7:4), jednak nie zdołali tego dorobku punktowego zbyt długo utrzymać. Po tym, jak Jarosław Macionczyk zablokował Peszkę, tablica wyników wskazywała remis po 9. Kilka akcji później gospodarze, dzięki blokowi Pietraszko oraz Zarankiewicza na Guzie, prowadzili 16:14. Kiedy akcję później zablokowany został dodatkowo Pawłowski, o czas poprosił Marcin Jarosz. Na tym etapie seta serię błędów popełnił Peszko, co zmusiło szkoleniowca Avii do dokonania zmiany – na boisku pojawił się Adrian Zalewski. Goście przegrywali już 15:20. Wysokiej przewagi kęczanie nie zamierzali roztrwonić, a ich determinacja pozwoliła powiększyć ją do siedmiu oczek, które pozwoliły na rozstrzygnięcie stosunkiem 25:18.

Choć trzeciego seta ponownie lepiej rozpoczęli przyjezdni, nie udało im się zbyt długo trzymać przeciwników na dystans. Gospodarzom udało się dwukrotnie zablokować Pawłowskiego, a kibice byli świadkami remisu 8:8. W tej części seta to właśnie defensywa obu zespołów na siatce przynosiła najwięcej punktów, co pozytywnie wpływało na jakość widowiska. Poza wspomnianym już Pawłowskim, przysłowiową „czapę" dostali także Jonasz Biegun oraz dwukrotnie Jakub Guz (po 11). Kiedy UMKS wypracował dwa oczka przewagi, o czas poprosił Jarosz. Oba zespoły deptały sobie wzajemnie po piętach aż do momentu, gdy na tablicy wyników przekroczony został dwudziesty punkt. Wówczas dwa razy pomylili się kęczanie, zaś asem serwisowym popisał się Zalewski i Avia prowadziła już 23:20. W końcówce nerwowa atmosfera udzieliła się także trenerowi z Kęt, który otrzymał nawet upomnienie w postaci żółtej kartki. Partię skutecznym atakiem zakończył Jakub Guz (25:21).



Mimo że gospodarze przegrywali w setach 1:2, nie zamierzali się poddawać. Co prawda w początkowej fazie czwartego seta przewagę osiągnęli świdniczanie, głównie dzięki dobrej postawie Guza (7:4), jednak dwie pomyłki jego kolegów z drużyny oraz atak ze środka Pawła Pietraszko pozwoliły na szybkie wyrównanie (po 7). Od tego momentu jednak coś w grze Kęczanina się załamało, nie byli oni bowiem w stanie stawić oporu przeciwnikowi, zaczęli także zwielokrotniać liczbę swoich błędów. W pewnym momencie lubelski zespół prowadził 16:11, po efektownej akcji Gonciarza Peszko, który zaatakował z drugiej linii. W końcówce co prawda dwukrotnie świetnie atakował Kantor, jednak było to za mało, aby na dłuższą metę zagrozić rywalowi i przedłużyć szansę na piątego seta. Mecz zakończył się blokiem na Mateuszu Zarankiewiczu. Świdniczanie, którzy borykają się w tym sezonie ze sporymi problemami, wrócą do domów w bardzo dobrych nastrojach, bowiem na ich koncie pojawiły się kolejne, niezwykle cenne trzy punkty.

UMKS Kęczanin Kęty – ASPS Avia Świdnik 1:3
(21:25, 25:18, 21:25, 18:25)

Składy zespołów:
Kęczanin: Pietraszko, Macionczyk, Gaweł, Kantor, Mysera, Zarankiewicz, Toczko (libero) oraz Faron, Biegun, Janiak i Popik
Avia: Guz, Gonciarz, Pawłowski, Peszko, Stępień, Szaniawski, Głód (libero) oraz Zalewski, Misztal i Kołodziejczyk

Zobacz również:
Wyniki 14. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna, siatkowka24.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved