Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Duże emocje w Krośnie, ale Wisła bez punktu

I liga K: Duże emocje w Krośnie, ale Wisła bez punktu

fot. Damian Krzanowski / karpaty-krosno.pl

Zespoły PWSZ Karpaty Krosno i TS Wisłę Kraków dzieli w tabeli sześć miejsc, jednak po raz drugi okazało się, że podopiecznym Dominika Stanisławczyka ciężko gra się z ekipą z grodu Kraka. Karpaty wygrały wprawdzie 3:1, jednak emocji i nerwów nie zabrakło.

Już w pierwszym secie przyjezdne pokazały, że nie stoją na straconej pozycji. Dość długo udało im się utrzymywać kontakt punktowy. Przy stanie 19:16 dla Karpat o czas poprosił szkoleniowiec Wisły, a swoją prośbę powtórzył przy stanie 21:17. Druga przerwa pozwoliła skoncentrować się przyjezdnym, które odrobiły dwa punkty pod rząd i bardzo szybko o czas poprosił trener ekipy z Krosna. Krótka rozmowa dobrze podziałała na gospodynie, które już do końca seta kontrolowały przebieg gry i ostatecznie triumfowały 25:21.

Początek drugiej odsłony to dominacja krakowianek, które zaskoczyły rywalki i zdobyły prowadzenie 6:1. Szybko interweniował trener Stanisławczyk, jego podopiecznym udało się wyrównać stan seta (16:16). Od tej pory na boisku trwała wyrównana walka, a o zwycięstwie wiślaczek zadecydowała gra na przewagi (26:24).

W trzeciej partii od początku oba zespoły nawiązały walkę punkt za punkt. Raz jedna, raz druga drużyna wychodziła na minimalne prowadzenie. Żadna jednak nie potrafiła zbudować bezpiecznej przewagi. Dopiero w końcówce miejscowe doprowadziły do trzypunktowego prowadzenia (24:21). Wtedy jednak o czas poprosił trener Wisły, a jego podopieczne pokazały niesamowitego ducha walki. Doprowadziły do remisu po 24 i znów obie drużyny zaczęły grać punkt za punkt. Tym razem jednak najważniejsze piłki rozstrzygnęły na swoją korzyść krośnianki i zwyciężyły 32:30.



Czwarty set wyglądał podobnie do pierwszego. Początkowo obie ekipy toczyły wyrównaną walkę, jednak mniej więcej w połowie partii kontrolę nad grą zaczęły przejmować gospodynie. Przy stanie 17:15 o czas poprosił szkoleniowiec Wisły, jednak jego podopieczne w tym secie nie były już w stanie przełamać dobrej postawy krośnianek. Ostatecznie czwarta odsłona zakończyła się wygraną Karpat 25:19.

Zespół z Krosna zainkasował w tym pojedynku trzy punkty, jednak po raz kolejny okazało się, że ekipa Wisły Kraków to wymagający przeciwnik. Libero Karpat, Paulina Czekajska, przyznała, że jej drużyna nie zagrała w tym meczu zbyt dobrze. – Nasza gra wyglądała nieciekawie, więc zwycięstwo tym bardziej cieszy. Zrobiłyśmy na pewno sobie i kibicom fajny prezent przed świętami.

Katarzyna Niedziałek cieszyła się z kolei, że zawodniczki Karpat w trudnych momentach były w stanie przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. – Mecz wzbudzał emocje, zwłaszcza trzeci set, jednak chyba w sporcie o to chodzi, żeby był dreszczyk emocji. Byłyśmy przygotowane na to, że ten mecz nie będzie łatwym meczem, może nawet jednym z najtrudniejszych. Wisła to zespół, który co prawda najpóźniej skompletował skład i te przygotowania przebiegały w opóźnionym czasie, ale z meczu na mecz gra coraz lepiej.

PWSZ Karpaty MOSiR KHS Krosno – TS Wisła Kraków 3:1
(25:21, 24:26, 32:30, 25:19)

Zobacz także:
Wyniki 11. kolejki i tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna, khskarpaty-krosno.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved