Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Anita Kwiatkowska: Te pięć setów już nas trochę „wykańcza”

Anita Kwiatkowska: Te pięć setów już nas trochę „wykańcza”

fot. Cezary Makarewicz

Łodzianki wywalczyły dwa punkty w starciu z pilankami. Choć są one niżej notowanym zespołem, to ostatnie wyniki nie pozwalały ich lekceważyć. - Wiedziałyśmy, że to będzie trudny mecz - mówiła po spotkaniu Anita Kwiatkowska, atakująca Budowlanych Łódź.

To już kolejny mecz, w którym gracie pięć setów. Tym razem jednak finał był dla was szczęśliwy…

Anita Kwiatkowska: – Rzeczywiście i te pięć setów nas już trochę „wykańcza” (śmiech). Najważniejsze jest zwycięstwo i dwa punkty. Nie jesteśmy do końca usatysfakcjonowane, ponieważ była okazja, było blisko zdobycia kompletu punktów. Zadecydowała jedna, dwie akcje. Cieszymy się z tego, że mecz jest wygrany i możemy się rozjechać do domów na święta w dobrych nastrojach.

Jak oceniasz postawę pilanek, postępy, jakie poczyniły od początku sezonu?



– Pilanki w ostatnich spotkaniach pokazują się z bardzo dobrej strony. Urwały punkty we Wrocławiu, wygrały 3:0 z Chemikiem Police. Na pewno czują się pewniej i między innymi dlatego grają lepszą siatkówkę. Wiedziałyśmy, że się nam „postawią” i że to nie będzie łatwe spotkanie.

Wobec tego obawiałyście się tego meczu?

– Trudno powiedzieć, czy się obawiałyśmy. Wiedziałyśmy, że będzie to trudny mecz i musimy wyjść na boisko maksymalnie skoncentrowane, walczyć o każdy punkt.

W wasze poczynania wkradło się dużo błędów własnych i niedokładności. Czy było to przyczyną porażki w secie inaugurującym spotkanie?

– Przede wszystkim to my zagrałyśmy słabo w pierwszej partii i to zadecydowało o naszej porażce w tym secie. Potem poprawiłyśmy naszą grę i wyglądała ona już troszeczkę lepiej.

Co okazało się decydujące w nerwowych końcówkach setów?

– W tie-breaku zrobiłyśmy mniej błędów własnych, zagrałyśmy też lepiej blokiem. Myślę, że to sprawiło, iż ostatecznie to my możemy cieszyć się z wygranej.

Czujecie się na siłach, aby pokonać Chemika Police w pierwszym spotkaniu w nowym roku?

– Życzyłabym sobie tego. Będziemy walczyć. Pilankom ta sztuka się udała, więc tak samo może udać się nam. Nic nie jest przesądzone.

Przegrałyście 2:3 z drużyną BKS-u Bielsko-Biała, dzisiaj wygrałyście 3:2 z ekipą z Piły. W tym sezonie w ORLEN Lidze gra wyjątkowo wiele drużyn z podobnym potencjałem sportowym…

– W tym sezonie kolejne miejsca dzieli bardzo mała różnica punktowa. Każdy może wygrać z każdym. Ostatnie mecze pokazały, że zespoły z dołu tabeli potrafią zdobywać punkty w starciu z zespołami z pierwszej trójki i dlatego jest tak „ciasno”.

Do rozgrywek ligowych dołączą wkrótce mecze Pucharu Polski. Tam również zmierzycie się z drużyną z Piły. Czy dotychczasowe spotkania jakoś wam pomogą w tej rywalizacji?

– Te mecze, które do tej pory rozegrałyśmy, pomogły nam w zgraniu, ułożeniu naszej gry. Na pewno wygląda ona już zdecydowanie lepiej niż na początku sezonu. Mam nadzieję, że przełoży się to również na mecze Pucharu Polski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved